Wyprzedaż w Lechii Gdańsk trwa. Sprzedany został Artur Sobiech, Patryk Lipski może dołączyć do Piasta Gliwice. W kolejce są następni

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Patryk Lipski
Patryk Lipski Fot. Karolina Misztal
Artur Sobiech już nie jest piłkarzem Lechii Gdańsk. Wkrótce w jego ślady może pójść Patryk Lipski.

Sytuacja finansowa Lechii nie jest dobra. Kilku piłkarzy złożyło wezwania do zapłaty, a niektórzy z nich, jak Sławomir Peszko, Rafał Wolski czy Artur Sobiech, usłyszeli że mogą szukać sobie nowych klubów. Te słowa nie padły w kierunku Błażeja Augustyna, ale tylko dlatego, że rundę wiosenną straci z powodu kontuzji, a w czerwcu i tak wygasa jego kontrakt. Jak udało nam się dowiedzieć prezes Mandziara sam podjął te decyzje, bez konsultacji z trenerem Piotrem Stokowcem. Zresztą szkoleniowiec miał wstawić się za tymi zawodnikami, ale nic nie wskórał. Wspominani piłkarze nie wrócili do Gdańska, a ich wolne zostało przedłużone, aby mogli znaleźć sobie nowych pracodawców. To ewidentnie gwałtowne szukanie oszczędności. Tymczasem wkrótce podobne wezwania może złożyć kolejna grupa piłkarzy, których cierpliwość się kończy. Pytanie, jak długo to wszystko wytrzyma trener Stokowiec, któremu za plecami zabierani są ze składu kolejni zawodnicy.

CZYTAJ TAKŻE: Zobaczcie piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk

W gronie zawodników, których w drużynie nie chce prezes Mandziara znalazł się także Patryk Lipski. Może nie grał w Lechii olśniewająco, miał problem, żeby wskoczyć na swój dobry poziom, a w Gdańsku pokazał tylko przebłyski swoich możliwości. Jednak kilka ważnych bramek strzelił, w tym zwycięską w spotkaniu z Broendby IF. Zresztą grał naprawdę dobrze w tym spotkaniu, a ponieważ to wciąż mody zawodnik, więc trener Stokowiec mógł go odbudować. Lipski dostał jednak wolną rękę od Mandziary i wiele wskazuje na to, że trafi do Piasta Gliwice. Wzmocni zatem zespół mistrza Polski i rywala biało-zielonych w ćwierćfinale Totolotka Pucharu Polski. Patryk trafiłby ponownie pod skrzydła trenera Waldemara Fornalika, u którego tak świetnie prezentował się w barwach Ruchu Chorzów.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne i seksowne polskie sportsmenki ZDJĘCIA

To kolejny piłkarz, którego Lechia straci zimą i nie da się ukryć, że drużna będzie znacznie słabsza niż jesienią. Z biało-zielonymi pożegnał się już Artur Sobiech, który został sprzedany do drugoligowego zespołu Fatih Karagümrük SK. W Turcji napastnik, który jesienią strzelił w PKO Ekstraklasie sześć goli, podpisał 1,5 roczny kontrakt. Wkrótce nowego pracodawcę powinien znaleźć Peszko. Jeśli nie uda się w Wiśle Kraków, to może zaliczyć powrót do Wisły z Płocka. Wciąż w trakcie poszukiwania nowego klubu jest Wolski. Odejście tych piłkarzy pozwoli na oszczędności. Drużyna będzie słabsza, ale Mandziara szuka pieniędzy z budżecie, aby przejść przez proces licencyjny.

Pożegnania, powroty i debiuty. Udany rok kadry Jerzego Brzęczka

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
KibiC

Kto z "wyrzuconymi" piłkarzami podpisywał kontrakty /b. wysokie/ ten powinien też być "wyrzucony" poza Lechię!

Ten ktoś okazał się albo dyletantem albo mało odpowiedzialnym człowiekiem.Kibice mają prawo wiedzieć kto to taki.

Co na to akcjonariusze mniejszościowi zwani strażnikami pieczęci, czy zgubili pieczęć, co na to Lwy Północy?

G
Gość

Mandziara to ty powinieneś się pakować.

Dodaj ogłoszenie