Z wizytą u sióstr benedyktynek w Żarnowcu. Zaglądamy do klasztornego skarbca... | ZDJĘCIA

Grażyna Antoniewicz
Grażyna Antoniewicz
. Zaglądamy do klasztornego skarbca w klasztorze w Żarnowcu
. Zaglądamy do klasztornego skarbca w klasztorze w Żarnowcu Grzegorz Antoni Cwaliński
Piękne Madonny, pergaminowe księgi, kielich królewskiego złotnika i inne cuda... Klasztorny skarbiec sióstr benedyktynek w Żarnowcu odkrywa swoje tajemnice.

W Żarnowcu, dawnym cysterskim, dziś benedyktyńskim opactwie, przy kościele stoi stary klasztor sióstr benedyktynek. Mniszki wiodą w nim życia oparte na pracy i modlitwie, w niezmiennym rytmie, zgodnie z regułą świętego Benedykta „Ora et labora” („Módl się i pracuj”). Żyją tu w zamknięciu, za klauzurą połączoną ze ślubem stabilitas, wiążącym każdą z tym jednym miejscem i z tymi siostrami na resztę jej dni.

Do klasztornej kaplicy schodzą się na modlitwę w ustalonych porach dnia. Śpiewają Monastyczną Liturgię Godzin w tradycyjnych, niezmiennych od stuleci melodiach chorału gregoriańskiego.

Klasztor blisko jeziora

Początki klasztoru żarnowieckiego sięgają roku 1240, kiedy to cystersi oliwscy zrobili fundację dla mniszek. W bulli papieża Innocentego IV z 1245 roku znajduje się łaciński zapis: „stagnum luxta locum monialium”, mówiący „o siedzibie mniszek blisko jeziora”.

W 1279 roku klasztor żarnowiecki został oficjalnie zatwierdzony przez księcia Mestwina II, który nadał mu liczne przywileje sądownicze i ekonomiczne. Budowę murowanego kompleksu klasztornego i świątyni rozpoczęto w drugiej połowie XIII wieku.

Choć stary kościół pełen cennych zabytków zachwyca, jednak do Żarnowca przywiodła nas chęć zobaczenia skarbca (klasztornego muzeum). Wiodą do niego ceglane krużganki w refektarzu.

Ukryty jest za solidnymi, dębowymi drzwiami; po otwarciu skomplikowanych zamków można wejść do gotyckiej sali o sklepieniu krzyżowo-żebrowym, wspartym na granitowych słupach.

Trudno powiedzieć, co jest tu najcenniejsze: stare księgi, szaty liturgiczne wykonane w sławnej pracowni hafciarskiej benedyktynek żarnowieckich, rzeźby Madonn i ich srebrne korony, a może pochodzący z X wieku żeliwny dzwonek?

Atrament ze złotem

Siostra Bogumiła Czapiela otwiera szklaną gablotę i prezentuje księgi liturgiczne zawierające śpiewy mszalne. Na szczególną uwagę zasługuje tak zwany Graduał Żarnowiecki, składający się z czterech kodeksów rękopiśmiennych, wykonany na pergaminie i przepisany przez cysterkę żarnowiecką Małgorzatę Koelers z Elbląga. Czas powstania określa data: 1458.

Do jego napisania użyto atramentu żelazowo-galusowego. Wiele średniowiecznych i renesansowych manuskryptów, które przetrwały do naszych czasów, napisano właśnie z użyciem tego atramentu.

Tymczasem ostatnie badania wykazały, że atrament galusowy w żarnowieckim graduale jest z domieszką złota.

300 skór cieląt

Dwa tomy rękopisu na pergaminie oprawione zostały w deski oklejone skórą. Kolejne tomy oprawiono podobnie. Na zrobienie tych ksiąg zużyto skóry z ponad 300 cieląt.

O Małgorzacie Koelers wiemy tyle, że pochodziła z niemieckiej rodziny mieszczańskiej z Elbląga. Jej imię pojawia się na dokumencie z 1433 roku, gdy mniszki żarnowieckie uciekły do Gdańska przed plądrującymi ich ziemie czeskimi najemnikami króla polskiego.

