Wycięli 4 hektary lasu w Łebie. Sprawa trafiła do prokuratury [ZDJĘCIA]

RedakcjaZaktualizowano 
W Łebie, na prywatnych działkach przy ul. Nadmorskiej, terenach powojskowych porośniętych lasem trwa wycinka drzew. Na obszarze około czterech hektarów leżą dziesiątki powalonych sosen. Sprawa została zgłoszona do prokuratury. [video://get.x-link.pl/4c437a53-aff8-a3e0-809c-9053a9885a66,94a8847a-bf04-3b7d-74ce-410631c5c2da,embed.html width:640 height:360 align:center]

Przypomnijmy, że w Łebie na prywatnych działkach przy ul. Nadmorskiej, terenach powojskowych porośniętych lasem przeprowadzono wycinkę drzew. Na obszarze około czterech hektarów leżą dziesiątki powalonych sosen.

- Wycinka zaczęła się w piątek w godzinach popołudniowych - mówi Andrzej Strzechmiński, burmistrz Łeby i dodaje, że to urzędnicy odkryli proceder. A jak odkryli, zaalarmowali odpowiednie służby. Sprawę zgłoszono na policję, a także do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku.

 

Czytaj: Łeba. Wycieli dziesiątki drzew z terenów chronionych pod budowę hotelu?

 

RDOŚ potwierdza, że drzewa, które wycięto, znajdują się na chronionym obszarze.- Rzeczywiście dokonano wycięcia chronionego boru bażynowego - jest to rosnąca na wydmach nadmorskich sosna, być może zniszczono również siedliska innych chronionych gatunków roślin - mówi rzecznik RDOŚ. - Na miejscu ustaliliśmy, że wycinka trwała od piątkowego popołudnia, 24 lutego. Gdybyśmy zostali powiadomieni wcześniej, być może udałoby się jej zapobiec lub ją powstrzymać.

Zdaniem urzędników, zniszczono bezcenne siedliska, a wycinka była nielegalna. - Ten obszar w starym planie zagospodarowania przestrzennego jest opisany jako tereny leśne i do zachowania - mówi burmistrz Łeby.

- W związku z podejrzeniem dokonania przestępstwa przez sprawców wycinki RDOŚ zgłasza sprawę do prokuratury. - Na części terenów, gdzie nastąpiło usunięcie drzew, zgodnie z naszymi zleceniami do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, nie wolno było niszczyć występujących tam, a znajdujących się pod ochroną gatunków roślin. Była to wycinka nielegalna - podkreśla Sławomir Sowula. - Chociaż nowe przepisy umożliwiają właścicielom prywatnych gruntów wyciąć drzewa i krzewy bez zezwolenia, jednak nie zwalnia to właścicieli od sprawdzenia w urzędzie miasta lub gminy, czy na danym terenie nie ma ograniczeń w usuwaniu drzew i krzewów wynikających z dalszych zapisów ustawy o ochronie przyrody.

Lęborska Prokuratura wszczęła już śledztwo w sprawie spowodowania strat dużych rozmiarów w przyrodzie na czterech nadmorskich działkach w Łebie. W planach zagospodarowania tereny były zapisane jako siedliska przyrodnicze podlegające ochronie.

 

Edyta Litwiniuk

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie