Wstrzymanie małego ruchu granicznego. Ministerstwo liczy straty

Monika JankowskaZaktualizowano 
Tomasz Kapala / Archiwum
Brak odwieszenia małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim nie spowodował negatywnych konsekwencji ekonomicznych - przekonuje Jakub Skiba, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Podał też informację, która okazała się ciosem zwłaszcza dla tych, którzy zarabiali na małym ruchu granicznym.

- Podstawową przyczyną decyzji o nieprzywróceniu małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim są kwestie bezpieczeństwa, a dane, które posiadamy, wskazują, że ta przyczyna nie ustała - mówił podczas konferencji na ten temat. Przytoczył jednak dodatkowy argument. - Zawieszenie małego ruchu granicznego wpłynie korzystnie na budżet państwa - przekonywał Skiba. I przytaczał dane GUS, Służby Celnej i Straży Granicznej. Wynika z nich, że Polacy kupowali w obwodzie kaliningradzkim głównie towary akcyzowe. A to miało sprawić, że budżet państwa tylko w pierwszym kwartale tego roku stracił 74 mln zł. W ministerstwie przekonują, że po zawieszeniu umowy o MRG nastąpił spadek działalności związanej z przemytem paliwa, papierosów i alkoholu.

Zobacz: Posłowie kilku partii zjednoczyli się w walce o mały ruch graniczny
Mały ruch graniczny wciąż jest wstrzymany

Na kwestie ekonomiczne, ale z punktu widzenia zysków przedsiębiorców, uwagę zwraca Janusz Gierulski z Regionalnej Izby Gospodarczej Pomorza:

- Rosjanie nadal będą przyjeżdżali do Gdańska na zakupy, bo ci bogatsi mają wizy Schengen, ale konkurencja zakupowa i turystyczna nie śpi. Włochy i inne kraje oferują te wizy na świetnych warunkach, więc być może niedługo dojdzie do tego, że Rosjanie będą jeździli na zakupy gdzie indziej.

- Zniesienie MRG, który w tej argumentacji sprowadza się do przemytu, ma poprawić sytuację ekonomiczną państwa. Oczekiwalibyśmy, aby decyzja o takiej wadze podejmowana była na podstawie kompletnych i wieloaspektowych analiz. Gdybyśmy zobaczyli analizę, która po jednej stronie pokazuje przychody, jakie biznes Pomorza oraz Warmii i Mazur osiąga dzięki zwiększonej sprzedaży usług i towarów, a po drugiej stronie ewentualne straty budżetu państwa związane ze zmniejszeniem wpływów z akcyzy, moglibyśmy rozmawiać merytorycznie - komentuje Adam Mikołajczyk z Urzędu Marszałkowskiego.

Z obliczeń Gdańskiej Organizacji Turystycznej wynika, że do tej pory średnio ok. 50 proc. gości z obwodu kaliningradzkiego przyjeżdżało na podstawie umowy o małym ruchu granicznym.

- Korzystający z MRG wydali na polskich terenach objętych umową ponad 900 mln zł - podaje Michał Brandt z GOT.

Co na to eksperci? Czytaj w papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego (25.08.2016).

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
gogo

PiS wywoła wojnę w Europie ? te oszołomy nie mają za nic naród ? kaczyzm kwitnie !! ludzie cierpią

g
gość2

Każdy weekend sklepy były pełne kupujących Rosjan i wbrew propagandzie zajeżdżali samochodami nie z niemieckich szrotów. Może to nie było "po linii"

K
Kiks

Z czapy argumenty ale napisane w organie jedynie słusznej partii mają sprawić wrażenie utraty wielu milionów przez państwo polskie czy też obywateli polskich na terenie małego ruchu granicznego.

Dodaj ogłoszenie