Zabójstwo w Kwidzynie. 13 lat więzienia za zabójstwo kibica Widzewa Łódź. Sąd Apelacyjny w Gdańsku złagodził wyrok o 2 lata!

Natalia Grzybowska
Natalia Grzybowska

Wideo

Zobacz galerię (7 zdjęć)
Gdański Sąd Apelacyjny we wtorek, 22.12.2020 r. skazał Piotra Ch., oskarżonego o zabójstwo 20-letniego kibica Widzewa Łódź, na karę 13 lat pozbawienia wolności. Do zbrodni doszło w Kwidzynie w 2016 r. Wyrok, zmniejszony o 2 lata, jest prawomocny.

13 lat więzienia za zabójstwo kibica Widzewa Łódź. Sąd złagodził wyrok

Gdański Sąd Apelacyjny we wtorek, 22.12.2020 r. skazał Piotra Ch., oskarżonego o zabójstwo 20-letniego kibica Widzewa Łódź, na karę 13 lat pozbawienia wolności. Tym samym Sąd Apelacyjny złagodził wyrok, który zapadł w pierwszej instancji. W lipcu 2019 r. gdański Sąd Okręgowy skazał Piotra Ch. na karę 15 lat pozbawienia wolności.

Mniejszą karę – roku więzienia – Sąd Apelacyjny wymierzył także drugiemu z oskarżonych, Mateuszowi S., skazanemu przez sąd pierwszej instancji na dwa lata więzienia. Apelację od wyroku Sądu Okręgowego złożyli obrońcy oskarżonych.

W uzasadnieniu wyroku Jerzy Sałata, będący przewodniczącym składu sędziowskiego, podkreślił, że do zdarzenia doszło „na tle długotrwałego konfliktu między pseudokibicami zwaśnionych klubów piłkarskich”.

Sąd uznał, że sam pokrzywdzony Patryk J. przyczynił się do tragedii.

– Krytycznego dnia oskarżony strzelił do J. z broni palnej z bliskiej odległości – przypomniał sędzia. – Pokrzywdzony swoją postawą niewątpliwie przyczynił się do takiego przebiegu zdarzenia. Gdyby oni (pokrzywdzonemu towarzyszyli koledzy – przyp. red.) spokojnie przeszli obok tej kamienicy, z której zaczął wychodzić m.in. Piotr Ch., to zapewne nic by się nie stało. Tymczasem J., widząc zaledwie dwóch osobników, zadecydował, że należy wrócić w ich kierunku. I wówczas doszło do tego zajścia.

Zaznaczył również, że nie ma dowodu na to, by pokrzywdzony miał przy sobie maczetę oraz jej użył. Ocenił więc, że oskarżony nie działał w ramach obrony koniecznej.

Okoliczności śmierci kibica

Do śmierci Patryka J. doszło 7 października 2016 roku. W biały dzień, około godziny 16:00, na ulicy Warszawskiej w Kwidzynie 20-letni kibic Widzewa Łódź został postrzelony w brzuch. Przebiegł ulicę i upadł na sklepowym parkingu, odwieziony przez karetkę, zmarł w szpitalu.

O zabójstwo prokuratura oskarżyła Piotra Ch. Biegli nie ustalili jednak, z jakiej broni oddano strzał, a organa ścigania nie odnalazły pistoletu.

Podczas pierwszej rozprawy, która miała miejsce w listopadzie 2017 r., oskarżony wyjaśniał, że strzelał w samoobronie, celując w nogi pokrzywdzonego.

– Wyciągnąłem rewolwer z mojej saszetki – tak zwanej nerki – i powiedziałem, że mają wypier... bo będę strzelał – mówił w 2017 roku. – Wydaje mi się, że dwaj pozostali zwolnili, ale Patryk nie zareagował. Wyciągnął maczetę, żeby zadać cios. Musiałem odskoczyć i w tym momencie oddałem strzał w nogi Patryka. Jeden strzał.

Drugi oskarżony – Mateusz S. – miał, według prokuratury, utrudniać śledztwo, wyjeżdżając z Piotrem Ch. do Gdańska i do Niemiec, co uznano za pomoc w ucieczce.

Masz informacje? Redakcja Dziennika Bałtyckiego czeka na #SYGNAŁ

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie