sportowy24
    Z podwórka na stadion o Puchar Tymbarku. Gra w piłkę jest...

    Z podwórka na stadion o Puchar Tymbarku. Gra w piłkę jest lepsza niż smartfon [wideo, zdjęcia]

    Adam Mauks

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Chłopcy z Pruszcza Gdańskiego wierzą , że kiedyś zagrają jak Cristiano Ronaldo, a w ich mieście powstanie silny piłkarski klub, w którym kiedyś wystąpią.
    Z podwórka na stadion o Puchar Tymbarku
    1/33

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Piotr Hukało

    Podczas gminnych eliminacji turnieju „Z podwórka na stadion o Puchar Tymbarku" można zobaczyć wszystko co w piłce dobre. Oczekiwanie, emocje, bramki i radość z gry. Osiem drużyn z okolic Gdańska spotkało się na boisku Szkoły Podstawowej nr 4 w Pruszczu Gdańskim by wyłonić najlepszych w gminnym etapie tych rozgrywek. W pruszczańskim turnieju wzięli udział chłopcy w kategorii wiekowej do lat 10. Gospodarze z daleka przykuwali uwagę widzów swoimi zielonymi strojami.
    To drużyna, która w ubiegłym roku też grała w turnieju „Z podwórka na stadion" i to z sukcesem, bo w ubiegłym roku awansowała do turnieju wojewódzkiego, gdzie przegrała w finale z rówieśnikami z Tczewa.

    Chłopcy rozgrzewają się, bo pogoda w listopadzie sprzyja solidnej rozgrzewce. Są rękawiczki i czapki, ale za chwilę emocje już tak buzują, że te atrybuty nie są potrzebne. Są też rodzice, którzy z termosami przyszli przypilnować i dopingować swoje pociechy.

    Były rugbista jest trenerem małych piłkarzy



    - Ja myślę, że takie wydarzenia jak ten awans do finału wojewódzkiego bardzo dobrze wpływają na chłopców - mówi nam Zbigniew Górniewicz, opiekun chłopięcej drużyny piłkarskiej z SP4 w Pruszczu. - To daje im, młodszym kolegom, rodzeństwu fajny impuls do tego, by przychodzić na treningi i starać się być lepszym - dodaje Górniewicz, który był przed laty...rugbistą gdańskiej Lechii.

    Gra o stawkę - to jest to

    Chłopcy, którzy w pełnym piłkarskim rynsztunku walczą na boisku i ich rodzice oraz dziadkowie dopingujący przy bocznej linii boiska wierzą w to, że osiągną swój cel.

    Zobacz galerię

    - Wszystkim nam marzy się, by nasi chłopcy awansowali do ogólnopolskiego finału w Warszawie - mówią podekscytowani rodzice młodych pruszczańskich. - Ale wiadomo, że konkurencja jest duża. Sam fakt, że chłopcy grają o stawkę jest dla nich wielką sprawą - dodają.

    Pruszczańska drużyna to chłopcy, którzy na co dzień grają w różnych klubach, ale łączy ich to, że chodzą do tej samej szkoły, spędzają ze sobą dużo czasu.

    - Bez wątpienia to, co ich najbardziej łączy to piłka - dodaje opiekun drużyny i koordynator turnieju w Pruszczu.
    Kuba i Wojtek są zawodnikami drużyny z SP 4 w Pruszczu. Pierwszy z nich jest bramkarzem.

    - Lubię, kiedy muszę się poruszać w bramce i mam dużo pracy, ale denerwuje się, gdy obrońcy robią głupie starty - mówi młody bramkarz z Pruszcza. Dla Wojtka najważniejsze w piłce jest to, że można się wykazać w obronie.

    Dla Michała i Maćka z Pruszcza najfajniejsze jest to, że piłka ich bawi, ale w tej zabawie nie można zapominać o ataku i obronie. W przyszłości chcieliby grać jak Cristiano Ronaldo, bo on jest najlepszy.

    Może oni też kiedyś zagrają w ekstraklasie?

    Piłkarskie marzenia chłopców z SP 4 w Pruszczu? - Żeby w naszym mieście powstała świetna drużyna, taka z ekstraklasy. No, i żebyśmy w niej też kiedyś zagrali.

    Na tym etapie ważne jest to, by ruch, trening, mecz był alternatywą dla smartfona czy komputera - mówi Górniewicz. Jeśli zrozumieją to rodzice, to łatwiej będzie to zrozumieć także dzieciom.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Terminarz regionalny PP

    Herb godpodarza Herb gościa
    Brak danych
    Więcej

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Protest mediów przeciwko nowej opłacie

    Protest mediów przeciwko nowej opłacie

    POD OSTRYM KĄTEM - rozmowy w studio!

    POD OSTRYM KĄTEM - rozmowy w studio!