Zabił bo chciał wrócić do więzienia czy na tle seksualnym?

Szymon Zięba
64-latek dopuścił się zbrodni na 25-latce, bo - zdaniem śledczych - chciał wrócić do więzienia Piotr Hukało
Prokuratura twierdzi, że 64-latek zabił 25-letnią kobietę w Gdańsku Brzeźnie bo chciał wrócić do więzienia. Zdaniem obrońcy motyw był inny.

Bez udziału mediów i za zamkniętymi drzwiami toczyła się 10 grudnia pierwsza rozprawa 64-letniego Ch., który - zdaniem śledczych - zabił, bo... chciał wrócić do więzienia. Ofiarą mężczyzny miała paść 25-letnia dziewczyna. 64-latek - informowali po skierowaniu aktu oskarżenia prokuratorzy - przyznaje się do zarzucanego mu czynu. Morderca zdaniem śledczych dziewczynę najpierw uderzał młotkiem.Potem udusił.

Zdaniem obrońcy jednak, motyw był zupełnie inny od tego, o którym mówią śledczy. - Mój klient przyznaje się do popełnienia czynu, natomiast na pewno nie zrobił tego, bo chciał wrócić za kraty. Sąd rozstrzygnie, czy nie chodziło w tym wypadku o motyw seksualny i czy mój klient w ogóle był poczytalny podczas zdarzenia - mówi mec. Wojciech Borowik, adwokat 64-latka.
O co oskarżono Ch.?

Czytaj też: Gdańsk: Zabójstwo w Brzeźnie. Zadzwonił na policję i powiedział, że zabił kobietę [WIDEO, ZDJĘCIA]

- 30 stycznia 2015 roku w Gdańsku, działając z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia A., w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, przejawiającej się w chęci powrotu do zakładu karnego , używając młotka, kilkukrotnie uderzył pokrzywdzoną z bardzo dużą siłą w głowę - czytał prok. Maciej Chełstowski.

Według prokuratorskiej wersji, po ciosach młotka dziewczyna straciła przytomność. Napastnik jednak na tym nie poprzestał i udusił bezbronną ofiarę. O zbrodni policjanci dowiedzieli się w nietypowy sposób. Zimowym porankiem tego roku, w okolicach godziny 8.30, dyżurny oficer Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku odebrał telefon.

- Telefonujący człowiek powiedział, że zamordował młodą kobietę. Dyżurny wysłał na miejsce patrol. We wskazanym mieszkaniu policjanci odnaleźli zwłoki 25-latki. Na miejscu funkcjonariusze przeprowadzili bardzo dokładne oględziny, zabezpieczyli też narzędzie zbrodni - młotek - relacjonowała podkom. Aleksandra Siewert z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. Oficjalnie niewiele wiadomo na temat tego w jaki sposób 64-latek poznał młodą kobietę. - Mogę tylko powiedzieć, że znała się z oskarżonym kilka miesięcy przed zdarzeniem i ta znajomość miała charakter towarzyski - mówił przed procesem i na naszych łamach prokurator Maciej Chełstowski.

Zobacz: Zabójstwo 25-latki w Gdańsku. Zabił, bo chciał wrócić do więzienia

Adwokat Wojciech Borowik tłumaczy natomiast: - Mój klient i poszkodowana utrzymywali relację intymną, za którą pan Ch. płacił. Zmarła kobieta utrzymywała natomiast przed rodziną, że pieniądze zarabia na sprzątaniu.

Stanisław Ch. może trafić do więzienia na czas nie krótszy od lat 12, na 25 lat albo zostać skazany na dożywocie.

Archiwalne wideo:

źródło: KMP w Gdańsku

[email protected]

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kauzyperda

Bo nie musiał bać się kary śmierci. I dopóki kara śmierci nie zostanie wznowiona i wykonywana,
będą zabijać bezkarnie dalej. I będą bezkarnie kraść nadal. Kidy Gomułka powiesił jednego zlodzieja, to okrągłostołowa sitwa niebawem go zrehabilitowała.

Dodaj ogłoszenie