Wystawa „Piasek, woda, moda! Dawna Gdynia na plaży” w Galerii Klif w Gdyni [archiwalne zdjęcia]

Gabriela PewińskaZaktualizowano 
Zabawa na gdyńskiej plaży, fot. nieznany, 1929 r. Muzeum Miasta Gdyni
Zachował się list mieszkańców do wójta Jana Radkego, w którym apelowano, by kuracjusze nie paradowali po ulicach w strojach plażowych - mówi - mówi Dariusz Małszycki z Muzeum Miasta Gdyni, koordynator wystawy „Piasek, woda, moda! Dawna Gdynia na plaży”.

Na przedwojennych fotografiach gdyńska plaża to kraina szczęśliwości, arkadia. Raj.
Plażowicze wyglądają na zadowolonych z życia, choć plaża, przynajmniej w początkach jej istnienia pozostawiała wiele do życzenia. Nie było odpowiednich łazienek kąpielowych, mola, ani sprzętu do kąpieli tak wyszukanego, jaki miały pobliskie kurorty, choćby Sopot czy Jurata. Gdynia zaczęła myśleć o tym, by w pełni wykorzystać swoje nadmorskie położenie już na początku XX wieku, w 1904 roku, gdy Polska była jeszcze pod zaborami. Już wtedy powstało Gdyńskie Towarzystwo Kąpieli Bałtyckich, które postawiło na Skwerze Kościuszki dom kuracyjny. Wybudowano też, w miejscu dzisiejszego mola południowego, krótki drewniany pomost, ale i łazienki kąpielowe, drewniane budyneczki, osobne dla kobiet i osobne dla mężczyzn. Wtedy koedukacyjne zażywanie kąpieli nie było jeszcze możliwe. To lata, gdy wytyczono też ulicę 10 Lutego. Mało kto wie, że jej początki związane są właśnie z nadmorskim wypoczynkiem. Miała być najprostszą, najkrótszą drogą z dworca na plażę. Nie wypadało, by turyści zmierzali do kurhausu boczną, krętą trasą. Dziś ulica Starowiejska, bo o niej mowa, w niczym tamtego traktu nie przypomina. Wybuch pierwszej wojny przyhamował nieco plany rozbudowy Gdyni jako kurortu. Osada nie została miejscowością letniskową, o jakiej marzyli mieszkańcy. Nawet w 1920 roku, kiedy Gdynia powróciła do państwa polskiego, w pierwszej kolejności stała się przede wszystkim miejscem budowy portu. Dla ówczesnych władz - najważniejsze zadanie. Choć byli i tacy, którzy nie porzucili marzeń o letnisku w Gdyni. Pierwsze Polskie Towarzystwo Kąpieli Morskich w Gdyni zakupiło w tym celu Kamienną Górę. Wybudowano tu eleganckie wille i pensjonaty wypoczynkowe, między innymi słynny hotel Polska Riviera czy Dom Zdrojowy, obecny Dom Marynarza. Plaża ciągnęła się od Kamiennej Góry do Oksywia. Na przełomie lat 20. i 30., z racji budowy portu, coraz bardziej zaczęła się kurczyć. Wtedy to centrum kuracyjne przeniosło się do Orłowa, jeszcze wówczas podgdyńskiej miejscowości. Do miasta zostało włączone dopiero w 1935 roku.

Miejscowością letniskową stało się Orłowo już na przełomie XIX i XX wieku. Była tu piękna plaża, piękniejsza niż w Gdyni.

Czytaj także

Archiwalne zdjęcia Gdyni. Od lat 20, przez II wojnę światową...

Raczkujący jeszcze kurort próbował konkurować z tymi najmodniejszymi, najbardziej obleganymi. Ponoć Gdynia wabiła letników darmową grochówką.
Próbowano różnych metod. Gdynia była oczkiem w głowie młodego państwa polskiego, włodarzom zależało, by na tutejszą plażę ściągać przede wszystkim Polaków. Wypoczynek na rodzimej plaży stał się wręcz powinnością patriotyczną. Choć nie wszystkim mieszkańcom ten najazd letników się podobał. Zachował się list mieszkańców do wójta Jana Radkego, w którym apelowano, by kuracjusze nie paradowali po ulicach w strojach plażowych. W zbiorach Muzeum Miasta Gdyni mamy zdjęcie ukazujące wbity w piasek słup z tablicą, na której widnieje rozporządzenie wójta tego zakazujące.

Zachował się list mieszkańców do wójta Jana Radkego, w którym apelowano, by kuracjusze nie paradowali po ulicach w strojach plażowych. W zbiorach Muzeum Miasta Gdyni mamy zdjęcie ukazujące wbity w piasek słup z tablicą, na której widnieje rozporządzenie wójta tego zakazujące.

Zachowały się też zdjęcia z pobytu na gdyńskim wybrzeżu marszałka Piłsudskiego.
Niestety, nie przybył tu, by wypoczywać. Wolał plaże na Maderze. Do Gdyni przyjechał w 1928 roku, by towarzyszyć córkom, które wybrano na matki chrzestne trzech statków pasażerskich. Zastąpił żonę, która na wieść o wyjeździe do Gdyni dyplomatycznie się rozchorowała... To jeden z ledwie dwóch pobytów w Gdyni marszałka Piłsudskiego. Drugi raz był tu w 1931 r. przejazdem z wypoczynku na Maderze właśnie.

Czytaj także

Jak wyglądała Gdynia podczas budowy miasta i portu? Kim jest...

Piłsudski wolał Maderę, ale już Stefan Żeromski zakochany był w Orłowie.
Miejscowością letniskową stało się Orłowo już na przełomie XIX i XX wieku. Zawsze była tu piękna plaża, o wiele piękniejsza niż w Gdyni. Podczas demontowania w 1934 roku gdyńskiego drewnianego pomostu - to czas, gdy zaczęto budować molo południowe - stare belki posłużyły do budowy mola orłowskiego. Wcześniej Witold Kukowski, który w 1919 wykupił pobliskie Kolibki z rąk niemieckich, rozparcelował część swojego majątku na cele letniskowe, na budowę pensjonatów i willi, które pomogłyby rozbudować ruch kuracyjny. Przyjazd znanego pisarza, Stefana Żeromskiego, do Orłowa w 1920 roku był jego pierwszą wizytą na terenie obecnej Gdyni. Wynajął domek tuż przy samej przystani rybackiej. W następnym roku zamieszkał w domku rodziny Heblów na skrzyżowaniu dzisiejszych ulic Świętojańskiej i 10 Lutego. Stoi tam dziś kamień z tablicą pamiątkową.

Żeromski półleżał na czerwonej kanapie i czytał francuską książkę „La joie de vivre”.

Malarz Józef Czapski pisze w dziennikach o wizycie, którą w 1921 roku złożył Stefanowi Żeromskiemu. Artysta (wtedy 25-letni) przebywał na Kaszubach, w letniej szkole malarstwa założonej przez słynnego Konrada Krzyżanowskiego. „… i odwiedziłem Żeromskiego w Gdyni. Byłem, jak za każdym razem (to było chyba wszystkiego trzy razy) pod urokiem jego ludzkości, normalności zupełnej i skromności jakiejś, mówił ze mną, jakbym był mu równy, bez cienia pompy wielkiego pisarza, bez cienia pychy wewnętrznej czy choć, czy przede wszystkim, samozadowolenia. Przyszedłem do Gdyni pieszo z Sopotu. Lato. On mieszkał w domu z czerwonej cegły, chyba w tamtejszej karczmie. Półleżał na czerwonej kanapie i czytał francuską książkę „La joie de vivre” (radość życia - dop. red.) - czy coś takiego”. Do Juraty, najbardziej przed wojną popularnego kurortu, przyjeżdżali artyści i politycy. Kto bywał w Gdyni?
Gdynię jako miejsce wypoczynku wybierało wiele znanych osób. Jeszcze przed I wojną światową byli to m.in. znany pisarz Adolf Nowaczyński. Działacz społeczny Bernard Chrzanowski. Po odzyskaniu niepodległości na Kamiennej Górze wille pobudowały tak znane osoby, jak hrabia Adam Stadnicki (dziś jest tu Hotel Nadmorski) czy Wacław Sieroszewski (willa Kadrówka). W hotelu Polska Riwiera w 1921 roku przebywał Kornel Makuszyński. Gdynię odwiedzała również pisarka Maria Dąbrowska oraz kompozytor Feliks Nowowiejski. Gdynia była idealnym miejscem na kameralny wypoczynek. Przyciągała swoim nadmorskim położeniem, w wyjątkowo pięknej dolinie. Ktoś, kto tu przyjeżdżał, nie musiał leżeć plackiem na plaży, mógł wyruszyć na wycieczkę na Kaszuby czy spacer po lesie.

Czytaj także

Gdynia: Pamiętacie stare kina? (ZDJĘCIA, FILMY)

Zdjęcia, które zobaczymy na wystawie, jaką plażę ukazują?
To pierwszy raz pokazywane fotografie. Na nich gdyńska plaża jawi się przede wszystkim jako rewia mody. Oprócz plażowiczów i sprzedawców lodów pełno tu fotografów, dla których plaża była nie tylko źródłem zysku, ale i nieustającej inspiracji. Na zdjęciach widzimy rozbawione towarzystwo letników. Pozują z niedźwiadkiem, kołem ratunkowym, tańczą do muzyki granej przez plażową orkiestrę. Są i piękne kobiety pozujące w koszach plażowych. Pokażemy też wydrukowane we Francji pocztówki z gdyńską plażą. Na nich urocze kuracjuszki w arcymodnych kreacjach plażowych. Na zdjęciach jest blichtr, ale jest i zwyczajne życie. Fotograf uwiecznił też odpoczywających na piasku zwykłych robotników, którzy w dni wolne od pracy wyciągali rodziny na plażowy piknik.

Piasek, woda, moda! Dawna Gdynia na plaży - wernisaż wystawy 12 lipca, godz. 12.00. Galeria Klif, al. Zwycięstwa, Gdynia.

Zobacz też: Norwegian Getaway w Gdyni. Największy wycieczkowiec, jaki wpłynął do gdyńskiego portu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3