Zacięty mecz w Gdyni, kapitalna walka Asseco Arki - Unicaja okazuje się zbyt mocna

Jakub Łasek
Jakub Łasek
Zaktualizowano 
Mecz Asseco Arka Gdynia - Unicaja Malaga w EuroCupie Przemyslaw Swiderski
Asseco Arka zagrała bardzo dobre spotkanie i postawiła się faworytom z Malagi. Długimi fragmentami wynik oscylował w okolicach remisu, ale ostatecznie to Unicaja zwyciężyła 66:59. Gdyńscy kibice mogą być jednak zadowoleni z postawy swojego zespołu, który stworzył świetne widowisko w Gdynia Arenie. Dla drużyny Przemysława Frasunkiewicza to dopiero pierwsza porażka w sezonie 2019/2020.

Pierwsze punkty w meczu zdobył lider gospodarzy, Josh Bostic, który skutecznie egzekwował dwa rzuty wolne. Po tej akcji nastąpił krótki festiwal nieskuteczności z obu stron, przerwany dopiero przez Adama Hrycaniuka. Unicaja przez niemal cztery minuty nie mogła trafić do kosza, aż wreszcie tę niemoc przełamał Adam Waczyński, który popisał się celną trójką. Wciąż jednak obie drużyny miały ogromne problemy z punktowaniem, o czym najlepiej świadczy fakt, że po pięciu minutach było zaledwie 4:3 dla Asseco Arki. Z tej gry błędów szybciej otrząsnęli się goście, którzy najpierw trafili dwa rzuty wolne, a następnie punktowali spod kosza. Ta druga akcja może stać się podsumowaniem początku meczu, bo koszykarze z Malagi potrzebowali aż trzech prób, by wreszcie zdobyć punkty. Goście prezentowali się minimalnie lepiej, ale przez całą pierwszą połowę po obu stronach szwankował atak. Po 10 minutach Unicaja prowadziła 12:6.

W drugiej odsłonie Hiszpanie kontynuowali swoją lepszą grę i już po kilku minutach mieli dziesięć punktów przewagi. Goście wyraźnie poprawili skuteczność, a co więcej, nadal niesamowicie naciskali na rywali w obronie. W kilku akcjach Asseco Arka miała problemy, by wyprowadzić piłkę z własnej połowy, co było zasługą świetnego pressingu Unicajy. Dwucyfrowa przewaga gości utrzymywała się przez kilka minut, aż wreszcie to gdynianie przejęli na chwilę inicjatywę, zmniejszając straty do siedmiu oczek. Później świetny moment miał Phil Greene, który trafił dwukrotnie z dystansu. Na minutę przed końcem różnica między ekipami wynosiła tylko dwa punkty. Amerykanin po chwili dołożył kolejną trójkę, doprowadzając do remisu, a na koniec pierwszej połowy wbił się pod kosz i ustalił wynik do przerwy na 30:28 dla gdynian.

Po zmianie stron wynik po stronie Asseco Arki otworzył... Phil Greene, który zdobył swoją czwartą trójkę. Potem jednak swoje wielkie umiejętności pokazał reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej Deon Thompson, który w ciągu czterech minut zdobył dziewięć punktów. Kiedy skuteczną próbę zza łuku dołożył Alberto Diaz i w mgnieniu oka Unicaja wyszła na prowadzenie 42:33. Gdynianie zdołali zatrzymać ucieczkę Hiszpanów, ale też długo nie byli w stanie na dłużej zbliżyć się do rywali. Wprawdzie gospodarze zmniejszyli stratę do pięciu oczek, ale to było wszystko, co udało się wywalczyć w trzeciej kwarcie. Wynik 44:49 dawał gdynianom nadzieję na nawiązanie walki w ostatnich dziesięciu minutach.

Pierwsze chwile czwartej odsłony jeszcze pobudziły te nadzieje, bo cztery rzuty wolne z rzędu trafił Krzysztof Szubarga, minimalizując stratę Asseco Arki. Obie ekipy grały bardzo agresywnie po obu stronach parkietu, co skutkowało wieloma faulami, spowalniając tempo meczu. Gdynianie jednak wytrzymywali tę twardą, fizyczną walkę, cały czas trzymając się blisko zespołu z Malagi. W połowie kwarty ponownie odskoczyli goście, którzy znów wypracowali sobie siedem punktów przewagi, głównie za sprawą Waczyńskiego i kapitalnego dziś Thompsona. Asseco Arka w końcowych minutach próbowała jeszcze ambitnie dogonić rywali, ale ostatecznie to Unicaja wygrała 66:59.

Asseco Arka Gdynia - Unicaja Malaga 59:66 (6:12, 24:16, 14:21, 15:17)
Asseco Arka: Greene 18, Upson 11, Bostic 8, Hrycaniuk 8, Hammonds 6, Szubarga 4, Emelogu 4, Czerlonko 0, Wołoszyn 0, Wyka 0.
Unicaja: Thompson 21, Waczyński 8, Fernandez 7, Ejim 6, Diaz 6, Elegar 4, Suarez 4, Avramović 4, Guerrero 2, Herun 2, Adams 2.

polecane: Pierwszy Polak połknął elektroniczną pigułkę

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie