reklama

Wielkie derby rugbistów

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
Rugbiści Arki i Lechii zawsze wykazują maksimum zaangażowania
Rugbiści Arki i Lechii zawsze wykazują maksimum zaangażowania Tomasz Bołt
W sobotę wielki mecz w lidze rugby: Arka Gdynia - Lechia Gdańsk. Dzień później Ogniwo Sopot podejmuje zespół Posnanii.

W piątej kolejce Ekstraligi rugby dojdzie do prawdziwego szlagieru. W Gdyni, w meczu derbowym, Arka podejmie Lechię Gdańsk. Ten mecz rozpocznie się w sobotę o godz. 14. Z kolei Ogniwo zagra w Sopocie z zespołem Posnanii Poznań. Ten mecz wyznaczony został także na godz. 14, ale w niedzielę.

Ligowy hit
Derby, zwłaszcza z udziałem Arki i Lechii, zawsze elektryzują kibiców obu zespołów. Bo spotkania gdyńskich i gdańskich piętnastek nie są tylko zwykłymi meczami o kolejne ligowe punkty, ale zaciętą rywalizacją o to, kto jest najlepszy w Trójmieście, przynajmniej do kolejnego pojedynku obu zespołów.
W poprzednim sezonie lepsza była Arka. Gdynianie zostali wicemistrzami Polski, a biało-zieloni zdobyli brązowe medale. W bezpośrednich meczach był remis. W Gdyni biało-zieloni wygrali 22:13, ale w Gdańsku triumfowali żółto-niebiescy 11:10.

W obecnych rozgrywkach na razie lepiej sobie radzi Lechia, grająca w nieco zmienionym składzie i prowadzona przez trenera Grzegorza Kacałę. Biało-zieloni, podobnie jak Budowlani Łódź, wygrali wszystkie cztery dotychczasowe spotkania ligowe. Gdańszczanie robili to jednak w lepszym stylu, zdobyli o jeden punkt bonusowy więcej i to oni zajmują pierwsze miejsce w tabeli ekstraligi. Jak pokazały ostatnie spotkania, dużym wzmocnieniem Lechii jest pochodzący z Ukrainy reprezentant Polski, Jurij Buchajło. Ten zawodnik zagrał w ostatnich dwóch meczach biało-zielonych i był wiodącą postacią. Buchajło jest przede wszystkim bardzo skutecznym graczem.

- Wniósł do naszej gry sporo ożywienia i od razu stał się silnym punktem zespołu - przyznaje Kacała.

A Arka? Na razie jest na trzeciej pozycji w tabeli i do Lechii traci pięć punktów. Na pewno w sobotę żółto-niebiescy będą się chcieli zbliżyć do gdańszczan. Arka zagra u siebie, więc postara się wykorzystać atut własnego boiska i wygrać to jakże ważne spotkanie.

Gdynianie mają jednak problemy kadrowe i nie odnosili do tej pory spektakularnych zwycięstw. Choć ostatni mecz był już całkiem dobry, a pokonanie w Krakowie miejscowej Juvenii 22:6 nakazuje z optymizmem patrzeć na ciąg dalszy ligowej rywalizacji. Wcześniej jednak żółto-niebieskim przytrafiła się wpadka, jaką była przegrana w Warszawie z drużyną Bemowo AZS AWF.

Bez względu na wyniki poprzednich meczów zawodnicy obu zespołów na pewno się skupią wyłącznie na tym spotkaniu, a to gwarantuje kibicom dobre widowisko i wielkie emocje.

- Może na początku sezonu nie graliśmy tak, jak sobie byśmy tego życzyli. Wszystko jednak jeszcze przed nami - mówi trener Arki Dariusz Komisarczuk.

Z outsiderem
Przed dużą szansą na powiększenie dorobku punktowego stanie Ogniwo. Sopocianie zajmują piąte miejsce w ekstralidze, a zagrają u siebie z zamykającym ligową tabelę zespołem Posnanii. Podopieczni trenera Jarosława Hodury są faworytami tego spotkania, ale nie mogą zlekceważyć rywala, bo stawka w krajowej elicie jest niezwykle wyrównana. Jeśli jednak zagrają konsekwentnie i na swoim poziomie, to powinni w niedzielę odnieść zwycięstwo.

Przed tygodniem Ogniwo straciło czwarte miejsce w tabeli na rzecz drużyny Bemowo AZS AWF. Sopocianie nie tylko będą chcieli ograć Posnanię, ale i odzyskać pozycję tuż za podium. Przede wszystkim muszą się jednak skupić na własnym meczu i odnieść zwycięstwo. By jednak powrócić na wspomnianą czwartą pozycję, będą potrzebowali jeszcze porażki Bemowa AZS AWF w Sochaczewie z Orkanem. To na pewno są możliwe rozstrzygnięcia, szczególnie to z udziałem sopocian, którzy pod wodzą trenera Hodury grają w tym sezonie naprawdę dobrze.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie