Włosi chcą szukać w Trójmieście ropy i gazu

Kazimierz Netka
Szyby wiertnicze, a nawet kopalnie w Trójmieście i okolicach? To bardzo możliwe. Taki pejzaż może się pojawić, gdy sukcesem zakończą się poszukiwania, jakie zamierza przeprowadzić jedna z włoskich firm. Przed świętami Włosi złożyli w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku wniosek o wydanie decyzji, która umożliwi staranie się o pozwolenie na prowadzenie badań poszukiwawczo-rozpoznawczych złóż ropy naftowej i gazu ziemnego na terenie Gdańska, Gdyni, Sopotu, Rumi, Kosakowa i Pruszcza Gdańskiego.

Poszukiwania mają być prowadzone nie tylko na terenach leśnych, gdzie nie mieszkają ludzie.
Z mapy dołączonej do wniosku wynika, że poszukiwania będą koncentrować się na przykład w rejonie osiedli Stogi, Morena, Suchanino, Gdynia Witomino, a także na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.

Sprężony gaz popłynie przez Zatokę Gdańską

Włosi chcą badać też okolice lotniska wojskowego Gdynia Babie Doły. W tych rejonach przeprowadzone mają zostać badania metodą sejsmiczną - polegającą na wzbudzaniu za pomocą wibratorów fali sejsmicznej, która przemieszczać się będzie w głąb ziemi. Następnie specjalne urządzenia, geofony, będą rejestrowały echa tej fali akustycznej - odgłosy drgań różnych pokładów geologicznych.
Na podstawie analiz tych zapisów będzie można stwierdzić, czy w podziemiach na terenie Trójmiasta znajdować się mogą ropa i gaz.

Na razie planowane jest wykonane tylko jednego otworu badawczego, ale za to bardzo głębokiego. Ma on sięgać około 3500 metrów w głąb ziemi. Powstanie w rejonie osiedla Krakowiec w Gdańsku.

W gminie Prabuty będą szukać gazu łupkoweg

- Wcale bym się nie zdziwił, gdyby pod Gdańskiem czy całym Trójmiastem znajdowały się złoża ropy - mówi Maciej Lorek, dyrektor Wydziału Środowiska Urzędu Miejskiego w Gdańsku. - Gdy jeździłem do Kaliningradu, dziwiłem się, że zaraz po przekroczeniu granicy za Braniewem, po stronie rosyjskiej wydobywano ropę, a u nas nic nie robiono. To przecież bardzo blisko Gdańska, więc niewykluczone, że pokłady tych bogactw sięgają aż do nas.

Na razie nie wiadomo, co będzie dalej, jeśli Włosi rzeczywiście odnajdą w Trójmieście ropę.

Wydobycie ropy nawet spod osiedli jest możliwe. - Nikt do tej pory nie robił takich badań na terenie Trójmiasta - mówi Leszek Jurys, dyrektor Oddziału Geologii Morza Państwowego Instytutu Geologicznego. - Gdyby doszły one do skutku, ich wyniki trafiłyby do Centralnego Archiwum Geologicznego i stałyby się cennym źródłem wiedzy o tym, co w ziemi pod Trójmiastem jest. Daj Boże, by natrafiono na złoża, w których może znajdować się ropa. Jej wydobycie nikomu by nie zagrażało. Do takich zasobów można się dowiercić nawet spoza miasta i bezpiecznie je pozyskiwać. Odwierty mogą być nie tylko pionowe, ale też poziome, których wykonywanie poznano już w XIX wieku. Na pewno nie pogorszy się standard życia w gdańskiej metropolii. Samo ubieganie się o koncesję to jednak dopiero początek cierniowej drogi firmy, zamierzającej poszukiwać złóż.

Najnowsze oferty na Black Friday

miejsce #19

Promocja

AMICA DFM436ACSH

Szerokość [cm]: 44.8Kolor: SrebrnyOkres gwarancji:…

1 559,00 zł1 179,00 zł-24%
Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bolek

Genitalia to brudasy, zlodzieje, smierdzuichy i kozojebcy. Nie wpuszczac makaroni do Polski bo przywloka wszy i szankra. To ewidentni podludzie, ktorzy nie byli nawet w stanie podbic wynedznialej murzynskiej Etziopii, bo Giuseppe w Warszawie to wojak Szwejk jest.

M
MiRy

Można się domyślać że Ministerstwo Środowiska koncesjonując poszukiwania gazu łupkowego kierowało się pewnymi korzystnymi dla naszego kraju kryteriami (łącznie wydano 445 koncesji).
Z tego powodu jedne firmy otrzymały koncesje (preferowane amerykańskie) a inne nie.

Ten koncesyjny status quo burzy wyprzedaż przez amerykańskie firmy udziałów w koncesjach na szukanie gazu łupkowego w Polsce na rzecz innych.
Skoro inni przejmują to co z mocy koncesji miały firmy amerykańskie to po co w ogóle ministerstwo wydawało koncesje?
Teraz każdy kto wykupi udziały może się wypiąć na koncesje ministerstwa.
No i może najważniejsze dlaczego amerykanie tak chętnie pozbywają się udziałów ?

Ponieważ państwo nie kontroluje handlu koncesjami na poszukiwania gazu łupkowego może nam grozić rabunkowa gospodarka której jednym z przejawów może być lokowanie toksycznych czy radioaktywnych odpadów głęboko pod ziemią.
MiRy

H
HGH7

PODAJĘ NAMIARY......WRZESZCZ UL.GRUNWALDZKA RÓG MISZEWSKIEGO !!! TAKIE....ZŁOŻA ,ŻE SZOK :)