Wyrok 4,5 roku więzienia za spowodowanie pożaru, wskutek którego zginęła matka i trzy córki

Jacek Wierciński
Jacek Wierciński
Maciej Czerniak
Udostępnij:
Wyrok 4,5 roku bezwzględnego więzienia - to prawomocne orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku zapadło 21 kwietnia 2021 r. wobec Eugeniusza S. 1,5 roku wcześniej, 60-letni wówczas, pijany, mężczyzna w swoim mieszkaniu w kamienicy w Inowrocławiu, zostawił na gazie posiłek i zasnął powodując pożar. Ogień wytworzył tlenek węgla, od zatrucia którym - nie od płomieni - zginęła 31-letnia sąsiadka i jej 3 córki. Sąd podtrzymał tym samym wyrok orzeczony w I instancji.

31-letnia kobieta i jej trzy córki zginęły

Do pożaru doszło 28 października 2019 roku. Eugeniusz S., który zaprószył ogień miał wtedy prawie 3 promile alkoholu w organizmie. Według biegłych, niemal na pewno działał nieumyślnie, gdy pozostawił bez dozoru garnek z posiłkiem na kuchence gazowej i zasnął. Ogniem zajęła się kuchenka, a następnie kuchnia. Trujący czad, czyli tlenek węgla będący efektem pożaru, przedostał się do pomieszczeń zajmowanych przez jego 31-letnią sąsiadkę i jej trzy córki w wieku od 3 miesięcy do 5 lat. Dzieci, podobnie jak matka poniosły śmierć.

Niespełna w rok później Sąd Okręgowy w Bydgoszczy skazał, oskarżonego o nieumyślne spowodowanie śmierci, Eugeniusza S. na 4,5 roku więzienia oraz zapłatę bliskim ofiar 70 tysięcy złotych. Orzeczenie nie było prawomocne, a apelacje złożyły zarówno oskarżenie, jak i obrona.

Argumenty oskarżenia

- Prokurator wnioskował o zakwalifikowanie czynu, którego dopuścił się oskarżony z surowszego przepisu; z przepisu, który legł u podstaw aktu oskarżenia, a więc o zakwalifikowanie tego zachowania, jako sprowadzenia pożaru, który zagrażał życiu i zdrowiu wielu osób i mieniu w wielkich rozmiarach. Tymczasem sąd I instancji w Bydgoszczy przyjął, że było to zdarzenie, które dopiero sprowadzało „bezpośrednie niebezpieczeństwo” takiego zdarzenia. W konsekwencji formułując ten zarzut w apelacji, prokurator zawnioskował o wymierzenie oskarżonemu surowszej kary, 8 lat pozbawienia wolności – powiedziała dziennikarzom prok. Agnieszka Adamska-Okoń z Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.

Wcześniej na sali sądowej wytknęła nieprawomocnemu orzeczeniu, że zawierało błędny opis czynu i błędne ustalenia faktyczne oraz wskazała, że wobec zachowania oskarżonego „nie było prawie żadnych okoliczności”.

- Nikomu nie trzeba uzmysławiać jaką tragedią była śmierć pani [imię i nazwisko ofiary] i trojga małych dzieci, która była efektem zupełnie nieodpowiedzialnego zachowania oskarżonego – zaznaczyła prokurator.

Stanowisko obrony

„Rażącą niewspółmierność kary”, jako zbyt surowej, zarzucił z kolei wyrokowi adwokat Maciej Cerajewski, obrońca Eugeniusza S., który apelował o jego złagodzenie. Zwracał uwagę na linię orzeczniczą we wcześniejszych wyrokach dotyczącą innych przypadków sprowadzenia zagrożenia.

W mowie końcowej, podkreślił, że ewakuacja zakończyła się jeszcze przed przyjazdem strażaków i nawet w subiektywnym odczuciu innych mieszkańców kamienicy, pożar nie był odbierany, jako zagrożenie. Zwrócił uwagę, że w podobnych, tragicznych sprawach, konsekwencje dla ich sprawców były łagodniejsze.

- Ogień znajdował się w zasadzie tylko i wyłącznie w lokalu oskarżonego, a główną siłą niszczycielską, która doprowadziła do tragicznych skutków był ten dym. To ten dym spowodował pewne utrudnienia w akcji ratowniczej i właśnie to dym był bezpośrednią przyczyną śmierci pokrzywdzonych – zaznaczył mecenas Maciej Cerajewski, który tłumaczył, że wbrew ustaleniom sądu I instancji pożar nie zagrażał „mieniu znacznej wartości”.

Prawomocny wyrok

- Nie ulega wątpliwości, że zdarzenie jakim był pożar, zagrażał zdrowiu i życiu ludzi oraz mieniu – podkreślił w ustnym uzasadnieniu prawomocnego orzeczenia sędzia Dariusz Malak, sprawozdawca 3-osobowego składu orzekającego Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.

Prawomocne orzeczenie podtrzymujące wyrok 4,5 roku więzienia zdecydowano się wydać już niewiele ponad 3 godziny po rozpoczęciu rozprawy w II instancji. Sąd nie uznał argumentacji obrony ani oskarżenia za adekwatną, a orzeczenie bydgoskiego sądu uznał za oparte na wnikliwym i szczegółowym zbadaniu okoliczności tragedii.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie