reklama

Wybuch gazu w Mirowicach 15.11.2019. Poszkodowana została jedna osoba [zdjęcia]

oprac. mkZaktualizowano 
Wybuch gazu w Mirowicach w gm. Mikołajki Pomorskie 15.11.2019 Ochotnicza Straż Pożarna w Mikołajkach Pomorskich
W jednym z domów w Mirowicach (powiat sztumski) w piątek 15.11.2019 r. po południu doszło do wybuchu gazu. Poparzona została jedna osoba.

Wybuch gazu w Mirowicach 15.11.2019 r.

W piątek 15 listopada 2019 r. o godzinie 15.07 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie do wybuchu gazu w budynku mieszkalnym w miejscowości Mirowice w gminie Mikołajki Pomorskie.

W zdarzeniu poszkodowana została jedna osoba która została przetransportowana do szpitala.

Do zdarzenia zadysponowano strażaków z jednostek w Sztumie, Mikołajkach Pomorskich oraz Postolina. Na miejscu było też pogotowie ratunkowe i policja.

Do wybuchu gazu doszło w Mirowicach:

Zobacz też: Najtragiczniejsze pożary na Pomorzu w 2018 r.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
krystyna40

Nie rozumiem dlaczego ludzie nie zakładają alarmu z czujnikiem gazu ?! Ja mam taki czujnik przy systemie alarmowym, opłacam głupie parę złotych składki członkowskiej w Krajowej Sieci Alarmowej Sztabu Ratownictwa i śpię spokojnie, Wiem, że jeżeli zacznie ulatniać się gaz to natychmiast będzie alarm i zaraz przyślą straż pożarną, a przy okazji przez całą dobę pilnują czy ktoś nie włamał mi się do mieszkania.

Wiem, że rencistom i emerytom, których nie stać na zakup centralki alarmowej dają ją za darmo. Mają też opcję, że jak ktoś dostanie zawału serca to jednym przyciśnięciem w noszonym przy sobie breloczku lub telefonie mogą wezwać Pogotowie Ratunkowe. To samo dotyczy napadu. Myślę, że wielu ludzi nie wie, że taka sieć działa i dlatego co jakiś czas dochodzi do takich strasznych nieszczęść. Wielu ludzi mogłoby żyć. Pytałam ich dlaczego się nie reklamują. Odpowiedzieli, że są organizacją całkowicie non profit i nie mają pieniędzy na opłacanie reklam, a te co mają przeznaczają na zakup sprzętu dla rencistów, żeby jak największej liczbie rencistów pomóc.

Media chętnie pokazują, piszą i mówią o ludzkich tragediach, ale ani słowem nie wspominają o tym, że dzięki działaniom społecznego Sztabu Ratownictwa SKSR ci ludzie mogliby żyć spokojnie dalej. Uważam, że warto o tym mówić.

Dodaj ogłoszenie