18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Wystawa w Gdańskiej Galerii Fotografii. Fotograf w drodze do pracy

Gabriela Pewińska
Muzeum Narodowe w Gdańsku, Gdańska Galeria Fotografii, Gaspard-Feliks Tournachon Gdańska Galeria Fotografii
Projekt pt. "Fotografia: narzędzie i medium sztuki. Wystawa fotograficzna ze zbiorów Gdańskiej Galerii Fotografii, Działu Muzeum Narodowego w Gdańsku" rozpoczął w sobotę nowy cykl prezentacji zbiorów kolekcji: Fotografii Artystycznej, Gdańskiej, Kresowej i Variów, analizowanych pod kątem funkcji pełnionych przez poszczególne fotografie w komunikacji społecznej.

Na jednej z fotografii dzieci przystępujące do pierwszej komunii. Lata 30. Nowa Wilejka na Kresach. Podczas sobotniego wernisażu jakaś kobieta szukała wśród ubranych na biało bohaterów tego zdjęcia swojej nieżyjącej już matki. Dla człowieka, który kiedyś uwiecznił ten obraz, fotografia była pewnie tylko narzędziem, środkiem dokumentowania.

Pierwsza ekspozycja to próba ogólnego podziału zbiorów

Po latach dla tej kobiety stała się "medium". I to w podwójnym znaczeniu tego słowa. Nie tylko jako obraz przekazujący pewne głębsze treści, także jako nostalgiczne obcowanie z duchami, ze światem, którego już nie ma. Kto wie, czy nie taką fotografię lubimy najbardziej? Podczas obserwacji odwiedzających nową wystawę w Gdańskiej Galerii Fotografii widać to szczególnie. Stare zdjęcia wzbudzają większe emocje niż, poniekąd prowokująca, przynależna do tzw. artystycznej fotografii kobieta z pomidorem zamiast głowy ("Pani Pomidor").

Pierwsza ekspozycja, w zamierzeniu jej twórców, stanowi próbę ogólnego podziału zbiorów pod kątem przydatności do różnorodnych zadań. Mamy tu zatem fotografię użytkową czy ideową - łączoną m.in. z funkcjami naukową, wychowawczą, społeczną czy estetyczną. Dwa główne działy ekspozycji - "fotografia jako narzędzie", "fotografia jako medium sztuki", a także zbiór "dzieło w fotografii artystycznej" - dotyczą problematyki zakresu zastosowania fotografii.

Jakiekolwiek byłoby zamierzenie koncepcji tego projektu, dla oglądających wystawa ta to przede wszystkim po prostu arcyciekawa, wzruszająca podróż sentymentalna. Dla wielu zwiedzających chwilami to nawet podróż bardzo osobista, choć zdjęcia nie dotyczyły ich bezpośrednio, ani nawet czasów im bliskich. Jedni wędrowali wśród tych zdjęć, jakby oglądali stary rodzinny album, inni czuli się jak w galerii obrazów. Wiele z tych zdjęć (zwłaszcza te przedwojenne), choć w zamierzeniu były pewnie jedynie udokumentowaniem pewnych sytuacji, zapisaniem czyichś twarzy czy zwykłą obrazkową kartoteką wspomnień, stanowi dziś fotograficzne dzieła sztuki, które się podziwia nie tyle z powodu eksperymentalnej techniki wykonania, ale dlatego że są skończoną formą czystego piękna.

Fotograficzny dokument

Kompozycja, światło, pomysł, zatrzymanie przez fotografa czegoś ulotnego, i dziś nienazwanego, sprawia, że fotograficzny dokument staje się czymś więcej.

Tak jest w przypadku pewnego zdjęcia z lat 30. Tadeusza Stoklasy. Przedstawia pozującą w drzwiach uśmiechniętą dziewczynę w zwiewnej sukience. Inspiruje i intryguje inna fotografia tegoż autora - "Na molo, Gdynia - Orłowo przed 1939" . Nie można przejść obojętnie obok pracy Wiesława Gruszkowskiego pod tytułem "Uliczny fotograf Marian Ziemba ze współpracownikami w drodze do pracy". Zdjęcie zrobiono w Gdańsku w 1946 roku, na rogu ulic Straganiarska i Grobla IV. Na nim Marian Ziemba i jego współpracownicy. Fotograf niesie na ramieniu zrolowane tło. Za nim, z aparatem - jego żona, obok siostry Piszczek: Adelajda - z krzesłem, Maryla - z misiem, i Czesława - z wiadrem. Podobne wrażenie robi zdjęcie wykonane w latach 40. przez Stefana Kaczorowskiego, a zatytułowane "Scena rodzajowa na ulicy Teatralnej".

O każdym elemencie aranżacji projektu GGF opowiadają kolejne ściany galerii, od zdjęć, które z założenia były fotografiami artystycznymi, po te, które łączą różnorodne funkcje dokumentalne (np. powojenne fotografie odbudowy Gdańska) czy dziennikarskie (prace Stefana Figlarowicza czy Zbigniewa Kosycarza).

- O wielu z tych fotografii nie wiemy zbyt wiele, mamy nadzieję, że wystawę odwiedzą ludzie, którzy coś nam o tych zdjęciach opowiedzą- mówi kurator wystawy Maria Szymańska- Korejwo.- Może zgłoszą się ich bohaterowie? Chciałabym, by ekspozycja była dla oglądających nie tylko doznaniem artystycznym, ale i przygodą.

Wystawa do 18.08, GGF, ul. Grobla I 8/11. Wstęp 2/1 zł.

[email protected]

Możesz wiedzieć więcej!Zarejestruj się i czytaj wybrane artykuły Dziennika Bałtyckiego www.dziennikbaltycki.pl/piano

Wideo

Materiał oryginalny: Wystawa w Gdańskiej Galerii Fotografii. Fotograf w drodze do pracy - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie