Wybuch w kopalni Murcki w Katowicach WIDEO Ratownicy znależli ciało górnika

Bartosz Pudełko, Dorota NiećkoZaktualizowano 
W katowickiej kopalni Murcki w dzielnicy Kostuchna doszło do wybuchu ok. godz. 11.34. Na miejscu są już wszystkie służby ratownicze. Internauci informują, że eksplozję słychać było na powierzchni, a dym unosił się nad wieżą. Do eksplozji doszło najprawdopodobniej w rurze szybowej, która odprowadza metan z wyrobisk.

AKTUALIZACJA GODZ. 20:00

Około godziny 18.30, po pokonaniu kilku kilometrów pod ziemią, ratownicy dotarli do podszybia na poziomie 416 w szybie Zygmunt. Znaleźli tam ciało poszukiwanego górnika. Lekarz potwierdził zgon.

Na podstawie obrażeń można przypuszczać, iż śmierć nastąpiła w następstwie fali uderzeniowej po wybuchu bańki metanu. W jaki sposób mogło dojść do zgromadzenia metanu oraz co mogło zainicjować wybuch - przyczyny, okoliczności zdarzenia bada komisja z udziałem Okręgowego Urzędu Górniczego, Specjalistycznego UG, WUG, KHW SA i służb kopalnianych. Z uwagi na usytuowanie miejsca zdarzenia, badanie przyczyny i skutków odbywa się we współpracy między kierownictwami kopalń Murcki-Staszic (KHW) i Murcki (SRK).

Wiadomo, że przy wybuchu metanu siła eksplozja przenosi się we wszystkich kierunkach - w tym wypadku tak w górę, gdzie najprawdopodobniej doszło do wybuchu, jak też w dół.

Pracownik - starszy ślusarz - sygnalista, 49 lat, 17 lat pracy w kopalni Murcki-Staszic. Żonaty, jedna dorosła córka. Dyrekcja kopalni, jak zawsze w podobnych wypadkach, oferuje pełną pomoc rodzinie.

AKTUALIZACJA GODZ. 15:00

Poszukiwania prowadzone są przez dwa zastępy ratowników z kopalni Murcki-Staszic i dwa z Bożych Darów (obecnie SRK)

AKTUALIZACJA GODZ. 14:00

Jak relacjonują świadkowie, dymu nad Kostuchną było po godzinie 11 27 lipca sporo. - Ale żeby aż tak wielki wybuch był, to nie, ale strzeliło i się szaro wokół zrobiło. No i karetek dużo nie było, dwie pojechały - ocenia pani Barbara, która była w pobliżu, gdy do wybuchu doszło. - Jednak klient, który akurat robił zakupy, wystraszył się i schował za auto - dodaje. Pracownicy pobliskiej przychodni też zobaczyli słup czarnego dymu. Przyznają, że się wystraszyli.

- Podmuch był mocny, baliśmy się, czy jakieś dachówki nie polecą. Nad szybem dym był ciemny, a nad tym drugim budynkiem - jasny - relacjonuje pani Barbara. - Codziennie o 12.30 tu z kopalni wychodzą górnicy, tak "po roboczemu", często w kaskach, i zabierają ich przewozy pracownicze. Raz jest to jeden górnik, raz pięciu, ale dzisiaj nikt nie wyszedł.

AKTUALIZACJA - GODZ. 13.25

Uszczelniono szyb i przywrócono normalny obieg wentylacji. Trwa lokalizowanie jednego z pracowników przebywającego wówczas na poziomie 416 m (od poziomu ziemi).

AKTUALIZACJA - GODZ. 12.30

Wiemy już więcej na temat dzisiejszej eksplozji w szybie Zygmunt kopalni Murcki w Katowicach. To jednak wciąż informacje szczątkowe. Do wybuchu doszło ok. godz. 11 najprawdopodobniej w rurze szybowej, która odprowadza metan z wyrobisk. Wybuch nie miał więc miejsca pod ziemią i nie wiadomo na razie czy wpłynął jakoś na sytuację na dole. Jeśli tak, to prawdopodobna jest ewakuacja.

Eksplozja widoczna była za to na powierzchni i to tu wyrządziła największe szkody. Mocno uszkodzony został budynek nadszybia. Jak już informowaliśmy wybuch zniszczył jego dach.

Póki co nie ma informacji o ewentualnych ofiarach czy poszkodowanych.

- Ze wstępnych relacji wiemy, że w rejonie eksplozji na powierzchni obecne były trzy osoby i one nie ucierpiały. Zerwała się natomiast łączność z jednym pracownikiem, który przebywał w pompowni. Nie wiadomo jednak czy ucierpiał - mówi Jolanta Talarczyk, rzeczniczka Wyższego Urzedu Górniczego.

Na miejscu trwa akcja służb ratunkowych, na miejsce jadą również prawdopodobnie ratownicy górniczy. Trwają poszukiwania pracownika, z którym urwał się kontakt.

OFICJALNY KOMUNIKAT KHW WS. WYBUCHU W KOPALNI

W środę, 27 lipca br. o godz. 11.34 w budynku nadszybia szybu Zygmunt kopalni Murcki-Staszic doszło do wybuchu. Uszkodzony został dach budynku. Przyczyny zdarzenia nie są jeszcze potwierdzone.
Natychmiast, zgodnie z procedurami, rozpoczęto akcję.
W rejonie zdarzenia na powierzchni nie przebywali w tym czasie pracownicy kopalni. Przeprowadzana jest lokalizacja tych, którzy w tym czasie znajdowali się pod ziemią.

Ponieważ wybuch uszkodził łączność, w tamtym kierunku udały się dwa zastępy ratowników.

WCZEŚNIEJ PISALIŚMY:

Przed południem w Katowicach Kostuchnie doszło do potężnej eksplozji. W katowickiej kopalni Murcki w dzielnicy Kostuchna doszło do wybuchu. Na miejscu są już wszystkie służby ratownicze. Internauci informują, że eksplozję słychać było na powierzchni, a dym unosił się nad wieżą.

Na filmie internauty DZ widać zniszczenia ściany obiektów kopalnianych, w tym budynku nadszybia szybu Zygmunt.

- Budynek uniósł się w powietrze, a potem opadł - mówi jeden ze świadków.

TUTAJ DOSZŁO DO WYBUCHU W KOPALNI W KATOWICACH

Jak informują strażacy, nie ma informacji o poszkodowanych. Do wybuchu doszło najprawdopodobniej w budynku nadszybia, a nie pod ziemią. Na razie trudno o bliższe szczegóły. Akcja jednak cały czas trwa.

Jak podaje TVP.Info w wypadku jest najprawdopodobniej jedna ofiara śmiertelna.

Na razie nie ma potwierdzonych informacji co do ofiar wybuchu.

Wkrótce więcej informacji.

Wideo

Materiał oryginalny: Wybuch w kopalni Murcki w Katowicach WIDEO Ratownicy znależli ciało górnika - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 19

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mariusz

Czy wyznasz prawdę swojej rodzinie i powiesz: JESTEM DEBILEM?

G
Gość

Boze Dary przeszly pod SRK i to wlasnie zastepy ratownikow z Bytomia zjechaly na dol a Nie z okregowej CSRG wiec glupot nie wypisujcie ....do poszkodowanego mieli okolookolo 5km (*)oby jak najmiej takich akcji....

j
jelO

Spoczywaj w spokoju

d
do masorz

fakt, stacja istnieje i faktycznie ratownicy z tej stacji byli pod szybem Zygmunt, mój błąd za który bija się w pierś ale to i tak nie zmienia faktu jaki podał dziennik że były tam dwa zastępy z Bożych Darów takich po prostu nie ma.

m
masorz

Stacja ratownicza srk istnieje na kopalni centrum w Bytomiu jak nie wiesz to nie wypowiadaj się średnia wieku 29 lat

d
do HoH

Boże Dary jak i wszystkie inne kopalnie mają podpisaną umowę z CSRG i takie zastępy tam przyjechały okręgówka Bytom i zawodowcy z CSRG, był jeszcze zastęp pomiarowy z chromatografem, SRK nie posiada swoich zastępów, ma tylko kilku ratowników emerytów na Bożych Darach jako pomiarowców i przewodników właśnie do takich sytuacji, moje zdziwienie kolego HoH jest reakcją na nie rzetelne informacja dziennika zachodniego.

L
LLE.LLU

Współczuję rodzinie zabitego górnika. To ciężka praca. U siebie musimy pilnie patrzyć na ręce nowemu zarządowi "Kopalnia Bogdanka", bo jeśli z zabezpieczeniami (które w Łęcznej sami zrobiliśmy najlepsze) "biznesmeni" z Enea z Poznania postanowią ograniczyć to będzie osłabione bezpieczeństwo. Proporcjonalnie do tego jak od razu ograniczyli budżet Górnika Łęczna (klub ratowany przez Lublin). Szczerze liczę na powodzenie nowej misji australijczyków z Prairie. Niech dokopią molochowi Enei. Zachowanie z Poznania uważam za ekonomiczny afront względem naszego regionu. Poznań znów obawia się, że za dobrze nam tu idzie?

H
HoH

KWK "Boże Dary" ma zapewnione zastępy SRK-owskie z Bytomia. I faktycznie dwa zastępy SRK-owskie pojawiły się o 14-tej na "Bożych Darach" (dawnej KWK "Murcki").

H
Hornet

śp. Romek Szlezak. Świetnym gościem był... Requiescat in pace.

M
Marcelina

Chyba nie masz racji bo ten szyb wentylacyjny należy do Staszica i z tego co wiem obsługują go pracownicy Staszica a nie SRK.

M
Marcelina

Chyba nie masz racji bo ten szyb wentylacyjny należy do Staszica i z tego co wiem obsługują go pracownicy Staszica a nie SRK.

M
Marcin

Nie Murcki Srk a Boże Dary SRK

B
Blacki

chyba masz racje -pewnies jakiś wielki rzeczoznawca Życia i powiedz to rodzinie !!!!

B
Bażantów

Ponieważ granica w tym miejscu pomiędzy Piotrowicami a Kostuchną przebiega w dziwny sposób. Fińskie domki należą jeszcze do Kostuchny, a Mała Skandynawia i Bażantowo do Piotrowic.

A
Ananiasz

Czytając poniższe wpisy sami potwierdzacie co wszyscy wiedzą - jesteście prostakami.

Dodaj ogłoszenie