Wsparcie rodziny jest potrzebne, ale takie, które daje narzędzia na przyszłość [ROZMOWA]

Edyta Okoniewska
Z psycholog dr Aleksandrą Sarną rozmawia Edyta Okoniewska

Czy zapowiadane 500 zł na dziecko to dobra forma pomocy dla rodzin?
To takie wsparcie trochę dysfunkcyjne, bo zakłada pomoc dla rodzin, które mają więcej niż jedno dziecko. Zatem może budzić sprzeciw wśród osób, które nie mają w ogóle dzieci lub tylko jedno. W takich sytuacjach może pojawić się myślenie “dlaczego mam płacić z moich podatków na cudze dzieci”.

Myśli Pani, że te pieniądze rzeczywiście zostaną przeznaczone na potrzeby dzieci?
W przypadku wielu osób pieniądze te z pewnością zostaną przeznaczone na jakąś sensowną inicjatywę i właściwie wykorzystane. Tylko pojawia się pytanie, czy dawanie pieniędzy jest wychowaniem obywatelskim. Czy jest to pomoc, czy w pewnym sensie ubezwłasnowolnienie i pozbawienie myślenia.

W takim razie jak pomóc skutecznie?
Najpierw trzeba zacząć od tego, że obecnie wsparcie w naszym kraju jest żadne i z pewnością nie zachęca kobiet do rodzenia dzieci. Wystarczy spojrzeć na ich sytuację na rynku pracy, ciągłą walkę o żłobki i przedszkola. Myślę, że w tej materii jest duże pole do popisu. Jak będę miała gdzie zostawić dziecko, to pójdę zarobić. Wsparcie rodziny jest potrzebne, ale takie, które daje narzędzia na przyszłość.

Czyli więcej miejsc w żłobkach i przedszkolach zwiększy przyrost naturalny?
Polityka żłobkowo-przedszkolna jest bardzo ważna. Tak samo jak obowiązkowe tacierzyńskie. Gdyby pracodawcy mieli świadomość, że narodziny dziecka w takim samym stopniu dotyczą kobiet jak i mężczyzn, to z pewnością zmieniliby swoje podejście do zatrudniania kobiet. Uczmy się rozwiązań od krajów skandynawskich, które tam się sprawdzają. Uważam, że potrzebne jest wsparcie finansowe dla rodzin potrzebujących i instytucjonalne dla tych, które sobie poradzą pod względem finansowym.

Czy planowane zmiany sprawią, że rodziny się powiększą? A może wzrośnie patologia?
Jak pokazują badania, becikowe też nie zmotywowało kobiet do rodzenia dzieci, ani nie pogłębiło istniejących patologii. Danie 500 zł w systemie, który leży i kwiczy, to żadna atrakcja.
Rozmawiała Edyta Okoniewska

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie