Zablokują trasę E6

    Zablokują trasę E6

    Hubert Bierndgarski

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Przez cztery godziny pomorscy rybacy będą we wtorek blokowali drogi krajowe pomiędzy Redą a Wejherowem, Słupskiem a Redzikowem oraz Koszalinem a Kołobrzegiem. Blokada to początek protestów środowisk rybackich, które nie zgadzają się z decyzjami polskich i unijnych urzędników.
    Chodzi o zmniejszane z roku na rok limity połowowe na dorsze i brak rekompensat za postoje rybaków w portach podczas zakazu połowu tych ryb.

    Wtorkowa akcja rozpocznie się dokładnie o godzinie 12 i będzie polegała na blokowaniu dróg krajowych na przejściach dla pieszych.

    - Chcieliśmy rozpocząć protesty już w piątek, jeszcze przed Świętem Zmarłych, ale uznaliśmy, że trzeba uszanować ten czas. Dlatego przenieśliśmy je na 4 listopada - mówi Andrzej Rejkowski z Ustki, członek komitetu protestacyjnego rybaków. - Nasza akcja zostanie wcześniej zgłoszona na policji. Będziemy ubrani w kamizelki odblaskowe i wyposażeni w transparenty. To jedyny sposób, aby politycy i urzędnicy dostrzegli nasze problemy.

    Rejkowski nie powiedział nam jednak, czy drogi będą zablokowane przez całe cztery godziny, czy też co jakiś czas samochody będą przepuszczane. Rybacy twierdzą jednak, że po to wybrali tak ruchliwe drogi, aby ich protest został zauważony.

    - Wiemy, że w ciągu godziny w miejscach, gdzie chcemy prowadzić blokady, przejeżdża kilkaset pojazdów. Mam nadzieję, że kierowcy zrozumieją naszą determinację. Od miesięcy prowadzimy z urzędnikami rozmowy, ale nie przynoszą one żadnego skutku. Dlatego zostały nam tylko protesty - dodaje Rejkowski.

    Rybacy nie zgadzają się m.in. z wprowadzonym do końca tego roku całkowitym zakazem połowu dorszy na łowiskach wschodnich (to główne łowiska, z których korzystają polscy rybacy). Protest jest również reakcją na obietnice urzędników z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, którzy zapewniali, że jeszcze w październiku rozpocznie się wypłata rekompensat za postoje w portach w tym roku. Pieniędzy jeszcze nie wypłacono. Przedstawiciele środowisk rybackich jednoznacznie wskazują, że jeżeli nie będzie odszkodowań, to za rok nie będzie komu łowić ryb.

    - W 2009 roku mają być jeszcze mniejsze niż teraz limity na połowy dorszy, nie możemy łowić łososi pławnicami, są problemy ze śledziami - wylicza Grzegorz Szomborg, armator z Jastarni i przewodniczący komitetu protestacyjnego rybaków. - Jeżeli nie damy naszym pracownikom wypłat, to odejdą z pracy. Już teraz część kutrów nawet jakby mogła, to nie wyjdzie w morze, bo brakuje rybaków i mechaników. Najgorsze jest jednak to, że urzędnicy, zamiast szukać rozwiązań tego problemu, najwięcej pieniędzy z dotacji unijnych przeznaczają na likwidację floty rybackiej.

    Wiadomo, że protesty rybaków nie zakończą się na wtorkowych blokadach dróg. Możliwe, że w najbliższym czasie zablokowane zostaną główne porty morskie w Szczecinie i Gdańsku.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    sssxxxx

    ssss (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

    Post zdublowany.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    sss

    ssss (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    tylko niech ci biedni rybacy wkoncu pokaza swoja piekne domki i bardzo droge samochody a nie tylko protestuja i mawiaja ludziom ze nie maja co jesc .BO TO JEST WIELKE KLAMSTWO

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    jaka E6?

    nix (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 4

    A to treść mojego maila do redakcji:
    Szanowni Państwo,

    ze zdumieniem przeczytałem dzisiaj nagłówek artykułu pt.: "Zablokują trasę E6". Chciałbym poprosić autora tego tytułu, aby wziął do ręki...rozwiń całość

    A to treść mojego maila do redakcji:
    Szanowni Państwo,

    ze zdumieniem przeczytałem dzisiaj nagłówek artykułu pt.: "Zablokują trasę E6". Chciałbym poprosić autora tego tytułu, aby wziął do ręki mapę drogową Polski i spróbował znaleźć na niej drogę o takim numerze. Zapewniam, że będą to poszukiwania daremne. Informuję zatem, że tzw. "drogi krajowe" w POlsce oznacza się odpowiednim skrótem "DK". Wspomniana przez autora trasa nr 6, wiodąca spod niemieckiej granicy obok Szczecina aż do Trójmiasta, może byćzatem określona jako trasa "DK 6". Najważniejsze drogi krajowe są jednak również częscią europejskich koratrzy transportowych, któym nadaje się odrębne numery z przedrostkiem "E". Numery te zazwyuczaj różnią się od swojego "krajowego" odpowiednika (w niektóych krajach, np. w Szwecji, numeracje krajowe i europejskie częściowo się pokrywają), ale są za to jednakowe dla wszystkich krajów, przez które przebiega taka trasa. I tak trasa E 28 zaczyna się już po Berlinem, a składa się m. in. w swojej niemieckiej części z autostrady A11, a w Polsce z autostrady A6 oraz wspomnianej drogi krajowej nr 6.
    Tytuł artykułu brzmieć więc powinien prawidłwo "Zablokują trasę DK 6" lub "Zablokują trasę E 28". Dla osoby niezmotoryzowanej niuanse te mogą wydawać się nieistotne, lecz moim zdaniem taki błąd jest jednak wprowadzaniem w błąd czytelnika i wprowadzaniem zamieszania. Chciałbym zwrócić uwagę, że istnieje prawdziwa europejska trasa "E6", a przebiega ona przez Szwecję i Norwegię i łączy szwedzkie miasto Trelleborg z granicą norwesko - rosyjską.

    Mam więc nadzieję, że wkrótce nie będę już musiał czytać informacji o trasach "E 6" lub "E 7" (często błędnie określa się w ten sposób drogę krajową nr 7, w numeracji europejskiej E 77).

    Z poważaniem
    (nazwisko do wiadomości redakcji)zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    E6

    kierowca (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

    Pan Redaktor mógłby się najpierw dowiedzieć gdzie przebiega trasa E6. Z pewnością odkryje, że nie w Polsce. Mało tego w systemie ewidencji dróg międzynarodowych NIE MA TRASY E6!!! O jakiej trasie...rozwiń całość

    Pan Redaktor mógłby się najpierw dowiedzieć gdzie przebiega trasa E6. Z pewnością odkryje, że nie w Polsce. Mało tego w systemie ewidencji dróg międzynarodowych NIE MA TRASY E6!!! O jakiej trasie pisze więc Pan redaktor. Niech sam sobie odpowie na pytanie i nie pisze bzdur na drugi raz.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo