Wojciech Tremiszewski - lider zespołu W Gorącej Wodzie Kompani

Redakcja
Wojciech Tremiszewski: Kompani - to znaczy drużyna
Wojciech Tremiszewski: Kompani - to znaczy drużyna Małgorzata Różalska
Z Wojciechem Tremiszewskim, liderem zespołu W Gorącej Wodzie Kompani, rozmawia Aleksandra Legowicz

Improwizują, zaskakują, bawią, dowcipkują i dostarczają publiczności sporej dawki energii oraz porcję dobrego humoru. Teatr improwizacji W Gorącej Wodzie Kompani istnieje od 2008 roku. Jego członkowie poznali się jednak znacznie wcześniej na deskach już nieistniejącego teatru Wybrzeżak. Teatr tamtego czasu współpracował z University of Northern Iowa. Owa współpraca polegała na wymianach artystycznych i to za granicą Kompani zarazili się improwizacją. Od tamtego czasu grupa fluktuowała do 11 osób.

Skąd pomysł na improwizacje?

Miał na to wpływ właśnie kontakt ze studentami ze Stanów, z którymi współpracowaliśmy, występując jeszcze w Wybrzeżaku. Stamtąd początkowo czerpaliśmy pomysły, inspiracje.

Nie macie stałych skeczów, więc nie możecie ćwiczyć konkretnych scen, zatem na czym polegają wasze spotkania?
Staramy się trenować raz w tygodniu. Jesteśmy dużą grupą, więc nie zawsze się to udaje, ale jakoś dajemy radę się dogadać. Na próbach ćwiczymy umiejętności, które składają się na impro -słuchanie, podążanie za scenicznym partnerem, akceptacja pomysłu z zewnątrz. Same występy zaś bardzo mocno polegają na udziale widowni, która podrzuca nam sugestie, w oparciu o które zaimprowizujemy scenkę. Czasem nasz show składa się z krótkich impro-gier, czasem gramy formuły dłuższe, fabularyzowane, np. parodię serialu miłosno-społecznego "Miasteczko Porąbane". Dodatkowo jeździmy na pokazy grup impro z całej Polski, można tu zaliczyć Pajtonalia w Lublinie czy Szpak w Szczecinie.

Trudno pracuje się w tak dużej grupie?

No, różnie to bywa, ale naprawdę jesteśmy zgrani. Należy tu podkreślić element naszej nazwy - KOMPANIA - to słowo nas określa. Jesteśmy drużyną.

A skąd pomysł na nazwę W Gorącej Wodzie Kompani?

Zrobiliśmy sobie wewnętrzny konkurs na nazwę. The Johnsons i Improwizorka demokratycznie przegrały z WGWK.

Niektórzy z was występują także w innych kabaretach.

Kacper Ruciński występuje z programem solowym (robi stand up comedy), ja -w Spadkobiercach oraz, z Szymkiem Jachimkem -w kabarecie Limo. Daje nam to doświadczenie teatralne, no i takie dowcipkowanie, co może się przekładać na wystąpienia z Kompanami. Natomiast wszyscy mamy korzenie teatralne wybrzeżakowe i to właśnie doświadczenie jest według mnie nawet istotniejsze niż kabaretowe.

A jakie są największe sukcesy?
We wtorek zostaliśmy nagrodzeni Bogdanami (śmiech). Chcieliśmy sparodiować galę oscarową. Z publiki wyłoniliśmy przypadkowe jury, które oceniało nasz występ w różnych kategoriach, jak na przykład aktor, aktorka, efekty. Nagrodą był słowny Bogdan. A tak poważnie, to dostajemy zaproszenia przez inne uczelnie, występowaliśmy na politechnice czy w AWFiS przy okazji juwenaliów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.