Z hejtem trzeba walczyć [KOMENTARZ]

Bogdana Wachowska, zastępca redaktora naczelnego
Przemek Świderski
Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów - miał powiedzieć Stanisław Lem. Choć toczą się dyskusje, czy to na pewno jego słowa, idealnie pasują do tematu, jaki poruszamy.

Bo internetowy hejt, a o nim mowa, staje się coraz większym problemem. Dotyka już nie tylko osób publicznych, ale również prywatne i nastolatków, którzy w swojej młodzieńczej naiwności coraz częściej dzielą się swoją prywatnością na portalach społecznościowych, a potem odbierają sobie życie. Bo słowa często bardziej ranią niż ciosy, mogą nawet zabić, tak jak zabiły ucznia gimnazjum w Bieżuniu czy pewną modową blogerkę. Najgorsze, że nawet po ich śmierci hejterzy mieli jeszcze używanie…

Niestety, dla nich każda okazja jest dobra do plucia jadem, już bez żadnych zahamowań, bo jest „wolność słowa”. A to nie wolność słowa, to agresja słowna, która jest formą przemocy psychicznej, z którą należy walczyć wszelkimi narzędziami, łącznie z tymi prawnymi.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rumcajs

Te Bodzia, szacun wieki. Widzę że idziesz na wojnę z alimenciarzem - zarośniętym menelem. Brawo popieram. Tylko co na te twoje manewry powie redakcyjna Rycha- ten nieogolony, to jej guru !!!

X
XXX

Aby móc walczyć to trzeba wiedzieć z czym. Niestety z tekstu pani redaktor tego się
nie dowiadujemy. Pomocy szukałem też w słowniku j. angielskiego, niestety tam
takiego słowa nie znalazłem. Pytam więc: w jakim języku napisany jest ten tekst?

12

uuuuu ! Co za ton ! Jaki rewolucyjny zapał ! Czy optujecie obywatelko redachtorko za zabieraniem głodowych rencin zinternetowanym frustratom, którzy kwiczą z bezsilności, rekwiracją kieszonkowego gimbazie, która w odpowiedzi na wątki o tzw gwiazdach, celebrytkach klepie - miałem ją, nie polecam. Każdy głupek wie, że co ostrzejszy wpis, to teraz pułapka

p
patient patient

I nie takie nowe. Internet, czyli masowa i anonimowa komunikacja jest narzędziem o właściwościach wzmacnianiacza. Jeśli ktoś "w naturze" nie ma hamulców, internet tylko wzmocni te cechy. Nic nie da penalizacja takich zachowań i tworzenie kolejnej warstwy legislacji.
Problem wynika z faktu braku funkcjonowania istniejących zasad oraz powszechnego pomijania zasad etycznych w życiu codziennym. Zasady Dekalogu, Koranu czy Tory zostały zastąpione przez "moje na wierzchu" i "jak Bóg Kubie, tak Kuba Bogu".
Odwrócenie takiego sposobu widzenia, to proces na dziesiątki lat... Co gorsza, chęci, pomysłu i przykładu nie widać.

Dodaj ogłoszenie