Z remisu w Chojnicach zadowolony może być Bałtyk

Wojciech Piepiorka
Piłkarze Chojniczanki Chojnice (żółto-czerwone stroje) stworzyli sobie więcej okazji do strzelenia bramek, ale bez efektu
Piłkarze Chojniczanki Chojnice (żółto-czerwone stroje) stworzyli sobie więcej okazji do strzelenia bramek, ale bez efektu Wojciech Piepiorka
Udostępnij:
Kibice, którzy w sobotę w liczbie ponad dwóch tysięcy zjawili się na meczu Chojniczanki Chojnice z Bałtykiem Gdynia, nie zobaczyli bramek. Drugoligowe derby Pomorza zakończyły się podziałem punktów i z tego wyniku bardziej zadowoleni mogą być gdynianie.

W porównaniu ze spotkaniem z Ruchem Zdzieszowice, trener Bałtyku Jacek Grembocki dokonał dwóch zmian. Na ławce rezerwowych usiedli Bartłomiej Granosik i Remigiusz Malicki, a w wyjściowej jedenastce znaleźli się Michał Pruchnik i Dariusz Kudyba.

Z kolei szkoleniowiec Choj-niczanki Grzegorz Kapica zdecydował się na grę systemem 4-4-2, choć mogło się wydawać, że wystawi tylko jednego napastnika i trzech środkowych pomocników za nim (do tego systemu przeszedł w drugiej połowie). Z pozyskanych zimą ośmiu zawodników, w podstawowej jedenastce znalazło się pięciu: Artur Andruszczak, Szymon Ma-tuszek, Konrad Hajdamowicz, Jacek Magdziński i Szymon Kaźmierowski.

O pierwszej połowie meczu można napisać tyle, że się odbyła. Sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Bałtyk dwukrotnie zagroził Chojniczance po akcjach z lewej strony. Najbliżej zdobycia bramki był, kiedy Dariusz Kudyba niecelnie dobijał strzał głową Michała Benkowskiego, którego uderzenie Krzysztof Baran, bramkarz Chojniczanki, "wypluł" przed siebie. W 10 minucie meczu sędzia nie zauważył ewidentnego faulu na Jacku Magdzińskim, który przedzierając się w polu karnym Bałtyku, został sprowadzony do parteru przez Marcina Martyniuka. W tym momencie powinien być rzut karny. Najbliżej strzelenia bramki dla Chojniczanki był z kolei Szymon Kaźmierowski. W 44 min urwał się obrońcom gości, ale z ostrego kąta uderzył niecelnie. Kaźmierowski nie wyszedł już na drugą połowę (podobnie jak Matuszek).

- Szymon Kaźmierowski miał w poniedziałek zapalenie krtani. Przez trzy dni brał antybiotyk. Tylko w piątek był na rozruchu i przez to nie był to Szymon, którego chcemy oglądać - tłumaczył zmianę trener Kapica.

Więcej działo się w drugiej połowie - głównie pod bramką Bałtyku. Sygnał do ataku dał w 48 minucie Konrad Hajdamowicz, który z 16 metrów uderzył w poprzeczkę - tuż nad "okienkiem" bramki Macieja Gostomskiego. Gdyby piłka zmierzała nieco niżej, mielibyśmy kandydata do bramki sezonu. Kolejną doskonałą okazję zmarnował Tomasz Parzy, który w sytuacji sam na sam, ledwie sięgając piłki, uderzył w bramkarza gości. W 61 minucie przed polem karnym faulowany był Michał Mikołajczyk, a strzał Marcina Trojanowskiego (dał bardzo dobrą zmianę) Gostomski sparował na poprzeczkę. Chwilę później w podbramkowym zamieszaniu obrońcy z Gdyni zablokowali strzały Aleksandara Atanackovicia i "Trojana". Serbski pomocnik później próbował jeszcze zaskoczyć Gostomskiego strzałem zza pola karnego, ale golkiper gości ładną paradą sparował piłkę na rzut rożny.

- Bardzo chcieliśmy wygrać w tym pierwszym wiosennym meczu u siebie. Nie udało się, ale jeśli nie można wygrać, to trzeba zremisować - mówił po meczu Andruszczak. - Zabrakło nam zimnej krwi pod bramką rywali i trochę szczęścia, bo przecież mieliśmy dwa uderzenia w poprzeczkę. Pierwszy raz zagraliśmy tym składem w meczu o punkty i była to pewna niewiadoma. Na szczęście w drugiej połowie nasza gra wyglądała lepiej, ale było to za mało, żeby wygrać.

Zdaniem trenerów

Grzegorz Kapica, trener Chojniczanki:

Nie można być zadowolonym, jeśli na własnym stadionie nie strzela się bramek. Inauguracja wypadła nie tak, jak się tego spodziewaliśmy. Pierwsza połowa była słaba w naszym wykonaniu. I to trzeba otwarcie przyznać. Natomiast druga była już do przyjęcia. Szymon Matu-szek i Sławek Ziemak mieli za dużo strat. Jeśli środkowi pomocnicy podają niecelnie, gra nie ma jak się zacząć. Za pierwszą połowę należą nam się jedynki. Dla nas mecz zaczął się dopiero od 46 minuty. Mam o to pretensje także do siebie, bo to ustawienie w pierwszej połowie, na które przecież ja postawiłem, nie funkcjonowało tak, jak byśmy chcieli. Dopiero zrobione przeze mnie zmiany zaczęły przynosić efekty. Wejście Tomka Parzego, Aleksa Atanackovicia i Marcina Trojanowskiego zmieniło obraz tego spotkania. Ci, którzy grali w pierwszej połowie i nie szło im dobrze, mają nad czym myśleć, bo weszli partnerzy, którzy też chcą mieć to miejsce w składzie i wypadli lepiej.

Jacek Grembocki, trener Bałtyku:

Wydaje mi się, że to było dobre spotkanie. Chojniczanka zagrała pierwszy mecz wiosną, my drugi, a pierwszy na trawiastym boisku. Uważam, że pierwsza połowa w naszym wykonaniu była dobra. W drugiej części gry Chojniczanka zagrała bardziej odważnie. Dużo kłopotu sprawiła mi kontuzja prawego obrońcy, przez którą musiałem przebudować całą drugą linię. W pierwszej połowie grała ona bardzo dobrze, a w drugiej części gry niewiele z niej zostało. W pierwszej połowie my mieliśmy swoje sytuacje, w drugiej Chojniczanka. Nie my byliśmy faworytem tego meczu. W dwumeczu jesteśmy lepsi i to jest bardzo ważne przy ścisku, jaki panuje w tabeli. Przy takiej samej liczbie punktów to my będziemy wyżej. Mogliśmy ten mecz przegrać w drugiej połowie, ale nie przegraliśmy i bardzo cieszę się z tego wyniku. Wbrew pozorom jestem zadowolony z początku rundy wiosennej. Nie mam tylko jednej rzeczy, o którą walczyłem - szybkiego napastnika.

Chojniczanka Chojnice - Bałtyk Gdynia 0:0

Chojniczanka: Baran - Andruszczak, Sierant, Jakosz, Mikołajczyk - Pestka (56 Trojanowski), Matuszek (46 Atanacković), Ziemak, Hajdamowicz - Kaźmierowski (46 Parzy), Magdziński

Bałtyk: Gostomski - Musuła (65 Kiciński), Benkowski, Martyniuk, Król - Lilo (54 Detlaff), Michałek (70 Granosik), Lemanek, Łuczak - Pruchnik (72 Malicki), Kudyba

Żółte kartki: Jakosz (Chojniczanka) oraz Musuła, Detlaff, Granosik, Kudyba (Bałtyk)

Widzów: 2200 (200 z Gdyni)

Sędziował: Marcin Liana (Żnin)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie