Władze Spółdzielni Mieszkaniowej "Ujeścisko" złożą wniosek o postępowanie sanacyjne

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej "Ujeścisko" ma złożyć w najbliższym czasie wniosek o postępowanie sanacyjne. Ma ono uzdrowić sytuację gospodarczą w spółdzielni. Od miesięcy zmaga się ona z problemami. Wbrew różnym pogłoskom zarząd nie planuje składać wniosku o ogłoszenie upadłości.

Mieszkańcy Spółdzielni Mieszkaniowej "Ujeścisko" otrzymują od komornika ponaglenia do zapłaty ze strony komornika, który działa w imieniu wierzyciela spółdzielni. Ze strony mieszkańców słychać też głosy o chęci ogłoszenia upadłości przez zarząd spółdzielni.

Zarząd spółdzielni w przesłanym nam oświadczeniu informuje:

Zarząd SM "Ujeścisko" w sposób zdecydowany zaprzecza wszelkim pogłoskom dotyczącym tego, jakoby złożył do Sądu wniosek o upadłość SM "Ujeścisko". Wszelkie informacje, krążące w przestrzeni publicznej są pomówieniami i nie odzwierciedlają stanu faktycznego. Przy nie znajomości sytuacji ekonomicznej SM "Ujeścisko" i nie znajomości podjętych działań Zarządu, rozpowszechnianie takich pogłosek nie służy dobru Spółdzielni jak również jej Mieszkańców. Zarząd informuje, że podjął prawne działania naprawcze mające na celu wyprowadzenie Spółdzielni z trudnej sytuacji - czytamy w komunikacie.

Można to sprawdzić w Krajowym Rejestrze Sądowym na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości: TUTAJ wpisując numer: 0000092051

Potwierdza to także członek rady nadzorczej spółdzielni, który mówi jednak o wniosku o postępowanie sanacyjne.

- Zarząd nie złożył wniosku o upadłość, tylko o sanację, to zupełnie co innego. Postępowanie sanacyjne to inne nazewnictwo, to wniosek o upadłość układową. W tym tygodniu odbędzie się posiedzenie rady nadzorczej. Jednym z punktów porządku obrad jest informacja zarządu - mówi członek rady nadzorczej Michał Zając.

Do Spółdzielni Mieszkaniowej "Ujeścisko" wszedł komornik i p...

Postępowanie sanacyjne to forma restrukturyzacji, która cechuje się największym zaangażowaniem organów władzy publicznej. Jej celem obok uniknięcia upadłości wskutek ugody z wierzycielem jest uzdrowienie sytuacji gospodarczej dłużnika.

W kwestii ponagleń komorniczych, które otrzymują mieszkańcy, zarząd zapowiada pomoc mieszkańcom.

- Na indywidualnych kontach obsługi internetowej mieszkańców są zamieszczone wzory pism i odpowiedzi, które mieszkańcy mogą pobrać i jedynie je podpisać i wysyłać. Zarząd podjął również działania mające na celu przygotowanie ewentualnych następnych pism do komornika - czytamy w piśmie przesłanym do redakcji.

Wsparcie deklarują lokalni działacze Prawa i Sprawiedliwości, którzy od kilku miesięcy są zaangażowani w pomoc mieszkańcom.

- Rozmawiałem z jedną z mieszkanek - mówi gdański radny PiS Przemysław Majewski. - Zwróciła się do mnie z prośbą o pomoc. Mieszkańcy otrzymują ponaglenia do zapłaty bezpośrednio od komornika, w związku z tym, że potrzeba odpowiednich środków do kolejnych zajęć komorniczych. Wraz z posłem Kacprem Płażyńskim planujemy porozmawiać z komornikiem i z władzami spółdzielni żeby wyjaśnić, czy mieszkańcy będą musieli dokonać tych wpłat i co można dla nich zrobić - dodaje.

Jak informuje nas zarząd spółdzielni w zeszłym tygodniu zostało wysłane pismo do KRS-u, jako "odpowiedź na wniosek Referendarza Sądowego, mającego na celu rozwianie wszelkich wątpliwości co do powołania nowego składu Zarządu SM Ujeścisko. Wiele kontrowersji budziło i nadal budzi powołanie Prezesa Zarządu jako przedwcześnie dokonanego".

Do sądu został przesłany fragment nagrania z posiedzenia rady nadzorczej z 31 stycznia, na którym został powołany nowy prezes, którym jest Maciej Skalik. Zdaniem zarządu ma ono rozwiać wątpliwości co do prawidłowości działań podjętych wówczas przez radę oraz pozwoli to usankcjonować prawnie obecne władze spółdzielni.

Mieszkańcy Spółdzielni "Ujeścisko" od pół roku skarżą się na duże (nawet kilkuletnie) opóźnienia w odbiorze mieszkań. Spółdzielnia ma także problemy z komornikiem. W grudniu Prokuratura Okręgowa poinformowała o nadzorze nad śledztwem ws. siedmiu inwestycji spółdzielni.

W połowie lutego w siedzibie spółdzielni, na wniosek jej wierzyciela, pojawił się komornik w celu wykonania czynności egzekucyjnych wobec wierzyciela. W tym czasie do spółdzielni przyszedł prokurator, który w asyście policji zabezpieczył dokumenty dotyczące nieprawidłowości przy realizacji poniższych inwestycji:

  • 1. Płocka Park I i Płocka Premium przy ul. Płockiej,
  • 2. Przy Oczkach przy ul. Przemyskiej,
  • 3. August przy ul. Przemyskiej,
  • 4. Na Stoku przy ul. Przemyskiej,
  • 5. Wietrzne Wzgórze pomiędzy ul. Płocką i Przemyską,
  • 6. Budynek Przy Lesie przy ul. Kaliskiej,
  • 7. Płocka Park II (inwestycja zakończona).

Śledztwo od grudnia nadzoruje gdańska Prokuratura Okręgowa. Spółdzielnia jest zadłużona. Wykonawca inwestycji żąda od niej 2,7 mln zł.

Na początku marca wszczęto lustrację spółdzielni, którą na zlecenie Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej prowadzą lustratorzy z Warszawy i z Poznania. Dzień po rozpoczęciu tego procesu poseł PiS Kacper Płażyński, który wraz z radnym Przemysławem Majewskim, jest zaangażowany w pomoc prawną mieszkańcom, wystąpił o spotkanie w sprawie problemów spółdzielni z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą. Krótko potem wybuchła jednak epidemia koronawirusa, która zahamowała te działania. To także oni wnioskowali o lustrację spółdzielni.

Handlowi giganci przejdą na “zielony” transport?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie