Wieś kontra hotel

    Wieś kontra hotel

    Wawrzyniec Rozenberg

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Odkąd Rada Gminy Kolbudy rozpoczęła przygotowania do opracowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w Bielkówku (w gminie Kolbudy) wrze, a emocje nie słabną.
    Większość mieszkańców wystąpiła przeciw przeznaczeniu kilku hektarów gruntu pod budowę hotelu przez Wiesława Sajdę z Gdańska. Po kilku miesiącach, gdy inwestor przedstawił bielkowianom swoje plany, grupa protestujących znacznie zmalała, jednak niechętnych budowie wciąż nie brakuje.

    - Centrum Hotelowo-Konferencyjne nie będzie uciążliwe. Podniesie prestiż Bielkówka - zapewnia Wiesław Sajda. - Planujemy zaledwie 50 miejsc noclegowych. Przed budynkiem będzie ogród z basenem, boiska i korty tenisowe. Chcemy też zagospodarować okoliczne grunty należące do gminy Kolbudy.

    Dawniej było to ujęcie wody. Wójt wyraził wstępnie zgodę na budowę parku i stawu, który pełniłby dodatkowo funkcję zbiornika retencyjnego, chroniącego wieś przed powodzią. Nie rozumiem, dlaczego grupa mieszkańców protestuje. Chyba tylko po to, by mi dokuczyć.

    - Początkowo, gdy usłyszałam o budowie hotelu, byłam przeciwna. Kiedy poznałam plany obiektu, zmieniłam zdanie - przyznaje Antonina Jędrzejczak, sołtys Bielkówka. - Nie mamy miejsc przeznaczonych do spacerów i ławek nad wodą.

    Tereny po byłym ujęciu wody nie są, delikatnie mówiąc, reprezentacyjne. Gmina ma ważniejsze wydatki od wiejskiego parku. Podczas roztopów i ulew często podtapiane są domy przy głównej ulicy. Staw z regulowanym odpływem rozwiązałby problem.

    - Plan zagospodarowania przestrzennego jest istotny z punktu widzenia mieszkańców, bo będzie obowiązywał kilkanaście lat. Protestujący boją się hałasu i ekscesów, które mogą się zdarzyć w dużym centrum hotelowym - Leszek Grombala, wójt gminy Kolbudy, przedstawia punkt widzenia tych, którzy nie chcą inwestycji.

    - Zależy mi, by przeciwnicy dokładnie zapoznali się z projektem. Czeka nas poważna dyskusja o ważnych sprawach, takich jak układ komunikacyjny. Niegdyś budowano wąskie drogi do kilku domów. Dziś prowadzą do setek.

    Dlatego przy nowych inwestycjach, takich jak hotel, planujemy trasy szerokości 12 metrów. Można wtedy na poboczu ułożyć wodociągi czy chodnik. Konflikt nie sprzyja rozwojowi Bielkówka. Sprawa wymaga dalszych konsultacji społecznych. Pod koniec roku radni powinni uchwalić plan zagospodarowania, a rozwiązania sporu nie widać.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo