Wyegzekwowanie długu od zarządu spółki z o.o. nie jest proste

Katarzyna MiazekZaktualizowano 
pixabay
Sprzedaż usług czy produktów na rzecz spółki z o. o. niesie ze sobą zawsze pewne ryzyko. Mianowicie w przypadku zalegania przez takiego kontrahenta z zapłatą i znacznego pogorszenia się jego sytuacji finansowej, sprzedawcy ciężko będzie wyegzekwować należne mu pieniądze od członków zarządu.

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością to spółka kapitałowa posiadająca osobowość prawną, działająca samodzielnie z własnym kapitałem zakładowym. Jej wspólnicy, a przede wszystkim ich majątki, stoją na drugim planie. Taki stan rzeczy uchodzi za najbardziej atrakcyjną cechę tej formy prowadzenia działalności. Wspólnicy nie odpowiadają za zobowiązania spółki z o. o. – jedynie do wysokości wniesionych wkładów. Za zobowiązania nie odpowiada też zasadniczo jej zarząd.

Ta zaleta spółki z o. o. jest też równocześnie argumentem „przeciw” dla przedsiębiorców współpracujących ze spółką.

Pogorszenie się sytuacji finansowej spółki i zwlekanie z uregulowaniem faktur zakupowych nie zagraża majątkom wspólników, co utrudnia wierzycielowi odzyskanie swoich należności. Jak upomnieć się o zaległość u spółki z o. o.?

Dochodzenie należności od spółki

  • Pierwszym krokiem dochodzenia swoich pieniędzy od dłużnej spółki z o. o. jest wezwanie do zapłaty, które stanowi niejako ostrzeżenie dla dłużnika, że zamierzamy skierować sprawę do sądu.
  • Jeśli następnie uzyskamy nakaz zapłaty lub wyrok sądowy, należy złożyć wniosek o klauzulę wykonalności i zgłosić się do komornika.
  • Warto pamiętać, że to właśnie tytuł egzekucyjny w postaci np. nakazu zapłaty jest dowodem na istnienie naszej wierzytelności.

Zarząd w ostateczności
Dopiero, kiedy egzekucja okaże się bezskuteczna, komornik nic nie wskóra z powodu braku majątku spółki z o. o. i wyda postanowienie o umorzeniu egzekucji (inaczej potwierdzi bezskuteczność egzekucji), wierzyciel może spróbować żądać zapłaty od członków zarządu. Może, ponieważ nawet na tym etapie członkowie zarządu mają furtkę do uwolnienia się spod odpowiedzialności.

Zgodnie z art. 299 Kodeksu spółek handlowych, jeśli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, za jej zobowiązania odpowiadają solidarnie członkowie zarządu, chyba, że członek wykaże że:
* we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu lub
* niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło nie z jego winy lub
* pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu wierzyciel nie poniósł szkody.

Jeśli członek zarządu spełni których z powyższych warunków, uwolni się od odpowiedzialności.

polecane: 60 Sekund Biznesu: Niemcy najważniejszym partnerem handlowym.

Wideo

Materiał oryginalny: Wyegzekwowanie długu od zarządu spółki z o.o. nie jest proste - Kurier Poranny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Autorka ,pani Katarzyna Miazek nie wie zapewne,że dzięki działaniom ..... /tu epitet/ koalicji PO/PSL usunięto kluczowy zapis w Kodeksie Spółek  w tym i spółek skarbu państwa o odpowiedzialności złodziei z Zarządu-

 

Art. 585. § 1. Kto, biorąc udział w tworzeniu spółki handlowej lub będąc członkiem jej zarządu, rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej albo likwidatorem, działa na jej szkodę - podlega karze pozbawienia wolności do lat 5 i grzywnie. 

§ 2. Tej samej karze podlega, kto osobę wymienioną w § 1 nakłania do działania na szkodę spółki lub udziela jej pomocy do popełnienia tego przestępstwa

 

Z
Zuzanna

Ja przez rok starałam się odzyskać 20 tys. 5 nieopłaconych faktur, dużo stresu i nerwów, znajoma kazała skontaktować mi się z windykacją zamiast wchodzić na drogę sądową, kontaktowałam się z mecenasem pod adresem Łukaszem Markowskim kancelaria.markowski@yahoo.com oni mają normalną firmę, która zajmuje się właśnie takimi dłużnikami. Mam nadzieję tylko, że już nie trafię na takich niewypłacalnych ludzi.

Dodaj ogłoszenie