Wprowadzenie porządku w sądownictwie kontra próba zastraszania sędziów. Nowy projekt posłów PiS o nowelizacji ustawy o sądach

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
fot. archiwum Polskapress
Projekt zmian w sądownictwie zaprezentowany w czwartek przez posłów Prawa i Sprawiedliwości budzi szerokie kontrowersje w środowisku prawniczym. Zdaniem przedstawicieli organizacji sędziowskich nowe zasady w dalekim stopniu mogą naruszyć ich niezawisłość. Według wnioskodawców to przywrócenie porządku w systemie.

Projekt przedstawiło w czwartek trzech posłów klubu PiS: Jacek Ozdoba, Sebastian Kaleta (wiceminister sprawiedliwości) oraz Jan Kanthak (były rzecznik ministerstwa sprawiedliwości oraz były gdański radny).

Prace nad projektem trwały ok. miesiąc od orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który stwierdził, że polski Sąd Najwyższy powinien zbadać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej SN.

Propozycję nowelizacji ustawy o sądach powszechnych nazywa się potocznie projektem ustawy "dyscyplinującej". Ma ona nakładać na sędziów nowe obostrzenia.

Czytaj także

Sędziowie będą musieli jawnie określić się do jakich stowarzyszeń i organizacji należą. Nie będą też mogli występować w Internecie anonimowo.

- Celem jest oczywiście wprowadzenie porządku i zapewnienie bezpieczeństwa obrotu prawnego. Jeżeli jeden sędzia rości sobie prawo do podważania kompetencji drugiego sędziego, który wydaje wyroki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej i jest mianowany przez prezydenta, doprowadza to do olbrzymiego chaosu i zagrożenia dla obywateli - mówi nam poseł Jan Kanthak, jeden z wnioskodawców.

Poseł przyznaje, że zmiany mają również związek z niedawnym wnioskiem Pawła Juszczyszyna, sędziego z Olsztyna, który - w odniesieniu do wyroku TSUE - domagał się od Kancelarii Sejmu publikacji list poparcia dla sędziów z nowej Krajowej Rady Sądownictwa.

- To z pewnością było działanie poza prawem. Ustawa, którą wprowadzamy ma zabezpieczyć obywateli przed tego rodzaju działaniami - twierdzi Jan Kanthak.

Za działania "poza prawem" poseł wnioskodawca uznaje m.in. podważanie kwalifikacji sędziów ze strony innych sędziów, komentowanie wyboru członków KRS na podstawie wyroku TSUE, wystąpienia polityczne nie mające związku z urzędem sędziego czy też podważanie ustroju państwa.

Proponowanym zmianom sprzeciwiają się przedstawiciele środowisk sędziowskich w całej Polsce.

- Uważam, że ten projekt ustawy jest nieudolną próbą zniwelowania skutków orzeczenia TSUE, żeby zniechęcić sędziów do stosowania tego orzeczenia. W moim przekonaniu jest to totalne niezrozumienie służby sędziowskiej i istoty orzekania. Sąd jest niezależny i niezawisły i nie może oglądać się na inne organy orzekając takie kwestie jak właściwy skład sędziowski - komentuje sędzia Dorota Zabłudowska z Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe oraz Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Czytaj także

Nowelizacja przewiduje działania dyscyplinujące sędziów, takie jak szereg kar finansowych czy nawet wydalenie z zawodu sędziego.

- Ewidentnie ten projekt ma na celu zastraszenie sędziów. Sankcje mają zniechęcić sędziów do stosowania wyroków TSUE czy Sądu Najwyższego. Dla sędziego Sądu Najwyższego, który będzie śmiał stosować wyrok TSUE i badać czy sądy są właściwie obsadzone, przewiduje się wydalenie z zawodu. To są metody stalinowskie - mówi sędzia Dorota Zabłudowska.

W poniedziałek Rada Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego przyjęła większością głosów uchwałę krytykującą zaproponowany projekt ustawy. "Podobne regulacje nie obowiązują w żadnym z państw europejskiej rodziny i tradycji prawnej" - czytamy w uchwale Rady WPiA UW.

Tego samego dnia, sędzia Piotr Schab, Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych, poinformował o wszczęściu postępowań dyscyplinarnych wobec dwojga sędziów, którzy podważyli wybór nowych członków KRS. Podał niepełne nazwiska obojga sędziów.

- To jest próba powstrzymania sędziów od wykonania wyroku TSUE zarzucając im przestępstwo. To stygmatyzujące, traktuje się ich jak przestępców - komentuje sędzia Zabłudowska.

Stowarzyszenie SP Iustitia skierowało do Komisji Europejskiej list z prośbą o analizę proponowanych zmian.

Polska Agencja Prasowa poinformowała, że Komisja Europejska chce przeanalizować ten projekt pod kątem jego zgodności z regułami unijnymi.

Jak podało RMF FM, w środę Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar ma przedstawić opinię do projektu tej ustawy. Ma też wystąpić z wnioskiem o opinię do Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE.

Protest pod Sądem Okręgowym w Gdańsku po aferze w Ministerstwie Sprawiedliwości. Komitet Obrony Demokracji: Żądamy dymisji Zbigniewa Ziobry

Protest pod Sądem Okręgowym w Gdańsku po aferze w Ministerst...

"Jeżeli PiS nie zastopuje szarży na niezależność wymiaru sprawiedliwości, będzie to oznaczać zepchnięcie Polski na margines UE"

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jest jak w Indiach:-sedziowska kasta nietykalnych, ktorzy robia tez za swiete krowy.

p
puma

kasta boi sie reformy bo od lat 50 sa bezkarni a teraz beda musieli wziasc sie do pracy

M
Mario

czas najwyższy zrobić z nimi porządek ale nie tylko z nimi z policją z urzędnikami, nic się nie zmieniło od 1990 roku

B
Bul

We wszystkich zach. krajacj jest uzba dyscyplinarna.! Czego kasta sie boi? co? Reformowac ich albo wydalic z zawodu za POltykowanie.

Dodaj ogłoszenie