reklama

Wilk w Swarzewie! Dzikie zwierzę pojawiło się niedaleko ludzkich zabudowań [zdjęcie]

P.
Pojedynczy wilk pojawił się w okolicy Swarzewa. Samotne, zwierzę szło polami i zbliżyło się do zabudowań. - Ale sytuacja! - komentuje Witold Kapusta ze Swarzewa, który spotkał wilka we wsi. W Nadleśnictwie Wejherowo ostrzegają: to drapieżniki, więc postępujmy z nimi ostrożnie. Ale nie panikujmy.

Wilk w Swarzewie pojawił się w poniedziałek 8 kwietnia - w środku słonecznego dnia. Niczym nie niepokojny, spokojnie szedł polną drogą, możliwe, że z kierunku Łebcza, prosto do Swarzewa. I pewnie przemknąłby niezauważony, gdyby nie psy, które na terenie swojej posesji ma Witold Kapusta.
- Siedziałem w pokoju i usłyszałem, że psy mi zaczęły strasznie wrzeszczeć - relacjonuje mieszkaniec Swarzewa. - Wyszedłem na taras i zobaczyłem go.

Dorodny wilk siedział na polu rzepaku, na polu kolegi Witolda Kapusty - rośliny są jeszcze niewielkie, więc dziki zwierzak nie miał się gdzie ukryć. Zresztą, podszedł bardzo blisko ludzkich zabudowań.
- Był ode mnie oddalony może ze 20 metrów - opowiada Witold Kapusta.

Czego szukał wilk w gminie Puck? Czy chodziło o łatwy dostęp do pożywienia? Raczej nie, gdyż tego - jeleniowatych, czy dzików - w lasach i na polach nie brakuje - usłyszeliśmy w Nadleśnictwie Wejherowo.

Samotnego drapieżnika z pewnością mogła przyciągnąć woń drobiu, który na swojej posesji ma mieszkaniec Swarzewa.
- Siedział i przyglądał się naszemu obejściu - mówi Witold Kapusta. - Mam tu trochę kur, gęsi i kaczek... Jednak wilk nie podchodził bliżej, bo psy szalały.

ZOBACZ TEŻ: Wilki na terenie Żelistrzewa- jak nauczyć się z nimi żyć? Na temat wilka słów kilka.

Mieszkaniec Swarzewa próbował włąsnymi siłami wilka przepędzić - krzykiem i gwizdami, bez wychodzenia poza swoją posesję, czy wypuszczania psów na zewnątrz. Udało się.
- Podniósł się i skierował się prosto w kierunku sąsiedniego Gnieżdżewa - relacjonuje Witold Kapusta. - Tak skończyło się nasze dość emocjonujące spotkanie.

Jak podkreślają leśnicy, to niemal podręcznikowe zachowanie: wystraszenie zwierzęcia to dobry krok: bezpieczny dla obu stron i w przeważającej ilości sytuacji bezpieczny.

Leśnicy przestrzegają, by przed tym drapieżnikiem czuć respekt. Najlepiej więc zejść im z drogi, lub postraszyć i spłoszyć, by odeszły w swoją stronę.

Niewykluczone, że w Swarzewie mógł pojawić się samotny wilk, odtrącony przez stado, który szukał łatwego do zdobycia pożywienia.
- Zasadniczo osobniki, które wędrują samotnie, penetrują teren, nie są nastawione na atak i pewnie też polowanie - mówi Izabela Kashyna-Pleskot z Nadleśnictwa Wejherowo. - Ale tę hipotezę trzeba byłoby sprawdzić - np. podczas dłuższej obserwacji.

Wilcza bliskość mogła być też wynikiem... ciekawości. To cecha gatunkowa tych drapieżników, więc niewykluczone, że zawędrował tu po prostu patrolując okolicę.
- One są bardzo inteligentne i równie ciekawskie - przyznają leśnicy. - Po prostu patrzą i oceniają.

Nie ma najmniejszej wątpliwości, że wilk w Swarzewie był sam.
- Ani wcześniej, ani wtedy nie widziałem tutaj, tak blisko tych zwierząt - podkreśla swarzewianin.

Wilki w powiecie puckim to nie nowość, bo tu występują - o czym donoszą też leśnicy pracujący na terenie Nadleśnictwa Wejherowo. Najprawdopodbniej są tu dwie watahy, czyli wilcze stada.
- Na razie nie było żadnych drastycznych przypadków, np. zagryzień zwierząt, na naszym terenie - komentuje Izabela Kashyna-Pleskot z Nadleśnictwa Wejherowo.

Wilki to drapieżniki, które w powiecie puckim przebywają w okolicach Bielawskich Błot. I raczej unikają spotkań z ludźmi. Stąd dość rzadkie spotkania oko w oko. Być może samotny wędrowiec ze Swarzewa, to któraś ze sztuk z tego stada.

Nadleśnictwo Wejherowo prosi wszystkich, którzy na terenie powiatu puckiego widzieli wilki, o sygnały - mogą być telefoniczne ( 58-672-98-01), mogą być mailowe (wejherowo@gdansk.lasy.gov.pl).
- Dla nas to cenne informacje o stadzie, ich migracji, którymi szlakami chodzi, czy zbliża się do ludzi - mówi Izabela Kashyna-Pleskot.

Leśnicy apelują też, by nie przywyczajać wilków do żerowania w pobliżu ludzkich siedzib. Dokarmianie (czyli m.in. podrzucanie karmy) nie wchodzi w grę - bo stać się może przyczyną późniejszych problemów.
- Zwierz się bardzo szybko nauczy, że tu najszybciej znajdzie dla siebie pożywienie - akcentują w Wejherowie. - Przepłoszenie to zdecydowanie lepsze rozwiązanie.

Marcin Kostrzyński o zachowaniach wilków:

wideo: Dzień Dobry TVN/x-news

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jeju

straszne rzeczy! pewno chciał ziścić bajkę o czerwonym kapturku i zjeść pana witolda ;)

k
kolegozłebcza

Widziałem dwa w łebczu na błotach, przecudowne zwierzęta.

S
Sławek

A gdzie mają się podziać jak człowiek niszczy i zabiera ich środowisko . Najgorsze co mogło spotkać planete Ziemia to pojawienie się gatunku człowieka !!

H
Hehe

To nie wilk to mój husky! 😂

B
Blazej

W niestepowie kolo Gdańska biegł szary wilk obok mojego domu. Szok.

H
Hardzik

Nie tylko tam kolejny był widziany we władysławowie a nastempny w bładzikowie wiec zaczynaja sprawdzac teren

G
Gość

Cześć Panowie :) Szukam mężczyzny na namiętne spotkania. Mam 20 lat i zgrabne ciało, moje nagiie zdjęcia i kontakt na stronie: http://sexmalwina.pl i wyszukaj mnie po niku: Malwina88 napisz do mnie lub zadzwoń o każdej porze, odpisuje zazwyczaj do 5 minut, czekam

Dodaj ogłoszenie