Wrócą na zatokę, gdy lód ustąpi! Setki łabędzi żerowały na polu pod Rzucewem. W poszukiwaniu pożywienia masowo wyszły na ląd

Karol Uliczny
Karol Uliczny
Setki łabędzi żerowały na polu pod Rzucewem. W poszukiwaniu pożywienia masowo wyszły na ląd Karol Uliczny
Setki łabędzi koczowały na polu niedaleko wód Zatoki Puckiej. To efekt skucia lodem znacznej części zatoki, która jest dla ptaków naturalnym środowiskiem żerowania. W miniony weekend można było je obserwować w rzadko spotykanej liczbie i to już kilkadziesiąt metrów od drogi prowadzącej do Rzucewa (pow. pucki).

W miniony weekend, jadący w okolice zamku oraz osady łowców fok mogli zaobserwować niecodzienne zjawisko. Na polu, w odległości nie większej niż kilometr od linii brzegowej, zgromadziło się kilkaset łabędzi (m.in. krzykliwych) szukających pożywienia. Łatwo można było odróżnić młode od starszych osobników, do tego co chwilę na polu lądowały kolejne grupki wabione odsłanianymi spod śniegu smakołykami.

Rolnicy nie będą zadowoleni

- Łabędzie żywią się roślinami. W sytuacji braku dostępu do ich ulubionego pożywienia, skubanego przy brzegu lub wyciąganego prosto z wody, szukają go na polach – mówi Monika Klimowicz, rzeczniczka Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. - W chwilach posuchy jedzą części roślin, takie jak zboża ozime.

Ptaki wrócą na zatokę, gdy tylko lód ustąpi pod wpływem słońca i wysokich jak na luty temperatur. Do tego czasu można podziwiać je (wyłącznie z bezpiecznej odległości) w nietypowym dla nich środowisku.

- Łabędzie są zwierzętami bardzo wytrzymałymi. Bez większego problemu potrafią wytrzymać kilka dni bez jedzenia. Mija sporo czasu zanim ich tkanka tłuszczowa spadnie poniżej poziomu zagrażającemu życiu – mówi Monika Klimowicz.

Służby z terenu powiatu puckiego przypominają, że nie wolno dotykać, a tym bardziej podnosić martwych osobników znalezionych na lodzie czy przy brzegu. Po zbadaniu łabędzi znalezionych na lodzie w Swarzewie oraz w parku w Wejherowie potwierdzono obecność wirusa A/H5N8, czyli tzw. ptasiej grypy.

- Ptasia grypa ma 100 proc. skuteczność i wybija te zwierzęta skutecznie. Nie ma na nią leku czy szczepionki - przypomina Karol Miller, naczelnik Wydziału Aktywności Społecznej w Starostwie Powiatowym w Pucku. - Chory ptak nie ma szans na przeżycie. I choć ta grypa nie jest groźna dla ludzi, to możemy być jej nosicielami. Stąd nasz gorący apel do wszystkich, którzy teraz pojawią się przy Zatoce Puckiej: pod żadnym pozorem proszę nie ruszać leżącego na śniegu czy lodzie ptactwa.

Na terenie powiatu puckiego pojawiły się specjalne tablice ostrzegające przed ptasią grypą.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie