„Serce od serca” - pod takim hasłem trwa w Gdańsku akcja charytatywna na rzecz kobiet zmagających się z rakiem piersi, organizowana przez spółkę Copernicus, zarządzającą szpitalami im. Kopernika, na Zaspie i Wojewódzkim Centrum Onkologii oraz pomorskiego kuratora oświaty. Projekt zakłada uszycie jak największej liczby poduszek w kształcie serca, które trafią do pacjentek po mastektomii. Pomóc może każdy.

Uszyjmy razem morze serc wspierających osoby tuż po operacji. Kształt poduszki, która wygodnie mieści się pod pachą, pomaga ulżyć w bólu, łagodzi napięcie, pomaga zmniejszać obrzęk.

– wyjaśniają organizatorzy akcji.

- Pomysł narodził się w 2001 roku w stanie Tennessee. Pomysłodawczynią jest Janet Kramer-Mai, pielęgniarka zajmująca się onkologią, u której zdiagnozowano raka piersi.

Trzy z jej ciotek zrobiły dla niej poduszkę w kształcie serca, do użytku po operacji. Poduszka, która wygodnie mieści się pod pachą, może łagodzić ból nacięcia chirurgicznego, chronić przed przypadkowymi uderzeniami, pomagać w łagodzeniu obrzęku i zmniejszać napięcie barku – mówi Katarzyna Brożek, koordynator akcji ze spółki Copernicus Podmiot Leczniczy w Gdańsku. - W Polsce pomysłodawczynią kontynuowania szycia poduszek w kształcie serca jest Anna Sławińska ze Stowarzyszenia Polskiego Patchworku, która w chwili obecnej szyje z innymi osobami serduszka dla trzech warszawskich szpitali – dodaje.

Forma działania może być różna: można uszyć serca lub można zakupić materiały konieczne do uszycia serca, które zostaną wykorzystane przez uczniów Zespołu Szkół Kreowania Wizerunku w Gdańsku do uszycia poduszek. Można też wziąć udział we wspólnym szyciu.

- Jeśli macie w domu materiały bawełniane w ładnych, żywych kolorach, weźcie ze sobą. Zapewniamy ciepłą atmosferę, maszyny do dyspozycji, szablon do uszycia poduszki i pełną opiekę instruktora. Spotykamy się w środy: 21 i 28 listopada o godz. 17 w pracowni Koty na Płoty przy ul. Słowackiego 19 w Gdańsku. Jedno spotkanie organizujemy w sobotę, 24 listopada, o godz. 16 i na nie prosimy zapisywać się mailowo: warsztaty@kotynaploty.pl – informują organizatorzy.

W sieci pojawił się poruszający wpis pacjentki, która używała poduszki w kształcie serca po dwóch operacjach:

- Na raka piersi zachorowałam w grudniu 2009 roku, operowana byłam tuż przed Bożym Narodzeniem. W tym samym roku moja siostra przywiozła mi od zaprzyjaźnionych amazonek z Aachen, niespodziewany bożonarodzeniowy prezent. Serce. Piękne, kolorowe, miękkie. Wraz z sercem dostałam ciepły list, w którym dziewczyny napisały, że to jest serce od nich dla mnie i na pewno pomoże mi w nienajlepszym dla mnie czasie. Serce to przyjęło trochę moich łez i cichych słów strachu. Niezmiernie pomocne było po dwóch operacjach mastektomii, bo pozwalało chronić rany i zmniejszało napięcie ramienia. Głęboko wierzę, że między innymi dzięki niemu nie wystąpił obrzęk limfatyczny. Było ze mną w szpitalu po czterokroć, ostatni raz w maju. Najważniejsze jednak jest to, że cały czas mam w pamięci ten miły moment, w którym nieznane mi osoby pomyślały o mnie i oddały mi „swoje” serce – pisze Monika Puchowska. Teraz mam szansę oddać to, co sama otrzymałam. Serce. Akcję w Gdańsku „rozpętała” Katarzyna Brożek i jestem jej głęboko wdzięczna za to, że poprosiła mnie o pomoc. Dzięki temu doceniłam serce, które jest ze mną od 9 lat. Mam nadzieję, że już mi się nie przyda, ale na razie traktuję je tak jak dziecko traktuje ukochaną przytulankę. Zachęcam Was do włączenia się do akcji, bo szacuje się, że w przyszłym roku w województwie pomorskim zachoruje na nowotwór piersi około 200 kobiet. Takie serca od Was pomogą im zwyciężyć – dodaje.

Więcej informacji, w tym szablon i instrukcja szycia znajdują się na stronie SZPITALA Copernicus

POLECAMY NA STRONIE KOBIET: