Właściciel oskarżony o zniszczenie zabytkowego domu

    Właściciel oskarżony o zniszczenie zabytkowego domu

    Radosław Konczyński

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Właściciel oskarżony o zniszczenie zabytkowego domu

    ©Fot. Wikipedia/domena publiczna/T. Przechlewski

    Malborska prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie rozebrania zabytkowego domu podcieniowego w Kławkach (gm. Stare Pole). Jest akt oskarżenia wobec architekta, który pięć lat temu kupił obiekt z początku XIX wieku i planował odtworzyć w innym miejscu w powiecie malborskim, ale nigdy do tego nie doszło.
    Właściciel oskarżony o zniszczenie zabytkowego domu

    ©Fot. Wikipedia/domena publiczna/T. Przechlewski

    Pochodzący z I poł. XIX w. dom podcieniowy zniknął z Kławek na początku 2014 roku za sprawą prywatnego inwestora, z zawodu architekta. Kupił on zabytkowy obiekt pod koniec 2013 r. Budynek stał już wtedy niezamieszkany i niszczał coraz bardziej. Nowy właściciel rozebrał go z zamysłem przeniesienia i odtworzenia w innym miejscu, także w powiecie malborskim.

    Jednak już wtedy wątpliwości zgłaszał pomorski wojewódzki konserwator zabytków, argumentując, że dom jest dziedzictwem materialnym i elementem krajobrazu historycznego konkretnej miejscowości - Kławek.

    Inwestor dostał nakaz: budynek ma wrócić tam, gdzie stał - ale sprawa po jego odwołaniu oparła się o Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Konserwator nakazał bowiem „przywrócenie (domu, red.) do stanu poprzedniego”, co - literalnie - oznaczałoby „odbudowanie” ruiny, która znajdowała się we wsi w momencie rozbiórki. Urząd konserwatorski przygotował więc kolejne, bardziej precyzyjne postanowienie, którego MKiDN już nie zakwestionował. Dom miał być odtworzony w Kławkach do końca 2016 r., lecz do tej pory to nie nastąpiło. Wizja lokalna ze strony służb konserwatorskich odbyła się dopiero po kilku miesiącach i zakończyła się złożeniem zawiadomienia do prokuratury jesienią 2017 r.

    Postępowanie najpierw umorzono, ale po skutecznym odwołaniu się wojewódzkiego konserwatora zostało wszczęte ponownie. Biegłemu w zakresie budownictwa, mającemu dużą wiedzę na temat budynków zabytkowych, przygotowanie obszernej ekspertyzy zajęło ok. czterech miesięcy. Pozostawało tylko przesłuchanie właściciela „resztek domu” i postawienie mu zarzutów. Mężczyzna - jak wyjaśnili nam śledczy - mieszka za granicą, w końcu jednak zjawił się w malborskiej prokuraturze, by usłyszeć zarzuty.

    - Do sądu został już wysłany akt oskarżenia, w którym zarzucamy mu nieumyślne zniszczenie zabytku – wyjaśnia Maciej Więckowski, prokurator rejonowy. - Oskarżony cały czas twierdzi, że próbował zrekonstruować budynek.

    Jak dodaje prokurator Piotr Jankowski, który prowadził śledztwo, architekt wyjaśniał, że pojawiły się dwie zasadnicze przeszkody do realizacji tych planów: finansowe (bardzo duży koszt odbudowy budynku) oraz techniczne (fatalny stan rozebranych elementów).

    - Jednak zdaniem biegłego, stan tych elementów już podczas składowania przez właściciela zdecydowanie się pogorszył - mówi prokurator.

    Według biegłego, „obiekt” - nawet w postaci rozebranych resztek - powinien wrócić na swoje miejsce w Kławkach – jako dowód, że kiedyś stał tam jako zabytek... Powinien to zrobić właściciel.

    Postanowienie wojewódzkiego konserwatora zabytków jest wciąż w mocy, ale realna możliwość odtworzenia domu podcieniowego to już zupełnie inna historia.

    Przegląd najważniejszych wydarzeń ostatnich dni:


    POLECAMY NA DZIENNIKBALTYCKI.PL:



    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    tak to jest...

    lock (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Tak to jest, że jak stoi i gnije, to wszystko jest ok. Mogłoby się nawet zawalić - i nadal będzie ok, jeśli tylko stanie się to samo. A jak ktoś wbije gwoździa, to od razu kara.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ciekawe

    tt (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Gdzie był konserwator jak budynek popadł w ruinę zanim ją kupił ten architekt. Jak on ma odpowiadać za to urząd konserwatora również powinien ponieść konsekwencje za brak nadzoru w latach...rozwiń całość

    Gdzie był konserwator jak budynek popadł w ruinę zanim ją kupił ten architekt. Jak on ma odpowiadać za to urząd konserwatora również powinien ponieść konsekwencje za brak nadzoru w latach poprzednich kiedy stało to jeszcze i gniło.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    "Pomaganie przez gotowanie". Nasza akcja charytatywna!

    POMORZE - region wolności

    POMORZE - region wolności

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!