Wypadek w Tryńczy. 24-letni Sławomir G., właściciel tico, był pijany. 27-letni Bogusław K. także pił alkohol przed tragedią

luks

Wideo

Sławomir G. i Bogusław K., którzy wspólnie z trzema nastolatkami z Tryńczy stoczyli się samochodem do Wisłoka w Boże Narodzenie, byli pijani. Najprawdopodobniej pierwszy z mężczyzn kierował tico feralnego dnia.

- Z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie otrzymaliśmy wyniki badań krwi ofiar zdarzenia w Tryńczy. Ustalono, że Sławomir G. do którego należał samochód miał 1,81 promila alkoholu we krwi. Drugi z mężczyzna Bogusław K. miał 1,84 promila alkoholu we krwi. Badania krwi nastolatek nie wskazały obecności alkoholu - mówi w rozmowie z portalem nowiny24.pl Marta Pętkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

CZYTAJ TEŻ: Tragiczny finał poszukiwań. Trzy zaginione nastolatki z Tryńczy nie żyją. Samochód, którym jechały, wpadł do rzeki

Prokuratura nie ma stuprocentowej pewności, że w chwili wypadku za kierownicą tico siedział jego właściciel, 24-letni Sławomir G.

- To duże prawdopodobieństwo. Na nagraniu z monitoringu na stacji benzynowej widać, że to on był kierującym - dodaje prokurator Pętkowska.

W najbliższym czasie prokuratura otrzyma wyniki badań krwi na obecność narkotyków. Niedługo gotowa powinna być ekspertyza biegłego ds. ruchu drogowego, która poda okoliczności wypadku, przybliżoną prędkość samochodu oraz mechanizm w wyniku którego tico stoczyło się z drogi do rzeki.

- Samochód został wyciągnięty z rzeki na brzeg. Wewnątrz są ludzkie ciała. Trwają policyjne oględziny - powiedział kpt. Marcin Lachnik z KM PSP w Przemyślu.Jak samochód znalazł się w Wisłoku, tego jeszcze nie wiadomo. Prawdopodobnie doszło do nieszczęśliwego wypadku.Na miejscu pod nadzorem prokuratora prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia dokładnych okoliczności tego tragicznego zdarzenia i tożsamości ciał osób znajdujących się w aucie - dwóch mężczyzn i trzech kobiet.CZYTAJ TEŻ: W Tryńczy koło Przeworska zaginęły trzy nastolatki. W ich poszukiwania zaangażowało się tysiące internautów;nfNa rzece Wisłok w Tryńczy trwają poszukiwania zaginionych nastolatek;nf

Strażacy wydobyli z Wisłoka w Tryńczy samochód, którym miały...

Ze wstępnych ustaleń wynika, że samochód zanim wpadł do rzeki, dachował. Ciała ofiar były przemieszane.

W daewoo tico były ciała 19-letniej Klaudii, 18-letniej Dominiki i jej 16-letniej siostry Anny, 27-letniego Bogusława i 24-letniego Sławomira. Wszyscy znali się przed tragicznym zdarzeniem i byli mieszkańcami gminy Tryńcza.

We wtorek odbył się pogrzeb dwóch z pięciu ofiar wypadku, do którego doszło w Boże Narodzenie w Tryńczy niedaleko Przeworska. Najbliżsi i znajomi pożegnali siostry: 18-letnią Dominikę i 16-letnią Anię.W wypadku zginęła także ich 19-letnia kuzynka Klaudia (jej pogrzeb odbędzie się w czwartek) oraz dwaj koledzy: 24-letni Sławek i 27-letni Bogusław - pogrzeb w środę. • W Tryńczy koło Przeworska zaginęły trzy nastolatki. W ich poszukiwania zaangażowało się tysiące internautów• Jasnowidz: To ja wskazałem miejsce, gdzie znaleziono samochód• Tragiczny finał poszukiwań. Trzy zaginione nastolatki z Tryńczy nie żyją. Samochód, którym jechały, wpadł do rzeki• Są wyniki sekcji zwłok, które wyłowiono z rzeki Wisłok w Tryńczy• Żałoba w gminie Tryńcza po śmierci nastolatek i ich kolegówAkcja na rzecze Wisłok w TryńczyStraż używa sonaru na Wisłoku

W Tryńczy pożegnano 18-letnią Dominikę i 16-letnią Anię. Był...

Według śledczych samochód ostatni raz był widziany 25 grudnia o godz. 20.30 na stacji benzynowej w Wólce Małkowej. W tico byli tylko dwaj mężczyźni.

Żadna z ofiar nie doznała poważnych obrażeń ciała, które mogłyby skutkować ich zgonem. Wszystkie ofiary zginęły w wyniku utonięcia.

Prokuratura Okręgowa w Przemyślu prowadzi śledztwo w kierunku spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.

ZOBACZ TEŻ:
Na rzece Wisłok w Tryńczy trwają poszukiwania zaginionych nastolatek

Materiał oryginalny: Wypadek w Tryńczy. 24-letni Sławomir G., właściciel tico, był pijany. 27-letni Bogusław K. także pił alkohol przed tragedią - Nowiny

Komentarze 85

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
PO
W dniu 24.01.2018 o 09:44, INSTRUKTOR B,C,D. napisał:

TO PIS OFERUJE W KAŻDYM CPN TYSIĄCE GORZAŁY . DLATEGO TYLU PIJANYCH JEŻDZI I ZABIJA NIEWINNYCH.WIĘC W NAJBLIŻSZYCH WYBORACH WIELU WYBORCÓW NIE ZAGŁOSUJE NA NIEUDOLNYCH BEZRADNYCH PISOWCÓW

ale ty chyba dużo wapna jadłeś , że  pustakiem się stałeś

f
fuck agro

dwa pijane wiejskie kmioty i co tu więcej pisać

B
Bartek
Nazwijmy rzecz po imieniu -ten kierowca jest morderca. A reszta chyba niezbyt inteligentna, ze woziła się z pijanym... jak ktoś ma 1,8 to chyba widać ze trzeźwy nie jest... nie żałuje na ich drodze mógł znalesc się ktoś niewinny i zginąć.. No ale czesto w środowisku wiejskim po piwku czy kiliszku jechac to nie grzech...
G
Gość
W dniu 25.01.2018 o 16:54, Alicja napisał:

I kto niby odpowieza spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym? Dajcie już spokój. Po pierwsze obaj nie żyją a po drugie nie wiadomo kto prowadził

 

Wiadomo kto prowadził. Pijany młodzieniec.
 

A
Alicja
I kto niby odpowieza spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym? Dajcie już spokój. Po pierwsze obaj nie żyją a po drugie nie wiadomo kto prowadził
J
Jakub Wędrowycz

Jak tylko usłyszałem jacy to byli "bohaterscy strażacy" od razu zaśmierdziało mi spirytem!

G
Gość
W dniu 24.01.2018 o 18:41, Gość napisał:

Najwyrazniej jesteś wierzącą w kapłanów a nie w Boga, a Twoim celem spowiedzi jest tylko usłyszenie z ust kapłana "magicznej regułki" która wg. Ciebie świadczy o odpuszczeniu grzechów.

Co daje uzyskanie tak zwanego rozgrzeszenia?

Nic,poza nabyciem przekonania,że znowu możesz wyczyniać świństwa drugiemu człowiekowi po czym się "wyspowiadasz" i nadal będziesz "grzeszył". I tak bez końca.

Religie pomyślano jako sposób na rządzenie skupiskami ludzkimi. Obecnie w bardziej cywilizowanych społeczeństwach zatracają swoje znaczenie. Istnieją i funkcjonują jako tradycja.

G
Gość
W dniu 24.01.2018 o 12:52, Han napisał:

Niuniu ale skąd wiesz czy  Bóg odpuścił Ci te grzechy jak się tak tylko przed nim spowiadasz - chyba sam się rozgrzeszasz, bo widzisz kapłan podczas spowiedzi takie słowa mówi, że w imię Boga i za jego wolą odpuszcza grzechy... aha i nie jestem z podkarpacia chociaż kocham ten rejon Polski - wspaniali ludzie i piękne tereny.

Najwyrazniej jesteś wierzącą w kapłanów a nie w Boga, a Twoim celem spowiedzi jest tylko usłyszenie z ust kapłana "magicznej regułki" która wg. Ciebie świadczy o odpuszczeniu grzechów.  A le tą regułkę teoretycznie usłyszysz zawsze, nawet zatajając jakieś grzechy. Tak naprawde tylko Ty i Bóg będą wiedzieć że ta spowiedz nie miała żadnego sensu, pomimo że (jak twierdzisz) za wolą Boga kapłan Cię rozgrzeszył. 

Druga sprawa to zadośćuczynienie. Nawet jak kapłan (jak Ty twierdzisz - za wolą Boga) rozgrzeszy Cię za sprawą tej "magicznej regułki" a Ty nie wypełnisz warunku, jakim jest zadośćuczynienie, to w dalszym ciągu spowiedz nie miała sensu...

Reasumując; Tylko my sami w sumieniu jesteśmy w stanie wyspowiadać się przed Bogiem i żadni pośrednicy nie sa nam do tego potrzebni. Wręcz przeszkadzają "paplając" na lewo i prawo tą "magiczną regułkę" nie mając pojęcia czy ta spowiedź była w ogóle ważna i miała jakikolwiek sens...

G
Gość
W dniu 24.01.2018 o 14:56, fan Petru napisał:

Drze na wymioty, gdy się czyta wypociny wszelakiej maści obszczymurków na temat spowiedzi.

Rzygaj,może zaczniesz po tym myśleć. Spowiedzi poza katolicyzmem nie ma. Chrystus także nigdy i nikogo nie wyspowiadał.

f
fan Petru
W dniu 24.01.2018 o 13:31, Gość napisał:

Zgadza się. Tego nie wiem. Ale spowiadając się przed kapłanem, też się nie dowiem czy Bóg mi odpuscił, mogę się jedynie dowiedzieć czy kapłan mi odpuscił. Ale jego zdanie w tej kwestii najmniej mnie interesuje...Zatem jak sobie radzą z tą kwestią wyznawcy tej religii w innych krajach, w których niema takiej fizycznej spowiedzi przed konfesjonałem?

Drze na wymioty, gdy się czyta wypociny wszelakiej maści obszczymurków na temat spowiedzi.

G
Gość
W dniu 24.01.2018 o 12:44, Gość napisał:

A o co Tobie w ogóle chodzi? Jeżeli Ty w ogóle chodzisz i mówisz do siedzącego w konfesjonale księdza co złego robiłaś, czego nie robiłaś itp, to jedyne co można, to bardzo Ci współczuć Przecież w tej religii chodzi o spowiedź przed samym Bogiem (samemu, w sumieniu), bo tylko Ty i Bóg znacie okolicznosci swojego postępowania, i jesteście w stanie ocenić czy to było złe. Wg. tej religii Bóg jest wszędzie - ten sam i taki sam. Niezależnie czy Ty się "wyspowiadasz" przed nim w lesie, czy w kosciele przy konfesjonale. Podobnie jest z modlitwą. Nie ważne czy modlisz się w gdzieś w lesie, czy w kościele płacąc tym darmozjadom, wartość Twojej modlitwy przed Bogiem jest taka sama...W innych krajach (zapewne bardziej cywilizowanych niż region jakim jest Podkarpacie) wyznających tą samą religie i wierzących w tego samego boga, już dawno niema takiego rytuału jak spowiedź przed księdzem w konfesjonale. Nie wspominając już o innych odłamach tej religii.

Bardzo dziękuję za to pytanie( o co mi chodzi?).Otóż chodzi mi o to,żeby pod wpływem Ducha Świętego stać się APOSTOŁEM.Co to oznacza-dużo by pisać,bo w jednym zdaniu trudno zrozumieć i wyjaśnić...Jeśli mi ktoś wyrządził krzywde i ja mu to wybaczam,to wiadomo,że ma to "odpuszczone".Jeśli jest odwrotnie,to niestety,jest to tzw.grzech" zatrzymany." I moim zdaniem tu jest cała logika odpuszczania grzechów( jeden z nas drugiemu).Wtedy jest pewność,że wina zostanie uznana za niebyłą.Następuje tzw.pogodzenie się.

G
Gość
W dniu 24.01.2018 o 12:52, Han napisał:

Niuniu ale skąd wiesz czy  Bóg odpuścił Ci te grzechy jak się tak tylko przed nim spowiadasz - chyba sam się rozgrzeszasz, bo widzisz kapłan podczas spowiedzi takie słowa mówi, że w imię Boga i za jego wolą odpuszcza grzechy... aha i nie jestem z podkarpacia chociaż kocham ten rejon Polski - wspaniali ludzie i piękne tereny.

 

Czyli potwierdzasz,że głupactwa i poza Podkarpaciem nie brakuje.
 

G
Gość
W dniu 24.01.2018 o 12:52, Han napisał:

Niuniu ale skąd wiesz czy  Bóg odpuścił Ci te grzechy jak się tak tylko przed nim spowiadasz - chyba sam się rozgrzeszasz, bo widzisz kapłan podczas spowiedzi takie słowa mówi, że w imię Boga i za jego wolą odpuszcza grzechy... aha i nie jestem z podkarpacia chociaż kocham ten rejon Polski - wspaniali ludzie i piękne tereny.

Zgadza się. Tego nie wiem. Ale spowiadając się przed kapłanem, też się nie dowiem czy Bóg mi odpuscił, mogę się jedynie dowiedzieć czy kapłan mi odpuscił. Ale jego zdanie w tej kwestii najmniej mnie interesuje...

Zatem jak sobie radzą z tą kwestią wyznawcy tej religii w innych krajach, w których niema takiej fizycznej spowiedzi przed konfesjonałem?

H
Han
W dniu 24.01.2018 o 12:44, Gość napisał:

A o co Tobie w ogóle chodzi? Jeżeli Ty w ogóle chodzisz i mówisz do siedzącego w konfesjonale księdza co złego robiłaś, czego nie robiłaś itp, to jedyne co można, to bardzo Ci współczuć Przecież w tej religii chodzi o spowiedź przed samym Bogiem (samemu, w sumieniu), bo tylko Ty i Bóg znacie okolicznosci swojego postępowania, i jesteście w stanie ocenić czy to było złe. Wg. tej religii Bóg jest wszędzie - ten sam i taki sam. Niezależnie czy Ty się "wyspowiadasz" przed nim w lesie, czy w kosciele przy konfesjonale. Podobnie jest z modlitwą. Nie ważne czy modlisz się w gdzieś w lesie, czy w kościele płacąc tym darmozjadom, wartość Twojej modlitwy przed Bogiem jest taka sama...W innych krajach (zapewne bardziej cywilizowanych niż region jakim jest Podkarpacie) wyznających tą samą religie i wierzących w tego samego boga, już dawno niema takiego rytuału jak spowiedź przed księdzem w konfesjonale. Nie wspominając już o innych odłamach tej religii.

Niuniu ale skąd wiesz czy  Bóg odpuścił Ci te grzechy jak się tak tylko przed nim spowiadasz - chyba sam się rozgrzeszasz, bo widzisz kapłan podczas spowiedzi takie słowa mówi, że w imię Boga i za jego wolą odpuszcza grzechy... aha i nie jestem z podkarpacia chociaż kocham ten rejon Polski - wspaniali ludzie i piękne tereny.

H
Han Solo
W dniu 23.01.2018 o 18:42, ildefons napisał:

Co ma wspólnego chodzenie z nimi do szkoły z wypadkiem?Motłoch zawsze ma problemy z myśleniem. Są dowody na to /wyniki badań/,że obaj mężczyźni mieli po  powyżej 1,8 promila alkoholu we krwi każdy.I nie pisz ciemniaku,że to nie nasza sprawa. Na ich drodze mógł się znaleźć każdy z mieszkańców.O tym przypadku należy ciągle mówić, aby nie przybywało naśladowców.

ano ma, bo że postąpili źle to prawda, złamali prawo zgoda, ale czy to od razu znaczy, że zawsze łamali prawo, że wiecznie byli pijani i byli złymi ludźmi? Ja współczuję rodzinom i przyjaciołom tych młodych ludzi i szkoda młodego życia. Różne błędy popełniło się w młodości, a że 30 lat temu mniej młodych ludzi jeździło  po pijaku to chyba tylko dlatego, że samochód nie był tak dostępny jak dzisiaj. A teraz plujcie na mnie ;)) ......i tak Wam życzę miłego dnia.

Dodaj ogłoszenie