Wielu uczniów z Pomorza może się nie dostać do szkół średnich. Wszystko przez podwójny rocznik. Alarm koalicji "NIE dla chaosu w szkole"

Katarzyna GruszczyńskaZaktualizowano 
Dzień otwarty w Liceum Ogólnokształcącym nr 5 im. Stefana Żeromskiego (V LO) w Gdańsku Oliwie [26.03.2018]<br>
Dzień otwarty w Liceum Ogólnokształcącym nr 5 im. Stefana Żeromskiego (V LO) w Gdańsku Oliwie [26.03.2018] Przemysław Świderski
W 2019 roku do pierwszych klas szkół średnich jednocześnie pójdą ci, którzy skończyli gimnazjum i 8-letnią podstawówkę - w sumie ponad 720 tys. uczniów. Feralne roczniki 2003-2005 mogą się nie dostać do wymarzonych szkół średnich.

Rekrutacja do szkoły średniej 2019/2020
- Rodzice są bardzo zaniepokojeni, piszą do nas, że ich dzieci są w dramatycznej sytuacji, bo na przykład miały już wybraną drogę edukacyjną - konkretne liceum czy technikum, konkretny profil, potem studia, a za rok mają być szczęśliwe, że w ogóle się gdzieś dostały, że nie trafiły do tak zwanej branżówki - mówią w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” przedstawiciele ogólnopolskiej koalicji „NIE dla chaosu w szkole”, czyli grupy rodziców, nauczycieli, uczniów i samorządowców.
Koalicja „NIE dla chaosu w szkole”, po wielu sygnałach od rodziców, skierowała petycję do minister edukacji Anny Zalewskiej w sprawie kumulacji.

- Szkoły nie są z gumy i będzie bardzo trudno zapewnić wszystkim uczniom miejsce. Problem polega na tym, że ci uczniowie nie będą mieli takich samych szans na dostanie się do wybranych szkół, jak roczniki wcześniejsze i późniejsze – alarmują przedstawiciele koalicji.

Czytaj też Rekrutacja do szkół średnich na rok szkolny 2018/2019 w Gdańsku

I podają prosty przykład: - Na przykład liceum X co roku otwierało sześć klas i nie ma miejsca na więcej. Czyli w 2019 roku też otworzy sześć, ale dla podwójnej liczby kandydatów. Teoretycznie powinno być dwanaście, skoro jest podwójny rocznik. I mnożą pytania... Jeśli otworzy tylko sześć klas, to jak je podzieli? Trzy dla byłych gimnazjalistów i trzy dla tych po podstawówce? Jakie będą profile tych klas z dotychczasowych sześciu? Będą takie same? A może inne dla tych po gimnazjum, a inne dla tych po szkole podstawowej?

- W roku szkolnym 2019/2020 w jednej szkole spotkają się dwie grupy uczniów: absolwenci gimnazjum i szkoły podstawowej. Obie grupy będą jednak realizowały odrębne programy nauczania oparte na obowiązujących te roczniki podstawach programowych, dlatego nie ma możliwości, aby spotkały się w tej samej klasie – komentuje Monika Kończyk, Pomorski Kurator Oświaty.
A sama minister edukacji Anna Zalewska nie widzi żadnych zagrożeń.
- W związku z niżem demograficznym ten rocznik podwojony nie jest dużym rocznikiem. Licea ogólnokształcące, technika, branżowe szkoły są przygotowane, mamy policzone absolutnie wszystkie miejsca - powiedziała szefowa MEN w Programie Pierwszym Polskiego Radia.

Przedstawiciele kolacji „NIE dla chaosu w szkole” alarmują jednak, że samorządy, które muszą zapewnić miejsce wszystkim uczniom, prawdopodobnie jakoś ich „poupychają”. - Otworzą filie w wygaszanych gimnazjach, zapełnią branżówki – przewidują.

Miasto Gdańsk przygotowało analizę, z której wynika, że w ujęciu globalnym jest w stanie zapewnić wystarczającą liczbę miejsc w szkołach średnich dla podwójnego rocznika młodzieży.

Jednak poprzeczka może się znacznie podnieść w przypadku rekrutacji do tych najlepszych, najbardziej prestiżowych szkół.

- Już w tej chwili część szkół średnich, jako placówki nieobjęte rejonizacją, jest oblegana przez kandydatów w rekrutacji. Tak zwane topowe szkoły średnie już teraz pracują w maksymalnym obłożeniu. Zatem w roku 2019 nie ma możliwości, abyśmy w tych placówkach zwiększyli dwukrotnie liczbę oddziałów wystawionych w rekrutacji – przyznaje Grzegorz Kryger, wicedyrektor Wydziału Rozwoju Społecznego w gdańskim magistracie.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
Waldi

Szkoda mi też uczniów i nauczycieli że ci pierwsi nie dostaną się do wymarzonych szkół choć mam nadzieje że tak nie będzie a ci drudzy muszą za tak marne pieniądze pracować i często zostawać z uczniem po godzinach uważam że można by było rozmawiać z nauczycielami faktycznie i rzeczowo oraz spełnić ich postulaty i wtedy by też mogli uczniowie być spokojni dlatego że uczyli by się spokojnie do egzaminów i nie martwili się czy egzaminy się odbędą i czy oni dostaną się do szkół jakie sobie wybrali czy też nie ale do tego jest potrzebna naprawdę merytoryczna rozmowa z nauczycielami a nie mówienie że jest wszystko w porządku skoro nie jest. i wiele osób to dostrzega.

W
Waldi

Moim zdaniem Pani Minister edukacji nie przemyślała reformy edukacji i dlatego są problemy i obawy co będzie z rekrutacją na następny rok szkolny i myślę że jedyna osobą która jest w stanie rozwiać obawy uczniów i rodziców oraz uczniów i spróbować załagodzić wszelkie spory które teraz mają miejsce w edukacji np. strajk nauczycieli oraz problemy z podwójnym rocznikiem oraz wiele wiele innych jest pani Minister Edukacji ze wsparciem rządu oczywiście tylko Pani minister Zalewska zamiast rozmawiać z nauczycielami woli mówić że wszystko jest w porządku a wiadomo że nie jest w ten sposób to na pewno nic nie uda się nic ustalić i będzie strajk nauczycieli oraz problemy z podwójnym rocznikiem w szkołach.
Pani Minister czy nie warto by było naprawdę zastanowić się nad problemami jakie są w szkolnictwie oraz nad tym że w kwietniu może być strajk nauczycieli i przestać mówić że wszystko jest w porządku jeśli zdaniem rodziców uczniów i nauczycieli nie jest.

!

Jak sześciolatki posłali do szkoły to nie było chaosu?

Dodaj ogłoszenie