Władzomierz pomorski. Paweł Adamowicz: To była moja najlepsza kadencja [ROZMOWA]

rozm. Ewelina Oleksy
Paweł Adamowicz
Paweł Adamowicz Archiwum
Według prezydenta Gdańska, miasto zmieniło się na plus. Do porażek Paweł Adamowicz zalicza m.in. brak inwestora, który pomógłby odbudować Wyspę Spichrzów, i fiasko programu mieszkaniowego. Z Pawłem Adamowiczem, prezydentem Gdańska, o powoli zbliżającej się do końca kadencji 2010-2014, rozmawia Ewelina Oleksy.

Jak Pan ocenia kadencję 2010-2014 w perspektywie tych minionych?
Jeśli chodzi o efekty, to była zdecydowanie najlepsza. Udało nam się w tej kadencji bardzo dużo. Wielka w tym zasługa Euro 2012, ale nie tylko. W tej kadencji Gdańsk naprawdę w sposób widoczny się zmienił.

Z jakich dokonań w ciągu ostatnich trzech lat jest Pan najbardziej dumny?
Największym sukcesem jest rozwój naszego miasta, który jest widoczny na pierwszy rzut oka. Bo to i zmodernizowana Słowackiego, i odnowiona Letnica, i stadion. Bardzo trudno mi powiedzieć, które z tych dokonań jest najbardziej "naj". Wszystkie są potrzebne, wszystkie służą gdańszczanom.

W takim razie, co uważa Pan za swoją porażkę?
Do porażek na pewno zaliczyłbym pecha, jakiego mieliśmy przy współpracy z Polnordem. Już się wydawało, że - zgodnie z zawartą umową - zabudują północny cypel Wyspy Spichrzów, a tu nic. Polnord się niestety wycofał. Ale przy ogromie wyzwań, jakim jest kierowanie tak skomplikowanym mechanizmem jak miasto, takie wpadki są zawsze. Nie ma decyzji, których żałuję. Żałuję, że pewnych rzeczy nie zrobiliśmy lepiej. Ale zawsze po czasie ma się przekonanie, że coś można było zrobić lepiej.

Jest Pan zadowolony z poziomu realizacji swoich deklaracji wyborczych? W programie było ich blisko sto.
Tak naprawdę nie udało mi się zrealizować tylko dwóch - zabudowy Wyspy Spichrzów i programu "Gdańszczanin na swoim". Dwie na sto to dużo czy mało? Osąd pozostawiam gdańszczanom.

Nic nie wyszło z szumnie zapowiadanej rewitalizacji Targu Rybnego oraz znalezienia inwestora dla Wyspy Spichrzów. Czy to zadania, które przerastają władze miasta i przez następne lata nic się tam nie zmieni, czy może są już jakieś plany w związku z tymi inwestycjami?
To nie są zadania, które "przerastają władze miasta". Problem w tym, że do tańca trzeba dwojga. Tu nie wystarczy wola miasta i zachęty z naszej strony. Potrzebna jest też wola, determinacja partnerów. Tego najwyraźniej zabrakło Polnordowi. Ale nie rezygnujemy ani z planów zabudowy Wyspy Spichrzów, ani z rewitalizacji Targu Rybnego.
Dlaczego wycofał się Pan całkowicie z wprowadzenia pilotażowego programu mieszkaniowego "Gdańszczanin na swoim"?
Bo rząd zapowiedział coś bardzo podobnego i nie chcieliśmy tego dublować. Ale rząd programu swego w końcu nie ogłosił, dlatego zwiększyliśmy zabezpieczone na ten cele środki i przekażemy je spółce GIS na budowę lokali komunalnych, na razie będą to 84 mieszkania, która rozpocznie się już w tym roku i zakończy w 2015 r. Ponadto TBS rozpocznie budowę mieszkań komunalnych w oparciu o fundusz dopłat BGK.

Obiecywał Pan też, jak komentują rodzice, gruszki na wierzbie, czyli miejsce w przedszkolu dla każdego dziecka, tymczasem Gdańsk, na tle innych dużych miast, ma najmniejszy odsetek dzieci objętych wychowaniem przedszkolnym...
Mówiąc o tym, opierałem się na realiach sprzed trzech lat. Nie mogłem wtedy wiedzieć, że decyzją rządu zostanie przesunięta decyzja o obniżeniu wieku obowiązku szkolnego. A ta decyzja spowodowała, że od dwóch lat "zablokowało się" około tysiąca miejsc w przedszkolach dla dzieci 3- i 4-letnich. Sieć przedszkoli publicznych i niepublicznych jest obecnie w Gdańsku wystarczająca dla trzech roczników. Dziś w Gdańsku jest 58 przedszkoli publicznych, w których łączna liczba miejsc wynosi 5731. Uzupełnieniem oferty przedszkoli publicznych jest oferta przedszkoli niepublicznych, których jest 78, oferują one 5546 miejsc. Oprócz przedszkoli istnieją również niepubliczne punkty przedszkolne, których mamy 39 i oferują one łącznie 1015 miejsc. A więc łączna liczba miejsc w przedszkolach publicznych i niepublicznych wynosi 12 292 w 175 przedszkolach. I przypominam, że do każdego dziecka w przedszkolu niepublicznym miasto dopłaca.

Ten rok będzie rokiem oddania do użytku wielu inwestycji. Która z nich Pana zdaniem będzie najważniejsza dla miasta?

Przede wszystkim dwie ważne instytucje kultury - Europejskie Centrum Solidarności i Gdański Teatr Szekspirowski. A to nie tylko ważne instytucje, ale także bardzo ciekawe architektonicznie budowle. Ale najważniejsze jest wydrążenie drugiej nitki tunelu pod Martwą Wisłą. Mam także nadzieję, że zakończy się w tym roku odbudowa nabrzeży Wyspy Spichrzów, co powinno zaowocować zwiększeniem zainteresowania deweloperów tym terenem. I także w tym roku powinna już na całego ruszyć budowa Forum Radunia z infrastrukturą publiczną. Przypomnę, że to inwestycja warta ponad 130 mln złotych. No i, co też bardzo ważne, będziemy finiszowali z budową nowoczesnej szkoły na Kokoszkach wraz z infrastrukturą sportowa i dojazdową.
Czy wśród Pana noworocznych postanowień znalazło się to o starcie w kolejnych wyborach samorządowych?
Nie. Najważniejsze moje postanowienie noworoczne dotyczyło tego, że obiecałem żonie, iż pójdę na kurs tańca. Na decyzje w sprawie startu w wyborach mam jeszcze czas.

Były sukcesy, nie obyło się bez afer - korupcja w urzędzie, przekręty w MOSiR. Otworzyło to Panu oczy na to, co dzieje się w miejskich jednostkach?

Na co mi to miało otworzyć oczy? Na to, że bywają ludzie nieuczciwi? To wiemy wszyscy. Nieuczciwi są, niestety, w każdej grupie zawodowej. Urząd zatrudnia ponad tysiąc osób, więc i w tym tłumie pracowników mogły znaleźć się także i czarne owce. Wiem, to nie powinno się wydarzyć, ale się wydarzyło. Ale nieuczciwość dwóch czy trzech osób nie powinna i nie może wpływać na ocenę pracy i uczciwości kilku tysięcy dobrze pracujących urzędników z magistratu i jednostek podległych.

Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kaszeba

Więcej pokory śmierdzielu. Włodarzom Gdyni i Sopotu możesz buty czyścić. Jesteś CIENIAS.

p
pippa

Jesteś największym złem jakie przytrafiło się GDAŃSKOWI. Masz tyle w sobie bezczelności i tupetu ile NADWAGI. Najgorszy z włodarzy Trójmiasta. Zapasiony BUFON.

/ oksza

To boły piękne dni...
Minęło i nie wróci jak sen jakiś złoty - jak, rzecz jasna, mawia poeta.

A
AJB
No i jak tu nie wybrać Budynia na następną kadencję? Nie dość że skromna chłopina, to i operatywna do tego jak mało kto. Weźmy choćby ten "wykon" 150% wybudowanych mieszkań? 150% normy, a będzie jeszcze więcej? Istny stachanowiec! Co bardziej upierdliwi mogą się przyczepić co do proporcji w tym budownictwie mieszkaniowym. 1500 mieszkań na ponad 460tys. mieszkańców to przy siedmiu wybudowanych DLA SIEBIE nie robi piorunującego wrażenia i nie POwala na kolana. Gdyby tak Pan Prezydent wybudował choć PO 2-3 mieszkania dla każdej gdańskiej rodziny, to wtedy pewnie miałby ZAGWARANTOWANE stanowisko DOŻYWOTNIO. Ale tacy malkontenci to ani chybi moherowe berety z PiSu, a my wszyscy w dyrdy POpędzimy za rok do urn coby POnownie wybrać Boba Budowniczego i pozwolić mu kontynuować to nieustające pasmo sukcesów w budowie tej enklawy szczęśliwości na morzu kryzysu i Zielonej Wyspie. Jak to lemingi!
S
Sławomir Ziembiński

PAN PREZYDENT JEST ZADOWOLONY , ALE JAK SIĘ ZAPYTAMY WYBORCÓW , TO ZAPEWNE JEST TO OSTATNIA KADENCJA PANA PAWŁA ADAMOWICZA.....PODOBNO NIE MA DLA NIEGO REALNEGO KONTRKANDYDATA!!!
JA WIERZĘ , ZE JAK PRZYJDZIE CZAS WYBORÓW , TO SIĘ SILNY KANDYDAT POJAWI I ....ZWYCIĘŻY!!!AHOJ!!
www.fundacja-slawpol.eu
PREZYDENT
SŁAWOMIR ZIEMBIŃSKI

w
wszadasz

sledziu zajmij sie swoim infoboksem z makieta Cezarego Baryki

w
wiochagdansk

zarosnieta perzem i pokrzywami - on i kotlowski nie POtrafia nawt sprzatnac 3-ulic, Długiej, Mariackiej I pobrzeża, chodniki dziurawe i popękane nie remontowane od p. Gierka, parki zgroza, wszystko zdemolowane, a czyni to usilnie kotowski kierujac kombajny kilkutonowe do sprzatania parków, efekt taki ze ekipa z 5-cioma traktorami sprzata 100m2 tydzień, a człowiek z grabiami 1-dzień!!
Stadion, ECS, teatr Szekspira to bunkry wzbudzajace obrzydzenie, nikomu nie potrzebne inwestycje.
Drogi nie remontowane od kikudziesieciu lat - sygnalizacja swietlna wciaz w dobie testów, kazdego dnia inaczej jest na głownych ulicach. Korupcja, łapówki, prawo dla NAS (członków PO) i MAS (podatników). Wyspa spichrzów - gdy zrobiono umocnienia z kasy POdatnika , to pewne jest zze teraz adamowicz znajdzie inwestora strategicznego za 100zł...
W centrum polikwidował wszystkie parkingi, zostawił jeden przy 3-maja dla swoich niekompetentnych urzedników, wysyla tabuny nierobów z SM do wypisywania mandatów - to sa działania tego nieudacznika dla mieszkańców!!!!!

N
Nairam

że nawet piachu pozimowego - po ubiegłej zimie - nie trzeba było posprzątać - bo i po co, skoro wiadomo było, że następna zima chciał nie chciał i tak przyjdzie!

G
Gość

Ha ha ha zaczynają sypać dowcipami jacy to oni są porządni i ile dobrego zrobili dla ludzi.To dopiero początek a im bliżej wyborów zaczną nas boleć brzuchy od śmiechu od opowiadania elity rządzącej dowcipów na temat swoich cudownych i poprawnych rządów

b
byly gdanszczaninp.

zatrudnianie kilku tysiecy ludzi i osobiste sukcesy......... zaprawde tylko przyklasnac i glosowac za nastepna kadencja.

j
jozef Bak z Pultuska

Zrabowanie miejskich gruntow na Starych Szkotach i obdarowanie nimi biskupa-pijaka to jeden z najwiekszych wyczynow "Koscielnego". Niczego sobie zaslona dymna nad wlasnymi przekretami z siedmioma mieszkaniami plus jednym od Plichtow.

p
po

W czasie kadencji mataczyl z oswiadczeniem majatkowym w urzedzie skarbowym a czy kadencja byla udana udalo to stwierdzi jeszcze prokuratura........

c
czytelnik

Pytania wysłane, prezydent napisał odpowiedzi i tak wyszła "rozmowa". Coraz gorzej Dzienniku, pójdziecie na dno, bo po co to czytać? Jeśli dziennikarz nie potrafi się umówić lub nie ma za grosz własnej opinii na temat Gdańska i nie stać go na polemikę z rozmówcą to jest to strata czasu i kasy na papier.

Niech autorka napisze - po co mamy przeczytać ten wywiad? Na blogu prezydenta jest przecież to samo.

D
Donek z Wronek

Najlepiej wyszly mu wlosy i burlaczenie, czyli ciagniecie w zaprzegu innych oslow i zlodzieji samolotu Plichty.

k
kaszeba

A co na to ksiądz wszak pycha i buta są grzechem...Facet jesteś cienias więcej pokory buraku.

Dodaj ogłoszenie