Wilki zaatakowały stado danieli w Chośnicy w powiecie bytowskim. Rozszarpały 20 zwierząt [ZDJĘCIA, WIDEO]

Sylwia Lis
Sylwia Lis
Wilki zaatakowały stado danieli w Chośnicy w powiecie bytowskim. Rozszarpały 20 zwierząt. - Boję się wyjść na własne podwórko - mówi Lucyna Kreft, właścicielka gospodarstwa agroturystycznego.

Do ataku wilków na stado danieli doszło kilka dni temu. Widok był przerażający - opowiada Lucyna Kreft, hodowca danieli w Chośnicy. - Wilki przegryzły część ogrodzenia, przeszły pod nim i wtargnęły do zagrody danieli. To, co zobaczyliśmy nie mieści się w głowie. Zagryzły 20 sztuk ze stada liczącego 50. Z niektórych zostały same kości. To była jakaś rzeź.
Jak twierdzi pani Lucyna część stada uciekła do lasu. - Przerażone rozerwały siatkę w innym miejscu - mówi Brunon Kreft. - Wczoraj udało się złapać dziewięć łań.

Nocny atak wilków

Moment przechodzenia wilka pod ogrodzeniem zarejestrowała zamontowana przez gospodarzy kamera. - Teraz w pośpiechu montujemy kolejne fotopułapki, robimy podwójne ogrodzenie i fladry (sznury z przywiązanymi kawałkami materiału w jaskrawych barwach, zazwyczaj czerwonymi - dop. red) - mówi załamana pani Lucyna. - Będzie też podłączony pastuch. Jesteśmy wstrząśnięci. Mąż nocami pilnuje stada, wczoraj wstawałam w nocy dwa razy, żeby choć trochę go odciążyć. Boję się wyjść na własne podwórko.

Za szkody wyrządzone przez wilki odpowiada Skarb Państwa. Ustawa stanowi, że oględzin i szacowania szkód, a także ustalania wysokości odszkodowania i jego wypłaty, dokonuje regionalny dyrektor ochrony środowiska.

Gospodarze o ataku wilków powiadomili RDOŚ. - Jesteśmy rozczarowani ich podejściem - mówi pani Lucyna. - Przyjechali na oględziny, wręczyli nam kilka ulotek i tyle. Mieli przywieźć fladry, ale nie przywieźli dlatego zawieszamy je na własny rachunek.
Pani Lucyna twierdzi, że w okolicy są dwie watahy wilków. - Chroni się je nie patrząc na dobro innych zwierząt - mówi właścicielka gospodarstwa.

Zdenerwowany pan Brunon dodaje: zrezygnuję z hodowli danieli - przekonuję. - Wszyscy tak kochają wilki, więc przerzucę się na taką hodowlę - mówi rozgoryczony. - Na naszym terenie jest za dużo tych zwierząt, powinna być selekcja jak w innych krajach. W Pomorskiem jest obecnie 30 watah, za pięć lat w lasach nie będzie żadnych kopytnych, bo wszystko zagryzą.
Do tematu wrócimy.

Wideo

Materiał oryginalny: Wilki zaatakowały stado danieli w Chośnicy w powiecie bytowskim. Rozszarpały 20 zwierząt [ZDJĘCIA, WIDEO] - Głos Pomorza

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kaźko

Każda strata boli. Pewnie się sporo napracowali aby utrzymać takie stado danieli. Jednakże po części sami sprokurowali to zdażenie. Wilk tylko wykorzystał słabe zabezpieczenie (ogrodzenie) i skorzystał z łatwego posiłku. Mądrość przyszła po szkodzie (mocniejsze ogrodzenie, elektryczny pastuch). Wilk nie kieruje się etyką ale instynktem. Musimy się nauczyć żyć z ich bliską obecnością. Tak samo jak zabezpieczamy kurniki i wybiegi dla drobiu przed atakiem kuny, lisa czy jastrzębia, tak samo musimy zabezpieczać wybiegi dla danieli, alpak itp. przed wilkami.

G
Gość
21 kwietnia, 20:20, Gość:

Wilki powinny być redukowane. Kiedyś tak było dopóki Wałęsa na życzenie słynnej Bardotki nie wziął pod ścisłą ochronę wilków. Wilki teraz nie mają naturalnych wrogów, przestały się bać człowieka i tylko kwestia czasu aż zabiją człowieka. Do tego są takie, że zagryzą połowę stada, a nie np. 1 szt. zwierzyny na zaspokojenie głodu. Ponadto kiedyś na Pomorzu w ogóle ich nie było, teraz to strach wejść do lasu bo mogą być wszędzie.

Bolek to liberał

G
Gość

Wilki powinny być redukowane. Kiedyś tak było dopóki Wałęsa na życzenie słynnej Bardotki nie wziął pod ścisłą ochronę wilków. Wilki teraz nie mają naturalnych wrogów, przestały się bać człowieka i tylko kwestia czasu aż zabiją człowieka. Do tego są takie, że zagryzą połowę stada, a nie np. 1 szt. zwierzyny na zaspokojenie głodu. Ponadto kiedyś na Pomorzu w ogóle ich nie było, teraz to strach wejść do lasu bo mogą być wszędzie.

Dodaj ogłoszenie