Władze Gdańska o doniesieniach medialnych ws. rzekomej nieszczelności w głosowaniu na projekty BO: Niezgodne z prawem i dobrymi obyczajami

Ewa Andruszkiewicz
Ewa Andruszkiewicz
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl
Doniesienia medialne ws. rzekomej nieszczelności w głosowaniu na projekty Budżetu Obywatelskiego władze Gdańska uznały za "niezgodne z prawem i dobrymi obyczajami". W swoim oficjalnym oświadczeniu zapewniają, że "BO jest jedną z najbardziej demokratycznych form decydowania o wydatkowaniu publicznych środków" i zapowiadają zawiadomienie prokuratury.

- To dzięki BO w naszym mieście powstało wiele cennych inicjatyw. Samo głosowanie nie ma charakteru aktu wyborczego, poddanego szczególnemu reżimowi prawnemu. Dlatego każdy z samorządów, w których odbywa się głosowanie, może ustalić jego własne zasady. W tym roku, przy pracy nad systemem głosowania zapadła decyzja o maksymalnym ograniczeniu danych osobowych. Sam numer PESEL wystarczy nam, jako organizatorom BO, do weryfikacji uprawnień. Dodatkowo każda mieszkanka i mieszkaniec potwierdza wprowadzone przez siebie dane poprzez kliknięcie „Oświadczenia o potwierdzeniu prawdziwości złożonych danych” - czytamy w oficjalnym stanowisku władz miasta, wydanym w związku z poniedziałkową publikacją portalu trójmiasto.pl.

Zdaniem dziennikarzy portalu trójmiasto.pl w systemie głosowania na projekty Budżetu Obywatelskiego istnieje luka, która zezwala na oddanie swojego głosu za kogoś innego. Wystarczy znać jego numer PESEL. A to – jak twierdzą dziennikarze, jest „dziecinnie proste”.

- Z pomocą przychodzi internetowy Krajowy Rejestr Sądowy. Na nieco ponad dobę przed zakończeniem głosowania w gdańskim Budżecie Obywatelskim udało nam się oddać głos w imieniu kilku osób, a nawet wejść do panelu głosowania, podając się za włodarzy Gdańska – w tym prezydent Aleksandrę Dulkiewicz – pisze portal trójmiasto.pl.

Zdaniem dziennikarzy, „system informatyczny Budżetu Obywatelskiego w żaden sposób nie weryfikuje też powiązania numeru PESEL z faktycznym jego posiadaczem”.

- Możemy zatem wprowadzić numer PESEL osoby płci żeńskiej, zaś jako imię i nazwisko wpisać całkowicie wymyślone dane mężczyzny. Dowolnie wpisana fraza jest również akceptowana przez system – twierdzą.

W związku z publikacją, rzecznik gdańskiego magistratu, Daniel Stenzel zapowiada zawiadomienie prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

- Jeżeli ktoś będzie chciał działać w złej wierze, to niezależnie od przyjętych zasad weryfikowania głosowania – może próbować pozyskać pozostałe dane. Z kolei powoływanie się przez dziennikarza trójmiasto.pl na dane, będące w bazie sądowej KRS nie oznacza, że te dane może w sposób nieuprawniony wykorzystać. Zabrania tego prawo – w art. 267 par. 3 Kodeksu Karnego. Ponadto numer PESEL jako dana osobowa jest chroniona także przepisami rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE z 27 kwietnia 2016 r. (tzw. RODO), oraz ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych – tłumaczy rzecznik gdańskiego magistratu, Daniel Stenzel.

- Oddanie głosu w imieniu prezydent miasta nie świadczy o luce systemu, a o działaniu niezgodnym z prawem. Czym innym jest bowiem wskazywanie na niedoskonałości systemu informatycznego Budżetu Obywatelskiego, a czym innym nielegalne podszycie się pod Aleksandrę Dulkiewicz i oddanie głosu w jej imieniu. Sugestia autora tekstu, że możemy usunąć oddany głos w imieniu prezydent miasta oznacza również sugerowanie nam ręcznego sterowania wynikami głosowania. Jest to podważenie elementarnych zasad zaufania do całej procedury głosowania BO. Informuję, że nie będziemy kasowali głosu ani prezydent, ani żadnej innej osoby, w imieniu której autor tekstu oddał głos. W związku z czym, zgłosimy do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, polegającego na nieuprawnionym wykorzystaniu danych osobowych prezydent Aleksandry Dulkiewicz i jej współpracowników. Podobnie zawiadomiony zostanie prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych – podsumowuje.

Głos w sprawie zabrał też radny PiS Dawid Krupej. W swojej interpelacji do prezydent Dulkiewicz zaapelował o ponowne przeprowadzenie głosowania.



Przypomnijmy, że to już nie pierwsze kontrowersje wokół gdańskiego Budżetu Obywatelskiego. W 2018 roku konieczne było przeprowadzenie dodatkowego głosowania w związku ze "zniknięciem" tysięcy oddanych głosów.

Gdańsk: „Zniknęły” tysiące głosów w gdańskim Budżecie Obywatelskim – twierdzą aktywiści

Do wpadki doszło również w trakcie tegorocznej loterii "PIT w Gdańsku. Się opłaca!". Doszło wówczas do włamania na serwer i wycieku danych niemal 20 tys. gdańszczan.

Dane niemal 20 tys. gdańszczan ofiarą cyberprzestępstwa!

Przypomnijmy, że głosowanie w Budżecie Obywatelskim w Gdańsku trwa - głosy można oddawać jeszcze w poniedziałek, 23 września, do godz. 23.59. Wszelkie sygnały o ewentualnych problemach przy głosowaniu można zgłaszać na adres: budzetobywatelski@gdansk.gda.pl.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

ZUS weryfikuje wypłacane świadczenia antykryzysowe

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie