Władze Gdańska przedstawiły założenia budżetu na przyszły rok. Jutro na sesji pochylą się nad nim miejscy radni

Ewelina Oleksy
Ewelina Oleksy
- Budżet miasta na 2019 rok jest nadal prospołeczny, proinwestycyjny i możliwy do zrealizowania. Priorytetem jest komunikacja miejska i edukacja- mówił dziś prezydent Paweł Adamowicz, który omawiał projekt przyszłorocznego budżetu. We wtorek, 11 grudnia, na ostatniej w tym roku sesji, dokumentem zajmą się radni.

Na dzień przed budżetową sesją Rady Miasta Gdańska, prezydent Paweł Adamowicz przedstawił na konferencji prasowej najważniejsze założenia przyszłorocznego budżetu.

Wzrosną wydatki i dochody

- Budżet na rok 2019 determinowany jest przez ważne czynniki: dalej mamy wzrost gospodarczy w Polsce, prawie nie mamy bezrobocia, rosną wynagrodzenia, więc można zakładać, że również wzrosną dochody z PIT - zaczął Paweł Adamowicz.
- Budżet na 2019 r. wzrośnie po stronie wydatków i dochodów. Charakterystyczne w tej kadencji będzie to, że będą rosły wydatki bieżące związane z rosnącymi obciążeniami z powodu wzrostu wynagrodzeń i przyjętej przeze mnie polityki prospołecznej, która kosztuje i musi kosztować - zaznaczył.

Prezydent poinformował, że dochody w sumie wzrosną o 76 mln zł. Spadną za to - o blisko 7 mln zł - dochody majątkowe ze sprzedaży mienia komunalnego.

- Trzeba się do tego przyzwyczaić. Dzieje się tak z jednego podstawowego względu. Tego mienia, które jest możliwe do ulokowania na rynku, jest po prostu coraz mniej. To źródło dodatkowego zasilania będzie w perspektywie maleć, a więc przy finansowaniu różnych zadań inwestycyjnych coraz większa będzie rola kredytu zaciąganego przez miasto – tłumaczył prezydent Gdańska.

Dochody z podatku PIT wzrosną o 28 proc.

- Powoli zbliżamy się do miliarda zł, planujemy, że w przyszłym roku wzrośnie to do 964 mln zł. Każdy, kto rozlicza PIT w Gdańsku, wspiera budżet miasta, dlatego będziemy kontynuowali akcje promocyjne rozliczania podatków na terenie miasta - zaznaczył prezydent. Wzrosną tez wpływy z podatków i opłat lokalnych - głównie podatku od nieruchomości.

O 8 proc., w porównaniu do roku obecnego, wzrosną wydatki

- Z perspektywy czysto rachunkowej nie jest to za dobre, gdy dochody rosną o 3 proc., a wydatki o 8 proc. Ale my jesteśmy samorządem, a nie firmą gospodarczą i realizujemy cele społeczne, dlatego tren rozziew musi występować. My musimy to kontrolować i robimy to - zaznaczył Adamowicz.

Wzrosną wydatki inwestycyjne. Dominującymi wydatkami będą te na wychowanie i edukację, opiekę wychowawczą, które rosną o ponad 33 proc. do 974, 5 mln zł.

- Wzrastają wydatki na drogi i komunikację publiczną - m.in. dlatego, że wprowadziliśmy bezpłatne przejazdy dla dzieci i młodzieży. Przyrost finansowania komunikacji miejskiej wyniesie 62 mln zł. Musimy pokryć wzrastające wynagrodzenia kierowców i motorniczych, kupujemy droższą usługę przewozową. Mamy świadomość, że w niektórych połączeniach musi wzrosnąć częstotliwość, zwiększy się też tabor - wskazywał Adamowicz.

Budżet na nowe drogi i linie tramwajowe

Wydatki na remonty wyniosą 61,7 mln zł. Wśród wydatków inwestycyjnych - prawie 42 proc. pójdzie na budowę nowych dróg i linii tramwajowych.

- W przyszłym roku mamy nadzieję oddać Nową Bulońską, nową szkołę na Jabłoniowej. Będziemy kontynuować przebudowę wiaduktu Biskupia Górka, planujemy rozbudowę dwóch szkół - pilnie szkoły w Osowej oraz szkoły w Klukowie. Nie wykluczamy też budowy nowych podstawówek w Pieckach-Migowie i na południu. Na modernizację basenów przyszkolnych mamy zarezerwowane 8 mln zł. Chcemy też rozpisać umowy na partnerstwo publiczno-prywatne na pakiet 5 basenów, by część kosztów przerzucić na sektor prywatny - wskazywał Adamowicz.

Wskaźniki zadłużenia miasta są bardzo bezpieczne. Budżet jest dalej prospołeczny, proinwestycyjny i możliwy do zrealizowania

Co oprócz tego? M.in. rewitalizacja Oruni - blisko 10 mln zł, Nowego Portu, Biskupiej Górki, inwestycje w ZOO za 7, 8 mln zł, zagospodarowanie Domu Zdrojowego w Brzeźnie za 10, 4 mln zł,ponad 19 mln zł na budżet obywatelski.

- Wskaźniki zadłużenia miasta są bardzo bezpieczne. Budżet jest dalej prospołeczny, proinwestycyjny i możliwy do zrealizowania - podkreślił Adamowicz.

Prezydent Gdańska pytany przez "Dziennik Bałtycki" o to, jakiego wyniku głosowania nad budżetem spodziewa się na jutrzejszej sesji, odpowiedział:

- Większość radnych PiS i KO to są nowe osoby, a więc nie mają wiedzy, uczą się swoich ról i miasta. Z wypowiedzi liderów PiS wynika, że budżetu nie poprą, a więc zachowają się tradycyjnie, jak co roku. Od 2004 r., gdy ze stanowiska wiceprezydent odeszła przedstawicielka PiS Anna Fotyga, PiS głosuje przeciwko każdemu budżetowi. Myślę, że radni Koalicji Obywatelskiej budżet poprą.

Prezydent Adamowicz zapowiedział, że w weekend zawierana będzie umowa koalicyjna między nim a KO. - Doszlifowywane są jej pewne fragmenty. Nowe otwarcie nastąpi oficjalnie w poniedziałek - zapowiedział.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mieszkanka miasta...
hahaha..."dalej mamy wzrost gospodarczy w Polsce, prawie nie mamy bezrobocia, rosną wynagrodzenia, więc można zakładać, że również wzrosną dochody z PIT - zaczął Paweł Adamowicz".
Dodaj ogłoszenie