Wyrok sądu ws. zmiany nazwy ulicy na Lecha Kaczyńskiego w Gdańsku, przeprowadzonej w ramach dekomunizacji. WSA uchylił decyzję wojewody

wie, ewel

Wideo

Zobacz galerię (8 zdjęć)
Sprawa ulicy Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i 6 innych przemianowanych dróg w Gdańsku, trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Wojewoda tłumaczy, że był zmuszony do realizacji tzw. ustawy dekomunizacyjnej. Władze Gdańska są zdania, że ustawa jest niezgodna z konstytucją. W czwartek 29.03.2018 r. po południu usłyszeliśmy wyrok: WSA uchylił decyzję wojewody o zmianie nazw ulic.

Aktualizacja godz. 13.20

- Zdaniem sądu, zgodnie z artykułem 165 ust. 2 Konstytucji RP samodzielność jednostek samorządu terytorialnego jest chroniona sądownie – tłumaczył sędzia Jacek Hyła, przewodniczący składu WSA, który zdecydował się uchylić zarządzenie wojewody, nadające ul. Dąbrowszczaków imię Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, podobnie jak 6 innym gdańskim ulicom nowe, "zdekomunizowane" nazwy.

Jak wyjaśnił sędzia, tam gdzie ingeruje organ administracji państwowej, samorządowi przysługuje droga odwołania. I tak jest w tym przypadku.

- Zdaniem sądu, takie działanie ustawodawcy narusza zapisy konstytucji – mówił sędzia o ustawowych rozwiązaniach przyjętych przez Sejm. - Nie ulega wątpliwości, że nadawanie i zmiana nazw ulic należy do samorządu terytorialnego – odnosząc się do "podstawowej zasady wynikającej z konstytucji". Ta samodzielność nie jest absolutna. Ona może być ograniczana, ale to ograniczanie musi zachowywać zasadę proporcjonalności – dodał.

Jak uzasadnił sędzia, propagowanie komunizmu jest zabronione przepisami, również prawa karnego. Jednak przepisy ustawy dekomunizacyjnej muszą być ściśle traktowane, a nazwy ulic muszą być rozpatrywane pod kątem ewentualnego ich wykorzystania w celu "rzeczywistego propagowania komunizmu", co wymagałoby ustalenia "jednoznacznej [komunistycznej – dop. red.] wymowy symboli". Jako przykład podawał nazwisko Lenina, który jednoznacznie kojarzy się z systemem komunistycznym, w przeciwieństwie do osób, które w przeszłości były "w różny sposób związane z tym systemem".

- To są postacie czy grupy osób, których rola w historii Polski może być niewątpliwie przedmiotem debaty historyków i co do tego, czy powinny te osoby być patronami gdańskich ulic, można dyskutować – zastrzegł sędzia.

Radca prawna Magdalena Kubska-Lorek będąca pełnomocniczką wojewody tłumaczyła, że decyzja w sprawie jego skargi kasacyjnej na nieprawomocne orzeczenie WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego zapadnie po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku.

Dąbrowszczaków czy Lecha Kaczyńskiego? Jak od dziś nazywa się ulica?

Jaka jest teraz sytuacja mieszkańców, których adresy wojewoda przemianował na ul. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego?

- Od dzisiaj mieszkają na ul. Dąbrowszczaków – mówił prezydent Paweł Adamowicz, dopytywany przez "Dziennik Bałtycki" w sądzie na briefingu, zorganizowanym tuż po wyroku. - Dopóki NSA w Warszawie nie rozstrzygnie inaczej niż WSA w Gdańsku.

Czy możemy demontować tabliczki [z nazwami ulic]? - dopytywał swojego pełnomocnika, radcę prawnego Marka Chmaja.

- Oczywiście. Zgodnie z dzisiejszym wyrokiem sądu zarządzenie zastępcze wojewody zostało uchylone – tłumaczył profesor Chmaj, który przekonywał, że tabliczki można już legalnie zdejmować, a prezydent Gdańska dodał zwracając się do mediów: - Proszę w relacjach skupić się na kwestii fundamentalnej: w tym wyroku, w tej sprawie nie idzie o Dąbrowszczaków czy świętej pamięci profesora, prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W tym wyroku idzie o kwestię czy w Polsce obowiązuje Konstytucja RP, czy w Polskim państwie obowiązuje decentralizacja zadań i uprawnień w zarządzaniu terytorialnym. My twierdzimy, że konstytucja obowiązuje, że zasada decentralizacji jest zasadą świętą i że nie wolno ustawami tych zasad naruszać – powiedział Adamowicz podkreślając, że sędziowie WSA zastosowali konstytucję wprost "przywracając ład konstytucyjny".

W tej sprawie nie idzie o Dąbrowszczaków czy świętej pamięci profesora, prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W tym wyroku idzie o kwestię, czy w Polsce obowiązuje Konstytucja RP, czy w Polskim państwie obowiązuje decentralizacja zadań i uprawnień w zarządzaniu terytorialnym.

Wyrok ws. zmiany nazwy ul. Dąbrowszczaków. Komentarze radnych

O komentarz w sprawie wyroku poprosiliśmy również kilku gdańskich radnych.

Piotr Borawski, szef Klubu PO:

- Bardzo się cieszę , że nie ulegliśmy pokusie nagłych, dziwnych zmian, szukania luk w prawie, możliwości, żeby kogoś przechytrzyć. Od początku staliśmy na stanowisku, że te zmiany w ramach dekomunizacji są niezgodne z prawem i chcieliśmy, żeby niezależny sąd zdecydował kto ma racje. Dziś WSA przyjął nasze racje, a przede wszystkim racje mieszkańców. Mam nadzieję, że także Naczelny Sąd przyzna nam rację, jeśli wojewoda się odwoła i że mieszkańcy nadal będą mieszkać przy ulicach przy których chcą, a nie przy takich, które narzuca wojewoda. W przyszłości jesteśmy otwarci na dyskusję, żeby uhonorować także tych patronów zaproponowanych przez wojewodę w ramach dekomunizacji.Ale zróbmy to na spokojnie, prowadząc merytoryczną dyskusję, a nie narzucając komuś swoją wolę.

Jerzy Milewski, radny PiS:

- Ta decyzja sądu jest haniebna do szpiku kości, a PO pokazuje, że do dziś stoi tam, gdzie stało ZOMO. Wstyd!

Kazimierz Koralewski, szef Klubu PiS:

- Samorząd miał czas, żeby podjąć decyzję ws. tych ulic. Ale przyjął scenariusz konfrontacyjny.Sam mieszkam przy jednej ze zmienionych, zdekomunizowanych ulic. Była nazwa jedna, już funkcjonuje druga. I co teraz będzie trzecia? Co z tymi, którzy wymienili już dokumenty, pieczątki? Czy nie można tego było zrobić inaczej? Samorząd miał wszystkie karty. Jeśli zafunkcjonuje jakaś nowa, trzecia nazwa, to będzie to zła droga.

Godz. 11.30
Jak wyjaśnił sędzia Jacek Hyła, przewodniczący składu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego orzekającego w sprawie, wojewoda zmieniając nazwy ulic powoływał się na fakt, że według opinii IPN, "Dąbrowszczacy należą do pojęć, które mogą być uznane za symbolizujące komunizm" (w przypadku 6 innych przemianowanych ulic uzasadnienie decyzji było podobne – dop. red.).

Tę decyzję

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

z
zyga

dąbrowszczacy byli członkami Brygad Międzynarodowych organizowanych przez Komintern sterowanych i kontrolowanych przez radzieckie NKWD.Pozbawieni obywatelstwa polskiego przez II RP działali później w GL,AL głównie przeciw AK

K
Krol KiK

Walentynowicz na tak, Lenarciakna na nie! L. Byl przewodniczacym Komitetu Budowy Pomnika Poleglych Stoczniowcow, bohaterem wywiadu rzeka w tygodniku "Czas"?,gdzie cytowano jego slowa "ze juz nigdy przed komuna klekac nie bedzie", podobnie jak Rudy i Falszywy Tusk mial nie klekac przed klechami, po czem chylkiem udal sie do burdelu przez zakrystie i wzial slub koscielny po 20 latach chedorzenia Gochy na karte rowerowa. Lenarciak byl wartosciowym i wydajnym Bolkiem- agentem SB i za niejeden datek zwiazkowcow zzagranicy, dolarow CIA i papieza zakupiono paly dla esbekow, pobudowano ich dacze i oplacono kochanki i ich skrobanki.

K
Krol KiK

Jest w Gdansku ulica Wieslawa i ulica Gomolki. Przeklenstwo trojmiejskich taksowkarzy, bo podpici pasazerowie "zlotowek" dopiero na miejscu przekonuja sie, ze dowiezieni zostali nie pod ten adres. Jak jest odimienna ulica Wieslawa to moze byc tez Jaroslawa, bo tak mial na imie Dabrowski (patron Dabrowszczakow) a i brat Lecha nosi zaszczytne miano Jary. Wiec finalnie optuje za ulica Jaroslawa, ktora to nazwa pogodzi obie zwasnione strony. Zainspirowal mnie Melchior Wankowicz, ktory opisujac emigracyjne frakcje obchodzace osobno swieta 1 i 3- Maja zaproponowal jedne wspolne patriotyczne obchody- 2 Maja.

x
x

Mówić , mówić, i jeszcze raz ... mówić ! Falowiec "faluje" !!! Sztabki (złota) leżą "na bruku". Niech-że je (sztabki) "Koszykarz" ubezpiecza !!!

z
zdziwiona

Dlaczego Anna Waentynowicz albb Lanerciak nie zasługują na swoje ulice i to nie na jakimś za..piu w satelitarrnych dzielnicach? Czy pan Adamowicz uważa Pstrowskiego za bardziej godnego uświetnienia?

z
zbych

"Jerzy Milewski, radny PiS: - Ta decyzja sądu jest haniebna do szpiku kości, a PO pokazuje, że do dziś stoi tam, gdzie stało ZOMO. Wstyd!"
Dziwne. Ten wyrok wydał sąd czy PO?

k
kiki

cyt:...
- druga nie funkcjonowała i nie funkcjonuje Teraz to się poseł martwi , że nowe pieczątki? że nowe dokumenty? że nie można tego zrobić inaczej? - czyli jak? Trzeciej nazwy nie ma i nie będzie....

x
x

Wydaje się, że "ci" Dąbrowszczacy, to ci sami zbóje i rzezimieszki, którzy uczestniczyli w wojnie domowej w Hiszpanii (lata 30-ste, XX w.). Społeczność Gdańska (ewidentnie) powinna być "przefiltrowana" co do ocen tego zjawiska "społecznego". W roku 1936, tacy jak "ci", po przybyciu (drogą morską) do portu w Odessie, zostali natychmiast zesłani do gułagów (za wyjątkiem Dolores Ibarruli), jako element politycznie niebezpieczny (trockizm) dla ZSRR ! Wiadomo, że w "falowcu" zamieszkuje wielu "trockistów" !!!!! N.B.: dzieci przybyłe z "tymi" zostały umieszczone w "d(j)ieckich sadikach", i oddane pod nadzór Kominternu !

z
zenekciec

Miala byc dekomunizacja a pisiora wsadzaja na tablice .

t
tekla

Ciekawi mnie ilu z protestujących mieszkańców wie kto to byli Dąbrowszczacy? Wszechwładny
p.Adamowicz powinien wystąpić z wnioskiem o przywrócenie Katowicom nazwy Stalinogród.

g
gość

sądu i miasta Gdańsk za odwagę.

A
Alik

Niech nigdy nie wraca! Nie miał czasu na wychowanie swojej puszczalskiej córuni szkapy Martuni?

O
Olo

Oj, nie będzie premii od dojnej zmiany wazeliniarze drelichu!

Dodaj ogłoszenie