Zachowała się imienna lista uciekinierek i tam, wśród najmłodszych, wymieniona jest Małgorzata. Jej imię pojawia się także w późniejszych aktach, gdzie występuje już jako przeorysza żarnowieckiej wspólnoty.

Do cennych zabytków można także zaliczyć dwa tomy antyfonarzy toruńskich, pochodzących z XVII wieku. Ukazują one wielką troskę mniszek o piękno liturgii i wszystkiego, co wiąże się z modlitwą i wielbieniem Boga.

Nieco dziwne oczy

Szczególne miejsce w skarbcu zajmują szaty liturgiczne. Najczęstsze wzornictwo na ornatach żarnowieckich to motywy kwiatowe i roślinne, rzadko pojawiają się sceny figuralne, takie jak na przepięknym ornacie toruńskim, który wisi w jednej z gablot. Został on przeniesiony na nowy jedwab, więc na twarzy widać jakby dwie warstwy wizerunku i tak oto mamy dwa zarysy oczu. Na ornacie widnieją inicjały ksieni toruńskiej Anny Broniewskiej, która pełniła ten urząd w latach 1685-1704.

Zachwycający jest też biały ornat z rypsu jedwabnego o wzorze z wijących się gałązek z dorodnymi gronami winogron oraz łodygami irysów i róż. Widnieje na nim ukryta data 1718 oraz inicjały ksieni żarnowieckiej Filipiny Barbary Wustenhoffówny.

Madonny z koronami

Nie wiadomo, co podziwiać w skarbcu: szaty, księgi czy drewniane rzeźby, np. cztery figury świętych mniszek z XVIII wieku oraz figurę Króla Dawida. Dwie figury Madonn z Dzieciątkiem datowane są na 1380 rok - mało które muzeum ma tak wczesne Madonny. Ich głowy zostały przycięte, dlatego że w XVIII wieku była moda nakładania koron.

Jest też relikwiarz hermowy św. Urszuli z XV wieku, wzorowany na relikwiarzach kolońskich.

Złota ampułka

Jest i oryginalna XV-wieczna ampułka, obok druga, późniejsza. Obok dzwonu z X wieku leżą dwa lwy, które wcześniej były stopą gotyckiego świecznika. Powinny być trzy, ale zachowały się tylko dwa.

Oczywiście nie może w skarbcu zabraknąć obrazów sakralnych, tak cennych, jak mistyczna „Śmierć świętej Scholastyki”. Ciekawe są też skrzynie posażne kandydatek do klasztoru i brązowe oraz cynowe wyroby ludwisarskie: świeczniki, dzwonki...

Haftowane złotą nicią

Warto zatrzymać się, aby podziwiać albę z lnu batystowego, haftowaną złotymi nićmi metalicznymi, haftem przekłuwanym, co jest wyjątkowo rzadkie. Zwykle używa się ich do haftu nakładanego. Są też velumy na kielichy.

W niektórych diecezjach przed mszą świętą kielich jest nakryty velumem w kolorze ornatu księdza. Na Pomorzu zwyczaj ten już dość dawno zaniknął, ale spotkamy go jeszcze na południu Polski.

W stylu kaszubskim

I wreszcie velum z 1766 roku ze sceną Wniebowzięcia, o którym często mówią, że jest w stylu kaszubskim, ale znawcy przypominają, że to wzornictwo kaszubskie czerpało ze wzornictwa liturgicznego, a nie odwrotnie. Są koronki klockowe z nici metalowych, czyli nić z oplotem metalowym srebrnym lub pozłacanym, które kiedyś wisiały na ołtarzach, fragmenty kurdybanów, które powstały w warsztatach pomorskich, i dwa medaliony relikwiarzowe, choć w środku nie ma już relikwii.

Są także obrazy, wśród nich mistyczne dzieło pt. „Śmierć świętej Scholastyki” - współzałożycielki benedyktynek. Jest i kielich złotnika królewskiego Andrzeja Mackense-na. Długo by wymieniać...

Trochę dat

Dzieje klasztoru były burzliwe. W 1433 roku odbył się najazd wojsk husyckich, w 1440 r. zaraza zabrała 13 sióstr, a podczas wojny trzynastoletniej wojska zaciężne zakonu krzyżackiego splądrowały dobra klasztorne. W 1486 roku tytułem odszkodowania za straty poniesione podczas wojny król przyznał żarnowieckim cysterkom dochody z parafii puckiej.

