Wojna związkowców i KOD o logo „Solidarności”

    Wojna związkowców i KOD o logo „Solidarności”

    wie

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Związkowcy wysłali do władz stowarzyszenia Komitetu Obrony Demokracji list otwarty, w którym protestują przeciw użyciu logo „Solidarności” na antyrządowych

    Związkowcy wysłali do władz stowarzyszenia Komitetu Obrony Demokracji list otwarty, w którym protestują przeciw użyciu logo „Solidarności” na antyrządowych demonstracjach ©Karolina Misztal

    Związkowcy wysłali do władz stowarzyszenia Komitetu Obrony Demokracji list otwarty, w którym protestują przeciw użyciu logo „Solidarności” na antyrządowych demonstracjach. KOD zapowiada, że nie będzie cenzurował uczestników protestów i odpowiada apelem a związkowcy zastrzegają, że nie są wrogami KOD-u.
    Związkowcy wysłali do władz stowarzyszenia Komitetu Obrony Demokracji list otwarty, w którym protestują przeciw użyciu logo „Solidarności” na antyrządowych

    Związkowcy wysłali do władz stowarzyszenia Komitetu Obrony Demokracji list otwarty, w którym protestują przeciw użyciu logo „Solidarności” na antyrządowych demonstracjach ©Karolina Misztal

    Związkowcy zarzucają członkom KOD dwukrotne bezprawne wykorzystanie flagi „Solidarności”. Za pierwszym razem logo pojawiło się na niedzielnej, gdańskiej manifestacji „My Naród” w obronie Lecha Wałęsy, za drugim - na poniedziałkowej konferencji prasowej po spotkaniu członków stowarzyszenia z byłym prezydentem również w stolicy Pomorza.

    - Wzywamy, abyście bezprawnie nie wykorzystywali znaków „Solidarności” do swoich akcji - napisali Bogdan Biś i Jerzy Jaworski - obaj pełniący funkcję wiceprzewodniczących Komisji Krajowej NSZZ , którzy ostrzegają, że niezastosowanie się do wezwania „skutkować będzie uruchomieniem wymaganych na drodze prawnej środków do zapobieżenia dalszym naruszeniom praw” związku.
    Grożący sądem związkowcy powołują się na fakt, że ochronę logo „Solidarności” gwarantuje fakt rejestracji w międzynarodowym Urzędzie do spraw Harmonizacji Rynku Wewnętrznego w Alicante, który zabrania korzystania ze znaku „Solidarności” bez zgody związkowców.

    Certyfikat ochrony prawnej znaku Solidarność



    Manifestacja KOD dla Wałęsy w Gdańsku - "Polska murem za Wałęsą" [WIDEO, ZDJĘCIA]


    Radomir Szumełda, szef pomorskiego KOD wskazuje, że nie był nawet świadom tego, że logo „Solidarności” pojawiło się na niedzielnej manifestacji. Przyznaje jednak, że w poniedziałek to właśnie na przekazanej działaczom KOD fladze z charakterystycznym symbolem związku Lech Wałęsa złożył swój autograf. Działacz zastrzega, że stowarzyszenie KOD nie używało i nie używa oraz – dopóki nie będzie ono w domenie publicznej – nie zamierza używać logo Solidarności.

    - Apeluję do związku zawodowego NSZZ Solidarność, żeby przestał używać nazwy „Solidarności” i symbolu graficznego oraz przekazał go na ręce ministra kultury i dziedzictwa narodowego jako historyczne dziedzictwo wszystkich Polek i Polaków – mówi Szumełda. - Solidarność 1980-1981 roku to było 10 milionów obywateli polskich, a dziś to niewielki fragment społeczeństwa. Na nasze wiece nie tylko w Warszawie i Gdańsku, ale w całej Polsce przychodzą tysiące członków tej dawnej Solidarności. W żaden sposób nie zamierzamy i nie będziemy cenzurować tego z jakimi symbolami przychodzą, zwłaszcza, że do symbolu Solidarności bardzo wielu z nich jest mocno przywiązanych - to również ich symbol. Nie przypominam sobie by związek zawodowy protestował, gdy wykorzystywano ten symbol podczas wieców wyborczych w kampanii Prawa i Sprawiedliwości w ubiegłym roku a wielokrotnie widywałem znaczki i flagi Solidarności - dodaje.

    - Nie zakładamy, że KOD wykorzystał nasz symbol w sposób świadomy czy złośliwy – stąd nasz apel i informacja, że jest to znak zastrzeżony, by nie stosował go na przyszłość. Solidarność nie jest wrogiem KOD-u, więc niech KOD nie robi sobie też wroga z Solidarności Stan prawny jest jaki jest, a opinia tej czy innej osoby to jej sprawa – odpowiada Marek Lewandowski, rzecznik prasowy NSZZ Solidarność. - Trzeba mieć świadomość, że gdy Wałęsa jako przewodniczący przekazywał Solidarność swojemu następcy Marianowi Krzaklewskiemu związek liczył 1,5 miliona członków. Więc jeżeli ktoś mówi, że Solidarność liczyła 10 milionów – to było to tylko przez chwilę a cytując klasyka: „mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna a jak kończy”. Nasz apel jest jasny – logo NSZZ Solidarność jest znakiem zastrzeżonym i jeżeli pojawia się na scenie głównej protestu KOD to będziemy musieli inaczej zareagować. Choć chciałbym zastrzec, że nie zakładamy złej woli i tak jak mówię: nie jesteśmy wrogami KOD-u – podkreśla.

    Marek Lewandowski nie chce spekulować na temat tego co oznacza stwierdzenie, że związek będzie musiał „inaczej zareagować”. Zastrzega, że nie ma pretensji o to, że szeregowi uczestnicy protestów przynoszą flagi z charakterystycznym napisem. Zdecydowanie odpowiada jednak na apel o przekazanie historycznego logo do resortu kultury. - Pan Szumełda bredzi i niech zejdzie na ziemię. Solidarność istnieje nieprzerwanie od ponad 30 lat i do dziś są w niej ludzie, którzy ją zakładali. Jakie ma prawo ktokolwiek inny mówić, że to jest inna Solidarność, gdy ona ani przez chwilę nie zaprzestała swojej działalności? - pyta retorycznie.




    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    WIDEO: Letnica 3.0. Obok stadionu zbudują oceanarium za 450 milionów! [materiał partnera]

    WIDEO: Letnica 3.0. Obok stadionu zbudują oceanarium za 450 milionów! [materiał partnera]

    POLECAMY:

    POLECAMY: "Sekrety gdyńskich kamienic" - do kupienia w naszej księgarni

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!