Z kamerą na stacji

    Z kamerą na stacji

    Piotr Niemkiewicz

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Pucki dworzec przed wakacjami będzie wyglądał przyjaźniej.
    Brudny, odrapany, osmarowany sprejami - tak wygląda dziś pucki dworzec kolejowy. Nie lepiej prezentuje się też jego sąsiedztwo, z rozpadającymi się budynkami i krążącymi wokół śmieciami...

    - Budynek dworca mi się nie podoba, bo jest teraz zwyczajnie brzydki - kręci głową Marek Rintz, burmistrz Pucka. - Choć to ciekawy kawałek architektury.

    Fatalny wizerunek stacji od lat jest solą w oku puckich samorządowców. Radni psioczyli na niezbyt chlubną wizytówkę miasta, włodarze zabiegali na kolei o remonty, a czas mijał. Jak mówi burmistrz w tym roku ma się to zmienić.

    - W ciągu dwóch lat będziemy mieli odnowiony dworzec w mieście - mówi Marek Rintz. - Rozmowy trwają od ubiegłego roku. Przedłużają się ze względu na liczbę spółek działających pod szyldem Polskich Kolei Państwowych.

    Prace finansować będzie kolej. W tym roku do końca czerwca wyremontowany zostanie dach, potem poprawiona zostanie estetyka w poczekalni. Za rok prace obejmą elewację zewnętrzną i tereny otaczające stację. Miasto ze swojej strony dołoży ok. 30 tys. zł na kupno i montaż monitoringu elektronicznego w środku i na zewnątrz.

    - Dodatkowo na noc poczekalnia będzie zamykana, bo i tak kasy nocą są nieczynne - mówi burmistrz Rintz.

    W zamian za sfinansowanie monitoringu kolej udostępni miastu część swojej poczekalni. Burmistrz ma już pomysł na zagospodarowanie tej przestrzeni. Na stację, z centrum miasta, czyli starego rynku, przeniesiony zostanie punkt informacji turystycznej. Wysiadający z pociągu wczasowicze będą mogli więc od razu poznać atrakcje miasta i dowiedzieć się o organizowanych tu imprezach.

    Burmistrz podkreśla, że miasto na przenosinach punktu turystycznego finansowo nie straci.

    - Kolej dzierżawić nam będzie miejsce u siebie za symboliczną złotówkę, a my pomieszczenie na rynku wynajmiemy innym - tłumaczy włodarz.

    Kłopot to też zaśmiecone i pozarastane rowy przy torach. Tu miasto też interweniowało.

    - Pamiętajmy jednak, że to nie sami kolejarze nam śmiecą - przypomina burmistrz.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo