Wybory prezydenckie. Zarząd Województwa Pomorskiego składa skargi na postanowienie komisarza wyborczego. Mała liczba chętnych do komisji

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Piotr Hukało
Zarząd Województwa Pomorskiego wysłał w czwartek do Państwowej Komisji Wyborczej skargi na postanowienia komisarza wyborczego. Powodem jest postanowienie komisarza wyborczego o utworzeniu obwodów głosowania na terenie województwa, w tym również obwodów odrębnych w szpitalach. Zdaniem władz Samorządu Województwa Pomorskiego organizacja punktów wyborczych łamie dotychczas ustanowione zasady bezpieczeństwa związane z pandemią i może sprowadzić ryzyko zagrożenia zdrowia dla pacjentów i personelu medycznego. Ponadto trójmiejskie samorządy mają problemy z obsadzeniem obwodowych komisji wyborczych.

Postanowienia komisarza wyborczego dotyczą praktycznie wszystkich szpitali na Pomorzu, w tym również szpitali zarządzanych przez Urząd Marszałkowski. To placówki w Gdańsku, Gdyni, Słupsku, Wejherowie, Kościerzynie, Prabutach, Dzierżążnie i Starogardzie Gdańskim. W każdym z tych miejsc, zgodnie z wytycznymi komisarza, miałby powstać punkt do głosowania.

Czytaj także

- W sytuacji szalejącej epidemii, kiedy robi się wszystko by ograniczyć przemieszczanie się i kontakty, proponuje się nam, byśmy wszystkie te zasady odrzucili. To jest pomysł tak oderwany od rzeczywistości, że wręcz absurdalny - mówi Agnieszka Kapała-Sokalska, członkini Zarządu Województwa Pomorskiego. – Organizacja punktów wyborczych w szpitalach łamie wszelkie ustanowione dotąd zasady bezpieczeństwa i stwarza ryzyko pojawienia się nowych ognisk zakażenia w szpitalach. Każdy taki punkt wyborczy wymaga przecież udostępnienia przestrzeni wspólnych, czyli ciągów komunikacyjnych, korytarzy, klatek schodowych, wind dla wszystkich uprawnionych do głosowania oraz dla członków obwodowych komisji wyborczych. I to na cały dzień. Wymaga też doprowadzenia każdego chorego, który zdecyduje się zagłosować. A przecież od kilku tygodni szpitale robią wszystko, by minimalizować przemieszczanie się chorych i personelu między oddziałami, a także by nie dopuszczać do kontaktu pacjentów z osobami z zewnątrz - wskazuje Agnieszka Kapała-Sokalska.

Czytaj także

Jej zdaniem postanowienia komisarza są niezgodne z prawem.

- Tworzenie punktów wyborczych w szpitalach narusza wprost prawa obywateli i mieszkańców naszego kraju, w tym konstytucyjne prawo do ochrony zdrowia. Może także naruszać prawa wyborcze, w sytuacji gdyby osoby będące w danym czasie pacjentami miały być pozbawione prawa do zagłosowania w związku z epidemią. Stąd konieczna była decyzja o zaskarżeniu postanowień – dodaje Kapała-Sokalska.

Postanowienia komisarza wyborczego dotyczą nie tylko szpitali, ale również innych placówek wrażliwych na zakażenie koronawirusem, w tym m.in. domów pomocy społecznej.

Z tego powodu pomorscy samorządowcy, wśród których znajdują się nie tylko członkowie Zarządu Województwa Pomorskiego, ale również radni i parlamentarzyści z naszego regionu oraz prezesi największych szpitali "marszałkowskich”, złożyli w czwartek 9 kwietnia skargi na postanowienia komisarza wyborczego.

W rozmowie z Dorotą Abramowicz sprawę komentuje dr Marek Prusakowski, ordynator oddziału obserwacyjnego w szpitalu zakaźnym w Gdańsku.

- Zapraszam autora pomysłu utworzenia obwodowej komisji wyborczej w szpitalach do naszej placówki. Musi przygotować się na każdorazowe przebieranie w kolejny kombinezon,ochraniacze na buty, maskę i rękawiczki przed wejściem do pojedynczych boksów, w których leżą nasi pacjenci - mówi lekarz.

Od tygodni pomorscy samorządowcy - m.in. prezydenci i burmistrzowie Sztumu, Malborka, Sopotu, Gdańska, Gdyni, Pucka, Wejherowa, Chojnic czy Starogardu Gdańskiego - zwracają uwagę na niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia związane z organizacją głosowania w tegorocznych wyborach prezydenckich. Do piątku 10 kwietnia jest czas na skompletowanie składów obwodowych komisji wyborczych, jednak w wielu miastach i gminach jest to niemożliwe.

Czytaj także

W Gdańsku do godziny 15:00 na wymagane minimum 1000 członków obwodowych komisji wyborczych zgłosiło się 770 chętnych z czego 25 indywidualnie. Pozostali zostali zgłoszeni przez komitety wyborcze kandydatów na prezydenta.

W Sopocie liczba zgłoszeń członków komisji wyborczych na godzinę 15:30 wynosi 72 osoby. 3 komitety zgłosiły łącznie 54 osoby, 18 osób zgłosiło się indywidualnie. Do wymaganego minimum brakuje 33 osób.

W Gdyni na wymagane minimum 590 osób, 529 osób potwierdziło chęć pracy w obwodowych komisjach wyborczych. Zgłosiło się łącznie 896 osób, z czego 244 potwierdziło rezygnację, nie potwierdziły ich jeszcze 83 osoby, a 33 osoby nie odpowiedziały na telefony urzędników. Zazwyczaj w wyborach w Gdyni udział bierze ponad 1100 członków komisji obwodowych. Zrezygnowało

W poniedziałek 6 kwietnia Sejm przyjął ustawę o ogólnokrajowym głosowaniu korespondencyjnym w wyborach prezydenckich, które byłoby w tym roku jedyną metodą głosowania. Ustawa musi jednak przejść przez Senat i zostać podpisana przez prezydenta. Do tego czasu obowiązuje dotychczasowe prawo wyborcze, a samorządy muszą przygotowywać się do wyborów zgodnie z nim.

Czytaj także

Zaostrzenie restrykcji. Cała Polska w strefie czerwonej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie