Wybory 2020. Podważanie wyników, powtórne liczenie głosów, protesty wyborcze. Po 12 lipca konflikt PiS-KO może wejść w nową, ostrzejszą fazę

Karol Uliczny
Karol Uliczny
Wyniki wyborów będą podważane? „Kto to zrobi, przegra”
Wyniki wyborów będą podważane? „Kto to zrobi, przegra” Konrad KozłOwski/Polskapress
Udostępnij:
Teoretycznie, już we wtorek możemy poznać oficjalne wyniki II tury wyborów, które za miesiąc potwierdzi uchwałą Sąd Najwyższy – to wariant optymistyczny. Może również zdarzyć się, że po głosowaniu będziemy mieć do czynienia z chaosem prawnym, próbami podważania wyników, a nawet legalności przeprowadzonego głosowania. W skrajnym przypadku, rozpisaniem nowych wyborów – ostrzegają prawnicy.

Wybory 2020. Podważanie wyników, powtórne liczenie głosów, protesty wyborcze?

Przede wszystkim eksperci zwracają uwagę na termin I tury oraz niedzielnego głosowania. Jak wiadomo, wybory prezydenckie nie odbyły się 10 maja oraz nie zostały oficjalnie przesunięte, co mogło zdarzyć się w przypadku ogłoszenia stanu klęski żywiołowej.

Wybory 2020. Może nas czekać poważny problem polityczny

Jednocześnie, jak stanowi konstytucja, głosowanie może odbyć się najpóźniej 75 dni przed upływem kadencji urzędującego prezydenta, a o tym nie może być już mowy, ponieważ kadencja Andrzeja Dudy upływa 6 sierpnia. Po 10 maja oraz głosowaniu bez głosowania, marszałek Witek ogłosiła nowy termin wyborów, powołując się na uchwałę Państwowej Komisji Wyborczej o braku kandydatów, co, mówiąc najłagodniej, miało niewiele wspólnego z rzeczywistością.

– Być może będzie to wykorzystywane tuż po samych wyborach, dla podważenia ich wyniku – komentuje prof. Antoni Dudek z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. – Jako prawnik, historyk i politolog nie jestem w tych sprawach ortodoksem, jednak faktem jest, że termin na ich organizację już minął, a jednocześnie jedyny konstytucyjny scenariusz przesunięcia daty nie został wykorzystany.

– Gdy jedna ze stron odwoła się do kwestii prawno-konstytucyjnych, zrobi się z tego poważny problem polityczny.

CZYTAJ TAKŻE: Komorowski, Kwaśniewski oraz Kidawa-Błońska debatowali w Sopocie

Bardzo łatwo wyobrazić sobie próby podważania kilkunasto- czy kilkudziesięciotysięcznej różnicy głosów pomiędzy Andrzejem Dudą a Rafałem Trzaskowskim, w sytuacji protestów na niedostarczenie pakietów wyborczych obywatelom przebywającym zagranicą lub niedotrzymanie 48-godzinnego terminu na przesłanie protokołów z wynikami do PKW. Jest niemal pewne, że kandydaci zrobią wszystko, by przechylić szalę na swoją korzyść, co może skutkować np. koniecznością powtórnego liczenia głosów w niektórych okręgach.

Wybory 2020. Kandydat, który będzie kwestionować werdykt, przegra

Jeszcze innym problemem jest spór o Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. W Polsce o ważności wyborów rozstrzyga Sąd Najwyższy, a konkretnie sędziowie izby, o których na przełomie roku mówiło się więcej niż o samym wyborze głowy państwa. 23 stycznia 2020 r. uchwałą trzech połączonych izb SN zakwestionowano niezależność nowych sędziów IKNiSP oraz zaproponowano tryb weryfikacji orzeczeń wydanych z ich udziałem.

I chociaż w kwietniu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że SN nie ma prawa odsuwania ich od orzekania, w składzie samego TK pojawiły się odrębne opinie, przekonujące, że nie można podważyć prawa Sądu Najwyższego do wydawania prawomocnych i ostatecznych przeczeń.

Tym samym, za kilka tygodni o ważności wyborów będą decydować sędziowie powołani przez – jak określa opozycja – neo-KRS, co do wyboru których istnieją poważne zastrzeżenia. Jednak według dra Mateusza Radajewskiego, w tym zakresie po 12 lipca politycy będą mieć ograniczone pole manewru.

– Rzeczywiście, status sędziów IKNiSP został zakwestionowany w uchwale SN. Nie dotyczyła ona jednak całości tego statusu, a jedynie tego, czy dają oni dostateczne gwarancje niezawisłości, co nie skutkuje automatycznym unieważnieniem orzeczeń z ich udziałem. Można to zrobić tylko w ramach kontroli takich rozstrzygnięć przez inny sąd – mówi prawnik z Wydziału Prawa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu SWPS.

Uchwała SN w sprawie ważności wyborów prezydenckich jest natomiast ostateczna, a zatem nie może zostać zakwestionowana w ten sposób. Warto także wskazać, że Trybunał Konstytucyjny pozbawił wspomnianą uchwałę SN mocy prawnej, nie wiąże ona już więc formalnie sędziów SN. Orzeczenie w sprawie ważności wyborów będzie więc ostateczne, a kwestionowanie go poprzez podważanie statusu sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w debacie publicznej, w praktyce nie będzie miało znaczenia.

CZYTAJ TAKŻE: Oświadczenia majątkowe pomorskich parlamentarzystów. Kto zarobił najwięcej, kto ma najwięcej nieruchomości?

– Podważanie wyników nie jest bardzo prawdopodobne, dlatego, że dla części wyborców byłoby to niezrozumiałe, bo przecież wybory w końcu uda się przeprowadzić i weźmie w nich udział spora liczba obywateli – uważa z kolei prof. Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego.

– Natomiast, z politycznego punktu widzenia, jestem sobie w stanie wyobrazić sytuację, w której jeden z kandydatów przegrywa minimalną różnicą i pojawia się pokusa przeliczania głosów jeszcze raz.

– Jednak taki kandydat, który próbowałby kwestionować werdykt i prowadzić do nowej kampanii, byłby przegranym w kolejnym starciu.

Wyrównane notowania sondażowe powodują, że zarówno PiS jak i KO widzą w przeciwnikach potencjalne źródło podważenia wyników w przypadku ich niepowodzenia. Prawicowe media ostrzegają przed możliwością zasypania Sądu Najwyższego tak dużą liczbą skarg wyborców Rafała Trzaskowskiego, że sąd nie będzie w stanie rozpatrzyć ich w ustawowym terminie. Druga strona obawia się, że w przypadku przegranej obecnego prezydenta, Sąd Najwyższy nie uzna ważności wyborów lub celowo nie zdąży rozpatrzyć skarg, co doprowadzi do sytuacji, w której po 6 sierpnia na czele państwa stanie marszałek Sejmu. A nim może zostać każdy z obecnych posłów, o ile uzyska poparcie rządzącej koalicji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nowe podejście NATO wobec zagrożenia ze strony Rosji

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie