Władze Gdyni sprzeciwiają się płaceniu "janosikowego". W czasach kryzysu jest to duże obciążenie dla samorządu

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Udostępnij:
Niemal dwa miliony złotych miesięcznie wpłaca obecnie gdyński samorząd do budżetu państwa w ramach tzw. janosikowego, aby zasilić rezerwę na wsparcie biedniejszych gmin w Polsce. Włodarze nie tylko z Gdyni, ale także z innych miast w Polsce od dawna domagają się wstrzymania tych opłat, a temat z podwójną mocą wrócił w czasach trwającego kryzysu.

Miesięczna rata, jaką Gdynia uiszcza do budżetu państwa w ramach "janosikowego", wynosi ponad 1,9 mln zł. W skali roku jest to prawie 23,5 mln zł.

- Zawsze byliśmy krytyczni wobec tego obowiązku - mówi Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni ds. gospodarki. - Teraz, kiedy nasze budżety są tak strasznie nadszarpnięte, zarówno przez decyzje rządu z roku ubiegłego (płaca minimalna, podwyżki dla nauczycieli, pit), jak i sytuację związaną z pandemią, nasz sprzeciw jest jeszcze większy. Uważamy, że "janosikowe" powinno być co najmniej zawieszone do czasu stabilizacji sytuacji.

Już 18 marca prezydenci miast zrzeszonych w Unii Metropolii Polskich podpisali apel do premiera Mateusza Morawieckiego o zawieszenie "janosikowego" do końca 2021 roku. Nie spotkało się to jednak jak dotychczas z pozytywnym odzewem ze strony przedstawicieli rządu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Sukces Pisany Szminką już po raz 13.

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie