18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Z biura Energi trafił do aresztu - miał kanister i amunicję

Ewelina Oleksy
Biuro obsługi klienta w Enerdze
Biuro obsługi klienta w Enerdze Grzegorz Mehring
Mężczyzna wyposażony w amunicję i kanister wszczął awanturę w gdańskim biurze obsługi klienta firmy Energa. Z relacji pracowników wynika, że poza obelgami w stronę ochrony, która zareagowała na podejrzane zachowanie klienta, z jego ust padły też uwagi w stronę polityków i prezydenta. Klient, który miał krzyczeć, "że spali całe to towarzystwo", prosto z biura Energi trafił do aresztu. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło w piątek przy ul. Targowej przed godz. 8 rano. - Otrzymaliśmy zgłoszenie o tym, że na teren zakładu wszedł klient z kanistrem, który zachowuje się bardzo głośno. W pojemniku mogła być benzyna, ale opinię w tej sprawie w sobotę wyda biegły - informuje asp. Magdalena Michalewska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. - Podczas legitymowania okazało się, że mężczyzna ma także przy sobie trzy sztuki amunicji - jeden nabój do pistoletu makarowa i dwa do parabellum. Ustalamy, czy miał na to pozwolenie - dodaje Michalewska.

Mężczyzna został zatrzymany. Policja podkreśla, że nikomu nie zrobił krzywdy, ale ze wstępnych ustaleń wynika, że zezwolenia na posiadanie amunicji nie ma. Sporo strachu najedli się pracownicy Energi, którzy, mimo że ze zdenerwowanymi klientami mają do czynienia na co dzień, takiego przypadku sobie nie przypominają.- Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia po raz pierwszy. Zdarza się, że klientów ponoszą emocje, dlatego nasi pracownicy są szkoleni, by sobie z nimi radzić - mówi Beata Ostrowska, rzecznik Grupy Energa. Pracownicy opowiadają, że klient spokojnie poprosił o rozłożenie swojego zadłużenia na raty - został poinformowany, że musi napisać pismo do dyrekcji. W furię wpadł dopiero gdy ochrona biura poprosiła go o wyjście ze względu na kanister.

- Dobrze, że tak szybko zareagowała, bo trudno powiedzieć, jak zachowałby się ten klient - zaznacza Beata Ostrowska.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie