Wybory 2019. We wtorek 3.09.2019 o północy minął termin zgłaszania kandydatów na posłów i senatorów. Komitety walczą z czasem

Karol Uliczny
Karol Uliczny
Zaktualizowano 
Piotr VaGla Waglowski
Komitety wyborcze miały czas na zgłaszanie kandydatów w wyborach do Sejmu oraz Senatu do północy 3 września. Największe partie nie miały problemu z uzbieraniem podpisów pod listami i zrobiły to z wyprzedzeniem. Mniejsze, jak Komitet Bezpartyjni i Samorządowcy, dostarczały niezbędne dokumenty dopiero we wtorkowe popołudnie.

Państwowa Komisja Wyborcza przyjmowała zgłoszenia komitetów do 26 sierpnia br. W sumie, w skali kraju zarejestrowała ich 88 - w tym 30 partii, które 13 października będą rywalizować o mandaty do Sejmu i Senatu. Oprócz najbardziej znanych jak PiS czy KO, w wyborach wystartują m.in. Samoobrona, Akcja Zawiedzionych Emerytów i Rencistów, Normalny Kraj czy Partia Kierowców.

Czytaj także

Następnie, zgłoszone ugrupowania miały czas na rejestrowanie kandydatów, który minął we wtorek o północy. Te, które nie zdążyły zebrać wymaganej liczby podpisów (5 tys. pod listą do Sejmu oraz 2 tys. dla kandydata do Senatu) oraz przedstawić ich przewodniczącym Okręgowych Komisji Wyborczych, zostaną na lodzie.

sprawdź także ogólnopolskie wyniki sondażu

Czytaj także

W praktyce, większość komitetów zmagała się z dostarczeniem wymaganych dokumentów do ostatniego dnia. Do godz. 13 we wtorek, w okręgu gdyńsko-słupskim zgłoszono listy Prawa i Sprawiedliwości, Koalicji Obywatelskiej, Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Konfederacji Wolność i Niepodległość oraz koalicji Bezpartyjni i Samorządowcy. Do Senatu, oprócz wcześniej ogłoszonych kandydatów PiS i KO, dołączył jedynie Józef Wójcik z KWW Józefa Franciszka Wójcika, który w okręgu gdyńsko-puckim będzie rywalizować z Marcinem Bełbotem (PiS) oraz Sławomirem Rybickim. (KO).

Do momentu tej publikacji, komisja nie przyjęła zgłoszenia senatora Waldemara Bonkowskiego, który miał zmierzyć się z Dariuszem Drelichem z PiS oraz Stanisławem Lamczykiem z KO na Kaszubach. Jednocześnie pełnomocnik senatora zapewnił nas, że mimo zwłoki, karty z podpisami zostaną dostarczone na czas.

Od momentu przyjęcia zgłoszenia mamy trzy dni na podjęcie decyzji o zarejestrowaniu - jeżeli dokumenty będą zgodne bądź o odmowie rejestracji - jeżeli nie będą zgodne, bądź o zarejestrowaniu z nie wszystkimi kandydatami - jeżeli będą wady - mówi Tomasz Kowalczyk z OKW w Słupsku.

Z czasem walczyła także koalicja Bezpartyjni i Samorządowcy. Przedstawiciele komitetu dotarli do gdańskiej OKW dopiero we wtorkowe popołudnie. Jak ustaliliśmy na ich liście znaleźli się m.in. Michał Rado jako „jedynka”, Piotr Karpiński, przewodniczący Rady Dzielnicy Matarnia czy architekt wnętrz Jakub Czaplewski. W okręgu 25 do 3 września chęć startu w wyborach do Sejmu zgłosiło oficjalnie tylko pięć komitetów: PiS, KO, SLD, PSL oraz Konfederacja.

- Na dziś zapowiedziały się jeszcze dwa (m.in. Skuteczni Piotra Liroya Marca - dop. red.), które chciałyby zarejestrować swoje listy. Kto jeszcze przyjdzie, trudno powiedzieć. Czas upływa o godz. 24.00 - mówiła nam we wtorek po południu Mirosława Torłop, sekretarz Okręgowej Komisji Wyborczej w Gdańsku. - Do tej pory wszystkie podpisy poparcia były zgłoszone zgodnie z prawem. Nie mieliśmy także przypadków odmów rejestracji list czy kandydatów.

Do Senatu, podobnie jak w Gdyni, do kandydatów PiS i KO, oficjalnie dokooptowano tylko jedną osobę. Chodzi o Artura Szostaka, gdańszczanina i przedsiębiorcę z koalicji Bezpartyjni i Samorządowcy. W okręgu 65 (Gdańsk i Sopot) powalczy o mandat z Anną Gwiazdą (PiS) oraz Bogdanem Borusewiczem (KO).

Pozwólmy legendom być legendami, a rządzenie oddajmy w ręce młodych - mówi Artur Szostak. - To mój pierwszy duży start wyborczy, mam nadzieję, że będzie udany.

Możliwe, że Ruchowi Narodowemu uda się w tym samym okręgu zgłosić Piotra Błaszkowskiego. Jeszcze we wtorek zbierano podpisy.

Przewidywanej zmianie, w stosunku do tego co ogłoszono po sierpniowym zarządzie krajowym Platformy, uległy listy Koalicji Obywatelskiej. Opublikowanie nazwisk kandydatów spotkało się z niezadowoleniem niektórych działaczy.

Ostatecznie ze startu zrezygnował m.in. Maciej Rusek z Malborka. Na pomorskich listach KO pojawiły się w sumie cztery nowe nazwiska: Krzysztof Lisek, Beata Kacprowicz (okręg 25), a także Hubert Namyślak oraz Jolanta Kalinowska (okręg 26).

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

polecane: Flesz - Ukraińcy chcą więcej zarabiać

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

V
Vanessa

Michał Rado to ten prezes z Lechii Gdańsk?

S
Staszek

Jeżeli chcesz głosować na PO to zastanów się dlaczego? Pomyśl o swoich dzieciach. Nie kieruj się nienawiścią. PO nie dbało o gospodarkę, wyprzeda resztki majątku i będziemy do końca życia lokajami Europy. Tylko prymitywny człowiek "na złość mamie gryzie się w palec".

Dodaj ogłoszenie