Wykopaliska przy ul. Jana z Kolna. Złoty gulden z Gdańska [ZDJĘCIA]

Dorota Abramowicz
Archeolog Jakub Prager demonstruje znalezioną złotą monetę. To pierwsze takie znalezisko w Gdańsku
Archeolog Jakub Prager demonstruje znalezioną złotą monetę. To pierwsze takie znalezisko w Gdańsku P.Świderski
Informacja o wykopaniu złotej monety przy ul. Jana z Kolna wywołała poruszenie wśród naukowców. To unikat - mówią archeolodzy o złotym guldenie z wizerunkiem świętego Jana Chrzciciela na rewersie, odnalezionym właśnie podczas prac archeologicznych w centrum Gdańska.

- Do tej pory w Gdańsku nie było podobnego znaleziska - potwierdza dr Jarosław Dutkowski, prezes Stowarzyszenia Numizmatyków Profesjonalnych w Polsce.

Na monetę natrafiono w ubiegłym tygodniu, w miejscu budowy biurowca Tryton Business House, przy skrzyżowaniu ulic Jana z Kolna i Wały Piastowskie w Gdańsku. Dlaczego w ogóle prowadzi się badania archeologiczne na tym obszarze?

- Przed rozpoczęciem inwestycji teren musiał być zbadany przez archeologów - wyjaśnia Mirosław Nowak z Echo Investments, inwestora budowy. - Już pierwsze efekty badań przyniosły sensacyjne odkrycie.

- Dwa metry pod powierzchnią ziemi dotarliśmy do warstwy torfu - mówi Jakub Prager, prowadzący nadzór archeologiczny. - Niewątpliwie jest to tak zwana warstwa kulturowa, czyli będąca efektem działalności człowieka. Już wcześniej, przy budowie pobliskiego ECS, ustaliliśmy, że w tym miejscu mieściły się olbrzymie składy drewna.

Archeolodzy zwrócili się o pomoc do Marcina Tomaszewskiego, operatora z wykrywaczem metali, a zarazem wiceprezesa trójmiejskiej Fundacji "Invenire - Salvum". To właśnie on znalazł wyjątkowo rzadki złoty gulden.

Moneta ma średnicę około 23 milimetrów i waży niespełna 3,5 grama. Zdobią ją sylwetka św. Jana Chrzciciela i wizerunki pięciu tarcz herbowych. O znalezisku został powiadomiony wojewódzki konserwator zabytków, a dr Anna Longa, biorąca udział w pracach archeologicznych, natychmiast skontaktowała się z prof. Borysem Paszkiewiczem z Zakładu Archeologii Średniowiecza Uniwersytetu Wrocławskiego, autorem m.in. publikacji o monetach w dawnym Gdańsku. Po krótkim badaniu profesor potwierdził wartość i wagę znaleziska.
- To złoty gulden, pochodzący z hrabstwa Moers w Niemczech - wyjaśnia dr Dutkowski. - Bito go w niezbyt dużych ilościach za cesarza Fryderyka III , w latach 1417-1448. Dziś uważany jest za wyjątkową rzadkość.

Jak moneta dotarła do Gdańska? Więcej na ten temat przeczytasz w środowym, papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" albo kupując e-wydanie gazety

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
maryjan
w imię nauki i ratowania zabytków odkrywa sie dechy cegły i latryny a w tych budowlach zionie totalną biedą rzadnych monet , kolii, ciekawych narzędzi typu srebrne i cynowe łyżki rzadkie odważniki rzadnych dukatów itd...gdańsk jest intensywnie kopany od co najmniej 5-ciu lat ...rozumiem że gdańsk to było totalne zadupie z koszmarną biedą którą sie eksponuje w muzeach ....gdzie są artefakty grzecznie sie pytam ???
Dodaj ogłoszenie