W dobie reformacji 1561-1566 folwark żarnowiecki oraz część posiadłości ziemskich na innych wioskach w bliżej niewyjaśnionych okolicznościach „poszły” w zastaw gdańszczanom, a samo klasztor znacznie podupadł.

W 1589 r. klasztor, osłabiony wpływami reformacji, został przekazany benedyktynkom przysłanym przez Matkę Magdalenę Mortęską z Chełmna (siostrę starosty puckiego). Wspólnota rozwijała się. Siostry prowadziły szkołę dla dziewcząt i pracownię haftu, słynną na całe Pomorze. Do szkoły klasztornej posyłano dziewczęta zarówno z rodzin katolickich, jak i protestanckich.

[poleane]22454515[/polecane]

15 listopada 1834 roku pruski komisarz rządowy dokonał kasaty klasztoru. Nie tylko odebrano klasztorowi całą ziemię, pozostawiając w dzierżawie folwark w Żarnowcu, a współdzierżawcą uczyniono niejakiego Hewelke, który gnębił siostry i grabił, co się dało, ale także skonfiskowano pewną sumę pieniędzy, którą siostry miały zdeponowaną w magistracie gdańskim.

Przy kasacie zabrano także dwie skrzynie dokumentów; nie wiadomo, co się z nimi stało. Siostrom pozwolono wyjechać, mimo to 9 mniszek na własną prośbę pozostało na miejscu. Potem opiekę nad kościołem przejęła parafia, a część pięter klasztoru rozebrano. 80 lat po śmierci ostatniej mniszki, 10 sierpnia 1946 r., w klasztorze zjawiło się razem z przeoryszą 12 benedyktynek z Wilna. Zamieszkały one w spustoszonym klasztorze, zaczęły postępować według charyzmatu świętego Benedykta. W 1947 roku do klasztoru zgłosiły się pierwsze kandydatki, a wkrótce kolejne, i rozpoczęły nowicjat.

W odwiedzinach

Część zabytkowych sal znajdujących się obiekcie opactwa, ze względu na klauzurę zakonną, jest niedostępna dla zwiedzających, podobnie jak ogród w wirydarzu czy sad.

Turyści muszą umówić termin odwiedzin, aby nie kolidował on z modlitwami. Należy zadzwonić na numer tel. 881 003 758 lub e-mail: [email protected]. Najdogodniejsze godziny to:

  • 9.00-12.30,
  • 16.00-17.30.

Trzeba też brać pod uwagę fakt, iż w kościele odbywają się msze św., nabożeństwa, pogrzeby, śluby o różnych godzinach, co uniemożliwia zwiedzanie w czasie ich trwania.

Kiedy już odwiedzimy klasztorny skarbiec, zajrzyjmy do świątyni wypełnionej manierystycznymi i barokowymi ołtarzami. Są tu pyzate anioły z różowymi policzkami, koślawi święci i nieprawdopodobne, rzeźbione w drewnie warzywa oraz owoce zdobiące balustradką oddzielającą nawę od prezbiterium.

Na stallach znajdziemy też najstarszy znany widok klasztoru w Żarnowcu. W ołtarzu głównym mamy rzeźby świętego Maura i świętego Placyda - uczniów świętego Benedykta, nad drzwiami wejściowymi świętą Scholastykę, a od strony północnej św. Benedykta, był to bowiem kościół zakonny.

Nadal jest to kościół opacki, chociaż użytkowany jest przez parafię. Aż do kasaty w 1834 roku kościołem opiekowały się siostry i miały na utrzymaniu księży, którzy pełnili posługę duszpasterską dla osób świeckich.

Wchodząc do świątyni, spójrzmy pod nogi: w posadzce tuż przy prezbiterium znajduje się płyta nagrobna krzyżackiego dowódcy. 17 września 1462 r., w czasie wojny trzynastoletniej, kilka kilometrów od klasztoru wojska polskie stoczyły bitwę z Krzyżakami. Starcie przeszło do historii jako bitwa pod Świecinem, a zginął tam dowódca wojsk krzyżackich Fritz Raveneck.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak unikać informacyjnego przeładowania? Zobacz program 3 sposoby NA

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie