Wnuk byłego prezydenta RP Dominik W. usłyszy wyrok 5 lat za kratami? Apelacyjna rozprawa zaczęła się we wtorek 28 stycznia 2020 r.

wie
Dominik W. we wtorek 28.01.2020 r. był nieobecny w sądzie. Na zdjęciu: proces w związku z pobiciem konkubiny (lipiec 2017 r.)
Dominik W. we wtorek 28.01.2020 r. był nieobecny w sądzie. Na zdjęciu: proces w związku z pobiciem konkubiny (lipiec 2017 r.) Piotr Hukało
Apelację w sprawie 22-letniego dziś wnuka b. prezydenta RP, Dominika W., rozpatrywał we wtorek 28 stycznia 2020 roku gdański sąd, który ma zdecydować czy zmienić wyrok za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu i awanturę z policjantami. Obrona uważa, że sprawę niesłusznie potraktowano jako sprowadzenie zagrożenia katastrofą i chce łagodniejszego wyroku niż orzeczone w pierwszej instancji niemal 3 lata więzienia, oskarżenie domaga się 5 lat bezwzględnego pozbawienia wolności.

- Ta kara jest za niska, dlatego że zdaniem oskarżenia nie odpowiada stopniowi społecznego niebezpieczeństwa czynów, które przypisano oskarżonemu – tłumaczyła dziennikarzom prokurator Anna Menażyk z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście. Jak zastrzegła domagając się 5 lat więzienia, według śledczych orzeczony w kwietniu 2019 r. wyrok I instancji, w którym Dominik W. został skazany na prawie 3 lata więzienia za kierowanie samochodem po alkoholu i awanturę z policjantami był zbyt łagodny.

W trakcie incydentu z lutego 2018 roku, 22-letni dziś mężczyzna miał być agresywny również po założeniu kajdanek i wyzywać funkcjonariuszy używając wulgaryzmów oraz odgrażając się, że „dziadek załatwi” mu adwokatów, którzy sprawią, że wylecą ze służby.

Oskarżenie uważa, że zastosowana nieprawomocnie kara była m.in. „rażąco niewspółmierna” w stosunku do czynów Dominika W. i sąd nakazać powinien mężczyźnie również zapłatę nawiązki.

Czytaj także

Zupełnie inaczej sprawę widzi adw. Dariusz Strzelecki, obrońca Dominika W., który zarzuca wyrokowi I instancji „szereg błędów w ustaleniach” i przekonuje, że przyjęta przez oskarżenie kwalifikacja karna czynu „sprowadzenie bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym”, zagrożona karą do 8 lat więzienia jest zbyt surowa. Wnosi o to by potraktować sytuację jako prowadzenie w stanie nietrzeźwości, za co grozi do 2 lat za kratami i ukarać 22-latka w łagodnie. Obrońca przekonuje, że – wbrew twierdzeniom oskarżenia – jego klient nie dopuścił się naruszenia nietykalności cielesnej interweniujących policjantów.

- Z materiału dowodowego wynika, że nasz klient, oskarżony, Dominik W. tych czynów nie popełnił. Natomiast, co do pokrzywdzonego, któremu uszkodzony został samochód to szkoda została przez oskarżonego naprawiona. Przeprosił pokrzywdzonego. Te przeprosiny zostały przyjęte, a w związku z tym istnieją podstawy do nadzwyczajnego złagodzenia kary. Dlatego wnosiliśmy o to by kara orzeczona była z warunkowym zawieszeniem wykonania - mecenas Dariusz Strzelecki.

Ogłoszenie prawomocnego wyroku w sprawie zapowiedziane zostało na 3 lutego 2020 r.

Z kolei, do 5 lutego odroczona została rozpatrywana w poniedziałek 27 stycznia 2020 r. apelacja prokuratury dotyczy awantury Dominika W. z byłą partnerką, której w trakcie kłótni nogę skaleczyć miał nożem w sierpniu 2016 roku. Na początku lutego ogłoszony ma by prawomocny wyrok.

Czytaj także

Oskarżenie przekonuje, że 22-letni dziś mężczyzna dopuszczał się również znęcania się nad kobietą i domagało się 3,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności. Jednak Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe śledczym przekonać udało się tylko częściowo i w I instancji skazał on W. na 3 miesiące więzienia i prace społeczne.

To kolejne problemy z prawem dla 22-latka, który usłyszał już wcześniej dwa prawomocne wyroki prac społecznych za awanturę z 31 października 2015 roku. Nad ranem w centrum Gdańska, miał się on wówczas pokłócić się i poszarpać z byłą partnerką swojego brata – Bartłomieja. Drugie orzeczenie dotyczyło tej samej sytuacji i agresji z jaką spotkała się interwencja koleżanek dziewczyny, a o nieprawomocnej decyzji w jednym z wątków pisaliśmy TUTAJ>>>.

Czytaj także

Tymczasem wciąż w pierwszej instancji toczy się przed sądem proces, w którym na ławie oskarżonych zasiada inny wnuk Wałęsy, wspomniany wcześniej brat Dominika – Bartłomiej. Sprawa dotyczy m.in. rozboju na obywatelach Szwecji, do którego doszło 21 maja 2018 roku, a więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ >>>.

KRYMINALNE POMORZE - POLECAMY:

FLESZ: Koronawirus torpeduje gospodarkę, traci także Polska

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zawodowy bandyta i recydywista, Dzziadek tez na wiejskie zabawy chodzil z siekierka.

G
Gość

Wypil tylko kilka piw marki "Pomroczne jasne"

x
xx
28 stycznia, 12:31, ganz:

Pan adw. S. plecie bzdury bo za to mu płacą. Wnuk Pana L. W. już wcześniej wchodził w konflikt z prawem i zasłaniał się swoim słynnym dziadkiem. Dlatego nie rozumiem sensu łagodnego wymiaru kary w przypadku tego kryminalisty.

Dziekan ORA chce bronić Wałęsów jak broniła ich pomrocznością jasna nieżyjąca adw.Ewelina Wolańska. Nie ma kumpli jest stan faktyczny i prawda. Po drugie dzieci wychowane w patologicznych i agresywnych rodzinach tak dorastają i cierpią za stan rodziców przez całe życie.GDZIE była też matka ,która powinna dać inne wzorce niż ojciec .

G
Gość

Niedaleko pada zgniły owoc od zgniłego drzewa...

G
Gość

A pomrocznosci przypadkiem nie mial ?

A
AG

bandyta powinien dostac 5 lat! ojciec zapomnial ze bachory sie wychowuje, choduje sie trzode chlewna. I tak wlasnie wyszlo w tym wypadku. Kobieta sama zostala z osmiorgiem dzieci, nic dziwnego ze polowa z tego to oszusci i alkoholicy. A druga polowa probuje na garbie i watpliwej legendzie ojca zarabiac na zycie...

g
ganz

Pan adw. S. plecie bzdury bo za to mu płacą. Wnuk Pana L. W. już wcześniej wchodził w konflikt z prawem i zasłaniał się swoim słynnym dziadkiem. Dlatego nie rozumiem sensu łagodnego wymiaru kary w przypadku tego kryminalisty.

Dodaj ogłoszenie