Z podwórka na stadion o Puchar Tymbarku. Rodzicom też udzielą się emocje

Rafał RusieckiZaktualizowano 
Z podwórka na stadion o Puchar Tymbarku materiały prasowe
Turniej „Z podwórka na stadion o Puchar Tymbarku” ma już w Polsce swoją markę. Dzieci, nauczyciele i rodzice wiedzą, z jakimi dużymi przeżyciami wiąże się udział w tych zawodach. Od środy do piątku na stadionie miejskim przy ul. Traugutta w Gdańsku pomorski finał popularnego turnieju.

- Dziewczynki oczywiście denerwują się przed turniejem w Gdańsku. A najbardziej ich rodzice. Rodzice są bardzo zaangażowani. Zamówiliśmy więc większy autobus, by każdy mógł jechać z dzieckiem. Mamy robią transparenty, szaliki. Ja jestem na tych turniejach od samego początku, ale dla tych dziewczynek to duże przeżycie - mówi Marek Szczeciński, nauczyciel wychowania fizycznego z Nowego Stawu.

Pan Marek w piątek przyjedzie z drużyną dziewczynek z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Nowym Stawie. Zespół będzie rywalizować w kategorii U8. Chłopcy i dziewczęta do lat 12 grać będą w środę, a dzieci do lat 10 w czwartek. Mecze przy Traugutta w Gdańsku rozpoczynać się będą o godz. 10, a finałowe starcia zaplanowane zostały na godz. 15.

- Do dyspozycji uczestników przygotowana zostanie główna płyta stadionu oraz boisko ze sztuczną nawierzchnią zaraz obok niej - wyjaśnia Karol Wasielewski, koordynator turnieju na Pomorze. - Jak co roku, dzieci skorzystać będą mogły z wielu atrakcji, zjeść zdrowy posiłek czy poznać znane osobistości pomorskiej piłki. Każde dziecko otrzyma upominek, a zwycięzcy dodatkowe nagrody rzeczowe sponsorowane przez firmę Tymbark, PZPN oraz Pomorski Związek Piłki Nożnej. Jak co roku, z inicjatywy śp. Pawła Adamowicza, zespoły wyróżniające się grą fair play otrzymają od miasta Gdańska dodatkowe upominki w postaci worka z piłkami.

10-latkowie i 12-latkowie będą walczyć nie tylko z rówieśnikami z województwa, ale także o przepustkę na finał ogólnopolski. Mecze finałowe turnieju rozgrywane będą na PGE Narodowym, tuż przed finałem Pucharu Polski.

- To małe dziewczynki, więc podchodzimy do tego na spokojnie - tłumaczy Marek Szczeciński z Nowego Stawu. - Bardziej chodzi tutaj o przygodę. Można powiedzieć, że dziewczynki są z podwórka i będą teraz grać na stadionie przy Traugutta w Gdańsku. Dziewczynki od września chodziły do mnie na zajęcia sportowe dla klas młodszych i zerowych. Mieliśmy zagrać w eliminacjach z drużyną Olimpico Malbork, ale rywalki ze względu na problemy organizacyjne nie dojechały i wygraliśmy walkowerem.

Dziewczynki z Nowego Stawu będą rywalizować w ośmioma zespołami z różnych części Pomorza. Frekwencja w pozostałych grupach wiekowych jest wyższa. Najciekawiej będzie wśród 12-latków, gdzie każdy z 16 powiatów oraz czterech miast (Gdańsk, Gdynia, Słupsk i Sopot) ma swojego reprezentanta.

- Szczegółowy podział grup oraz harmonogram zostanie przedstawiony po losowaniu drużyn - dodaje Wasielewski.

- Pamiętam swój pierwszy turniej, jak zaczynałem pracę - wspomina Szczeciński. - Udawało się to z różnymi sukcesami, bo prowadziłem i chłopców i dziewczynki. W tym roku wystawiłem pięć drużyn i udało się zakwalifikować do turnieju wojewódzkiego z dziewczynkami U8.

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie