Wywóz śmieci na Pomorzu od 1 lipca 2013. Nowe zasady opłat za śmieci. Jak segregować odpady?

Łukasz Kłos
Z lasów znikną dzikie wysypiska odpadów, skończy się podrzucanie worków do ulicznych śmietników oraz palenie śmieciami w domowych piecach - tak twierdzą autorzy wchodzącej dziś w życie rewolucji śmieciowej. Tyle że ostatnie miesiące pokazały, że zanim nowe zasady zaczną przynosić efekty, minie jeszcze sporo czasu.

Czyściej i bardziej ekologicznie - to dwa najważniejsze założenia najnowszych zmian w gospodarowaniu odpadami. Dzięki nim z naszych domowych odpadów mamy odzyskiwać jeszcze więcej surowców wtórnych, które będą mogły być dalej wykorzystane w gospodarce.

Od dziś każdego z nas obowiązuje nowe prawo śmieciowe. Już nie musimy martwić się o to, kto zabierze odpady z kontenera przed naszym domem. Nie musimy się też zastanawiać, jak duży pojemnik potrzebny jest na produkowane przez nas odpadki. Obowiązek sprawnego odbioru wszystkich (!) naszych śmieci spoczywa odtąd na samorządzie gminnym. W zamian jesteśmy zobligowani do regularnego uiszczania opłat śmieciowych.

PROBLEMY Z USTAWĄ ŚMIECIOWĄ NA POMORZU

6 NAJCZĘŚCIEJ ZADAWANYCH PYTAŃ O REWOLUCJI ŚMIECIOWEJ NA POMORZU

Nowe zasady gospodarowania odpadami komunalnymi to efekt presji ze strony Komisji Europejskiej. Władze UE od lat zwracały nam uwagę, że większość naszych śmieci lekkomyślnie trafiała wprost na składowiska, a odzysk surowców wtórnych jest na żenująco niskim poziomie. Unijne ostrzeżenia przez ponad dekadę były lekceważone. Do czasu. Przed dwoma laty Komisja Europejska zagroziła Polsce wielomilionowymi karami, jeśli nie osiągniemy efektów narzucanych przez Unię. Ministerstwo Środowiska rozpoczęło intensywne prace nad projektem stosownej ustawy. Po krótkich przygotowaniach przyjęto 1 lipca 2011 roku nowe zasady gospodarowania odpadami komunalnymi - te, o których dziś tak głośno.

- Rozwiązania zostały przyjęte w zabójczo szybkim tempie. W dodatku ignorowano głos ekspertów w tej sprawie. W efekcie mamy nieprecyzyjne przepisy, w dodatku możliwe nawet, że kłócące się z Konstytucją RP - komentował niedawno dr Marek Goleń ze Szkoły Głównej Handlowej, ekspert od gospodarki publicznej. - To najtrudniejsza reforma w samorządzie ostatnich lat.

To, co się zmieniło po wejściu w życie nowych przepisów, to przede wszystkim zasada, że za wszystkie odpady komunalne odpowiada gmina. To gminni urzędnicy mają zorganizować sprawny odbiór śmieci od mieszkańców. I to oni mają wyegzekwować od nich stosowne opłaty na pokrycie kosztów funkcjonowania gospodarki odpadami. Autorzy ustawy wyszli z założenia, że samorządy lepiej, niż wolny rynek, poradzą sobie z tym zadaniem.

Nałożył jednak dwa ograniczenia. Firmy wywozowe muszą być wyłonione w przetargu. Zaś po drugie, śmieci z danej gminy muszą trafić do konkretnego, wskazanego zakładu utylizacyjnego. Jak tłumaczono, celem tych zmian jest, z jednej strony, uniknięcie drożyzny ( konkurencyjny przetarg), z drugiej zaś - uporządkowanie całego systemu gospodarowania odpadami (stworzenie rewirów dla zakładów utylizujących odpady). Ta druga kwestia jest szczególnie istotna z uwagi na unijne wymogi. Do końca przyszłego roku musimy znacząco ograniczyć ilość biodegradowalnych odpadów, jakie trafiają na składowisko. Innymi słowy, to, co się rozkłada w naturze, musimy kompostować, zamiast odkładać w hałdach.

Mało tego, powinniśmy też radykalnie zwiększyć odzysk surowców wtórnych z domowych odpadków. Przeciętny Szwed produkuje rocznie około 600 kg - czyli niemal dwa razy więcej niż Polak - ale tylko 3 proc. z tej masy nie nadaje się do przetworzenia i trafia na składowisko. W Polsce te proporcje są niemalże odwrotne. Rekordowe poziomy odzysku sięgają raptem 11 proc. ogólnego strumienia odpadów. To wynik słabej segregacji odpadów "u źródła", czyli... w naszych domach. Nowa ustawa ma sprawić, że mieszkańcom selektywna zbiórka zacznie się opłacać.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wstyd mi za nich.

jak zauwazylem to w Ameryce lamia je tylko Polacy ktorzy jada do USA na zarobek. Po prostu zachowuja sie jak zwykle chamstwo. Wszystko w jednym worku do jednego kibla. A kara jest do 1200 $. Ale nasi mysla ze sa "madrzejsi". Raczej leniwi. Podejrzewam ze w Polsce bedzie to samo.

e
emerytka

W mojej dzielnicy rewolucja śmieciowa ogranicza się jedynie do 500% podwyżki za wywóz śmieci. Kontenery pozostały te same(żadnej segregacji), śmieci fruwają po podwórku, bo kontenery są stale otwarte.

K
Krytyk

bo takich odpadów mamy 89% ! No ale za to ile my mamy pomników i muzeów. Bijemy na głowę Szwedów i nie tylko Szwedów ! Myśmy - a właściwie to L. Wałęsa z Danką - wyzwolili świat z komunistycznej niewoli a ten niewdzięczny Świat nie chce wyzwolić nas od produkowanych prze nas śmieci i musimy je składować jako świadectwo naszej głupoty dla przyszłych pokoleń. Sami tego nie możemy zrobić, bo musimy przecież zamiast fabryk utylizacji odpadów najpierw zaspokoić nasze zachcianki - i zbudować ECS, parę muzeów i im podobnych pomników, no i na więcej nam rozumu i pieniędzy już nie staje!
PS. Do tego wszystkiego prezydent Adamowicz wiele energii i pieniędzy
poświęca na upamiętnienie imienia Lenina na bramie Stoczni Gdańskiej.

z
zobrzydzony PO

.. i to wszystko co zaobserwowałem przez 6-lat

c
cep

nalezy rzadzacych wywiesc na wysypisko bez segregacji

Dodaj ogłoszenie