18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Wojciech Kilar 1932 - 2013. Autor muzyki symfonicznej i szlagierów [SYLWETKA]

Teresa Semik
Wojciech Kilar Arkadiusz Ławrywianiec
Wojciech Kilar zmarł 29 grudnia 2013 roku w Katowicach. Był przede wszystkim wybitnym kompozytorem muzyki symfonicznej, ale szerokiej publiczności znany był z muzyki filmowej, a także tej pisanej dla zespołu „Śląsk". ZOBACZ WIDEO

AKTUALIZACJA:
Pogrzeb Wojciecha Kilara w sobotę w Katowicach [PROGRAM UROCZYSTOŚCI]

Wojciech Kilar nie zyje:

PREZYDENT KOMOROWSKI O WOJCIECHU KILARZE:
ZAPISAŁ PIĘKNY ROZDZIAŁ W ŚWIATOWEJ KINEMATOGRAFII

„Dwa są miejsca szczególnie bliskie Wojciechowi Kilarowi: rodzinny Lwów, gdzie spędził dzieciństwo, oraz Śląsk, który stał się jego przystanią na całe dorosłe życie”

Pogrzeb Wojciecha Kilara odbędzie się 4 stycznia w Katowicach CZYTAJ SZCZEGÓŁY

Sam twórca mówił, że jest kompozytorem muzyki symfonicznej i basta. Krytycy dodają, że muzyka tak naprawdę jest tylko dobra i zła. Z tej dobrej polecają właśnie bogatą twórczość Kilara.

KLIKNIJ I POSŁUCHAJ:
NAJWYBITNIEJSZE DZIEŁA WOJCIECHA KILARA WIDEO

Zdolności muzyczne wykazywał od dzieciństwa, ale ujawnia, że szkołę muzyczną skończył z... desperacji. Nie był solidnym uczniem z przedmiotów niemuzycznych, a jeśli uczeń był muzycznie uzdolniony, stosowano wobec niego taryfę ulgową. Zawsze pociągały go natomiast języki obce, łącznie z łaciną. Państwowa Wyższa Szkoła Muzyczna w Katowicach (obecnie Akademia Muzyczna) to był już wybór świadomy, podobnie jak doskonalenie warsztatu na kursach mistrzowskich, w tym u Nadii Boulanger w Paryżu. Świadomie wybrał też kompozycję, choć pierwotnie kształcił się w klasie fortepianu.

CZYTAJ TAKŻE:
JASIŃSKI: KILAR MÓGŁ MIESZKAĆ WSZĘDZIE, A WYBRAŁ KATOWICE
KUTZ O KILARZE: ODSZEDŁ MÓJ PRZYACIEL, GENIALNY KOMPOZYTOR
MALICKI: KILAR BYŁ NAJSKROMNIEJSZYM CZŁOWIEKIEM, JAKIEGO SPOTKAŁEM
KUTZ O KILARZE: ODSZEDŁ MÓJ PRZYACIEL, GENIALNY KOMPOZYTOR
KIJONKA: WOJCIECH KILAR POZOSTANIE W PAMIĘCI KATOWIC
MUZYKA KILARA MUSI BRZMIEĆ NADAL - PROF. BŁASZCZYK
CIERNIAK Z ZESPOŁU ŚLĄSK: WOJCIECH KILAR PISAŁ DLA NAS JUŻ W LATACH 60.

Dwa są miejsca szczególnie bliskie Wojciechowi Kilarowi: rodzinny Lwów, gdzie spędził dzieciństwo, oraz Śląsk, który stał się jego przystanią na całe dorosłe życie.

– Jestem Ślązakiem ze lwowskim rodowodem – mówi o sobie. Katowiczaninem stał się z wyboru i jest honorowym obywatelem tego miasta.

– Katowicom zawdzięczam całą swoją edukację, całe swoje życie, wszystko to, co najważniejsze, jaki jestem i jaką piszę muzykę – powtarza przy każdej okazji.

ZOBACZ KONIECZNIE:
WOJCIECH KILAR PRZEKAZAŁ KATOWICOM PIERWSZA STRONĘ UWERTURY UROCZYSTEJ
Wojciech Kilar przekazał w Wodzisławiu rękopis III Mazurka A-Dur

Ze Lwowa jego rodzina wyjechała po drugiej wojnie światowej przymusowo, wraz z falą repatriantów. Przez Rzeszów i Kraków dotarła do Zabrza. Ojciec Wojciecha Kilara był lekarzem i przez jakiś czas pracował właśnie w Zabrzu. Gdy mama przyszłego kompozytora, która była aktorką, zaangażowała się do Teatru Śląskiego, syn także zamieszkał w Katowicach.

Kresy Wojciech Kilar wspomina zawsze z wielką atencja. Został Honorowym Kresowianinem. Ten tytuł przyznał mu Światowy Kongres Kresowian.
Zawsze podkreśla, że wiara jest bardzo ważna w jego życiu. Od lat związany jest także z częstochowskim sanktuarium. Swoje urodziny obchodzi w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej.

– Każdy mój pobyt na Jasnej Górze jest powrotem do źródeł licznych kompozycji, które by nie powstały, gdyby nie to, że znalazłem się w sanktuarium – wyjaśnia. Tu ma swój początek cykl jego utworów religijnych, których teksty zaczerpnięte są z Pisma Świętego. Zainspirowany różańcem jasnogórskim jest też słynny „Angelus", a po raz pierwszy właśnie w Częstochowie zostało wykonane inne wielkie dzieło Kilara – „Magnificat". Pod wpływem duchowych przeżyć, kompozytor napisał „Missa Pro Pace" („Mszę o pokój") na rocznicę stulecia powstania Filharmonii Narodowej. Prawykonanie odbyło się w 2001 roku w Warszawie.

ZOBACZ I POSŁUCHAJ:
FRYDERYK DLA WOJCIECHA KILARA ZA MUZYKĘ DO PANA TADEUSZA

– Msza jest dla mnie tak święta, że jej skomponowanie wymaga wielkiej odpowiedzialności. Popatrzmy, ile powstało wielkich dzieł muzyki religijnej, a jak mało wśród nich mszy. Nie mogłem się na to zdecydować bardzo długo. Cała jest wołaniem, błagalną modlitwą, przesłaniem i tym, czego można życzyć światu w trzecim tysiącleciu – tłumaczył kompozytor przed prawykonaniem.

Z właściwą sobie skromnością powtarza, że na Jasnej Górze dzieje się tyle wielkich cudów, tyle uzdrowień i nawróceń, że właściwie wstyd mówić o jego własnych drobnych sprawach.

Nie ukrywa, że uwielbia obserwować muzyków, gdy ćwiczą jego utwory. Komponuje w skupieniu, w domowym zaciszu, ale gdy dzieło jest gotowe, lubi patrzeć jak orkiestra pochyla się nad partyturą szukając własnej interpretacji każdego dźwięku.
Przeszedł okresy różnych fascynacji, także muzycznej awangardy. Udział w pierwszej Warszawskiej Jesieni przyniósł mu uznanie i zachęcił do dalszych poszukiwań. Z czasem coraz mocniej pociągała go jednak harmonia, piękno dźwięku, melodia. Gdy w 1974 roku skomponował „Krzesanego”, jeden z najpiękniejszych utworów opartych na podhalańskiej nucie, jego sława nabrała tempa. Właśnie w „Krzesanym” zaznaczył najpełniej własny styl. Jego fascynacje folklorem odzwierciedlają również utwory „Orawa”, „Siwa mgła” czy „Kościelec 1909”.

CZYTAJ I POSŁUCHAJ:
WOJCIECH KILAR NAPISAŁ PIOSENKĘ KOGUT, CZYLI KOKO KOKO EUROSPOKO

Przez lata kompozytor opracowywał i tworzył piosenki dla Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny.

– Kiedy zaczynałem moją pracę w latach 50., był to okres fascynacji folklorem, ale z nadejściem awangardy polskiej nastąpiło jego odrzucenie. Zainteresowania folklorem były wręcz w złym tonie. – wyjaśniał Wojciech Kilar w rozmowie z DZ. – Jeżeli później wróciłem do folkloru i powstały takie utwory, jak „Krzesany”, „Kościelisko” czy „Orawa", to być może było to efektem zaproszenia mnie do współpracy ze „Śląskiem” i napisania tych kilkunastu utworów dla zespołu. Być może i bez tego powróciłbym do folkloru, ale nie wiem tego na pewno. A więc być może właśnie od Hadyny doszedłem do „Orawy” i „Krzesanego”.
Na muzyce Wojciecha Kilara wychowało się kilka pokoleń polskich kinomanów. Skomponował muzykę do ponad 130 filmów. Pierwszym byli „Lunatycy” w reżyserii Bohdana Poręby (1959 r.), potem „Sami swoi”, „Lalka”, „Przygody pana Michała”, „Sól ziemi czarnej”, „Rejs”, „Perła w koronie”, „Hubal”, „Rodzina Połanieckich” „Ziemia obiecana”, „Paciorki jednego różańca”, „Brat naszego Boga”, „Pan Tadeusz”, „Zemsta”, „Persona non grata”.

– Bez Kilara nie byłbym sobą, tylko jakimś innym reżyserem. Ona jest częścią mojego języka – zapewnia Krzysztof Zanussi. – Do naszej współpracy doszło przy „Strukturze kryształu”. Wojciech już wtedy był doświadczonym kompozytorem. Miał dla mnie wyrozumiałość i dużo cierpliwości. On jest człowiekiem emocjonalnym, a moje filmy są chłodne.

Telefon z Hollywood, z propozycją napisania muzyki do filmu „Dracula”, zadzwonił w katowickim mieszkaniu Wojciecha Kilara o trzeciej nad ranem.

– Kto mówi? Francis Ford Coppola? – dopytywał kompozytor zdziwiony nie tym, kto jest po drugiej stronie tego połączenia, ale dość dziwną porą na rozmowę. Reżyser „Ojca chrzestnego" nie uwzględnił strefy czasowej. Wojciech Kilar pisał także dla Jane Campion do „Portretu damy”. Osobny rozdział w jego twórczości filmowej stanowi współpraca z Romanem Polańskim.

Skomponował muzykę do filmów: „Śmierć i dziewczyna”, „Dziewiąte wrota”, „Pianista”.

Nie przepada za fetami na swoją cześć. Gdy przyjmuje nagrody, na jego twarzy widać zmieszanie i zakłopotanie, jakby zaraz chciał powiedzieć, że „tylko" pisze muzykę.

Niedługo zaczną się studniówki i jak co roku młodzież ćwiczyć będzie kroki poloneza, a z głośników popłynie muzyka poloneza Wojciecha Kilara z ekranizacji „Pana Tadeusza”.

KLIKNIJ I PRZEJDŹ DO GŁOSOWANIA NA:
WYDARZENIE ROKU 2013 W WOJEWÓDZTWIE ŚLĄSKIM


*Głośni Ludzie 2013 Roku woj. śląskiego [ODDAJ GŁOS W PLEBISCYCIE]
*Abonament RTV 2014 [OPŁATY, TERMINY, ULGI]
*Najpiękniejsze kolędy [TEKSTY + MUZYKA] Która najlepsza? ZAGŁOSUJ
*Najlepsze piosenki świąteczne na Boże Narodzenie PLAYLISTA

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Materiał oryginalny: Wojciech Kilar 1932 - 2013. Autor muzyki symfonicznej i szlagierów [SYLWETKA] - Dziennik Zachodni

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dżery

Ten człowiek zasługuje na pomnik. Choć myślę, że najbardziej cieszyłby się gdyby Ślązacy wysyłali dzieci na kompozytorów!

G
Gość

AMEN!!!!!!

Ś
Ślązok

to zawsze posty muszą być głupawe?

s
sandman miły

mimo, że nie rozumiałem jego muzyki, zgadzam się z tymi ktorzy uznają go za wielkiego Kompozytora.

N
NK

Wielki kompozytor, cześć Jego Pamięci.
Niech Pan Świeci nad Jego duszą

j
jan rozumny

JEDNO ZDANIE: WIELKI CZŁOWIEK-WSPANIAŁA MUZYKA !!!!!!!!!!

Slonzok

Czlowiek z klasa,wybitny kompozytor,wielka kultura i tolerancja. Szkoda ze odszedl! SMUTEK!

Z
Z Polski

złoży się choć na jeden wieniec

I
INO FANA

WIECZNY ODPOCZYNEK ...........

Dodaj ogłoszenie