Wojciech Wężyk, Sopot OdNowa: Jacek i Staszek idą po plaże?

Wojciech Wężyk
Wojciech Wężyk, bloger i aktywista miejski, Stowarzyszenie Sopot OdNowa
Wojciech Wężyk, bloger i aktywista miejski, Stowarzyszenie Sopot OdNowa
Udostępnij:
Senator Stanisław Gawłowski zgłosił projekt ustawy, która miałaby skutkować przekazaniem władzy nad plażami samorządom. „Ku chwale turystyki” – tak można w skrócie odczytać intencje polityka, prywatnie przyjaciela prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego angażującego się z pompą w ostatnią kampanię wyborczą inicjatora „plażowej rewolucji”. Zważywszy na kontrowersje, które towarzyszyły planom rozbudowy budynków na plaży w Sopocie wiosną tego roku, można chyba zadać pytanie, czy nie jest to ciekawy zbieg okoliczności?

Niczemu się nie dziwić – radził Horacy swoim czytelnikom, dając receptę na spokojne życie pozbawione stresów i emocji. Zgodnie z tą zasadą i ja nie dziwię się najnowszemu pomysłowi senatora Gawłowskiego i jego przyjaciół. Dla nich liczy się wyłącznie rozwój turystyki, zwiększenie przychodów, przyciąganie inwestorów. „Więcej, więcej” – zdają się krzyczeć rozentuzjazmowani włodarze. Więcej restauracji, smażalni, hoteli i wątpliwych atrakcji. Więcej tłumów, które zostawiają pieniądze. Za to zupełnie niewiele refleksji o tym, czym są w istocie plaże.

Ależ tu u was pięknie – to najczęstsze zdanie jakie słyszę od przyjaciół, którzy odwiedzają nas w Sopocie. W centrum zachwytu niemal zawsze jest plaża. Piasek i woda, którą przyroda zagospodarowała przez tysiące lat w typowy dla siebie harmonijny sposób. To bezcenny skarb, który jest własnością całego narodu. Do teraz pozostaje on w zarządzie urzędów morskich, czyli Skarbu Państwa. Lubię tę nazwę, bo oddaje istotę zagadnienia. Plaże należą do wszystkich Polaków. Nie są własnością tej czy innej gminy i tak powinno zostać.

Dlaczego? Przede wszystkim z powodu pokusy zarabiania przez gminy pieniędzy z podatków. Ich strumień mógłby zasilić gminne budżety wraz z wpuszczeniem na plażę inwestorów. Ale pamiętajmy, że ich jedynym celem, czemu trudno się dziwić, jest pomnażanie dochodów. Dlatego będą oni wszelkimi możliwymi sposobami dążyli do zagęszczenia zabudowy plaż. Do zmiany tego, co dziś nas jeszcze zachwyca. Bo każdy nowy budynek, każde powiększenie istniejącego, to nowe pieniądze.

Wszystko to odbywać się będzie zgodnie z prawem, odpowiednie organy samorządu podniosą paluszki podczas głosowań, zmieni się plany zagospodarowania, dorobi się do tego jakąś historię promocji i za chwilę na plaży zamiast zachodu słońca, będziemy oglądać dokonania deweloperów i restauratorów. Oczywiście pod warunkiem, że zostaniemy na tę plażę wpuszczeni, bo wydzielone „prywatne” fragmenty piasku przestają być anomalią już teraz.

Jak to wygląda w praktyce, widać najlepiej w Sopocie, gdzie wiosną tego roku przetoczyła się dyskusja na temat dalszej rozbudowy istniejącej na plaży infrastruktury. Dyskusja, która zelektryzowała mieszkańców do tego stopnia, że Jacek Karnowski wydał specjalne oświadczenie, w którym starał się uspokajać sopocian. Nastroje dobrze ujął w komentarzu na Facebooku ojciec jednej z radnych Platformy Sopocian, nazywając całą sprawę „gmeraniem w planie pod kątem kolejnych interesów plażowych”.

Przyszedł moment, żeby zastanowić się, czy naprawdę chcemy oddać w ręce samorządowców, często mocno zaprzyjaźnionych z inwestorami, nasz narodowy skarb. Ja nie mam najmniejszych wątpliwości, że plaże powinny zostać naturalne i wolne. Dostępne dla wszystkich bez względu na ich status finansowy. Być może inicjatywa senatora jest dobrym momentem, żeby raz na zawsze zamknąć drogę do gmerania w piasku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Morawiecki prezydentem? Polacy mówią: tak!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie