Wielkanocne, patriotyczne kartki pocztowe sprzed lat. Tak kiedyś składano życzenia wielkanocne!

dr Janusz Sibora, współpraca Tomasz Chudzyński
Belle epoque, I wojna światowa i okres międzywojenny to złote czasy kartki pocztowej. Nakłady liczono w dziesiątkach tysięcy, a same kartki były istotnym orężem walki propagandowej. Pocztówki dość mocno "trzymały się" w XX wieku, aż do rozpowszechnienia komunikacji elektronicznej. Dziś stara kartka pocztowa może być doskonałą lokatą kapitału. Nie wyrzucajmy starych pocztówek. Szuflady naszych domów skrywać mogą prawdziwe skarby. Warto do nich zajrzeć w czasie Wielkanocy. I przypomnieć sobie, że przed laty wielkanocne życzenia składano też za pomocą patriotycznych kart pocztowych.

Warto dziś zdać sobie sprawę z tego, że stara kartka pocztowa jest znakomitą lokatą kapitału. Zwykła pocztówka przedwojennego Gdańska, pokazująca Dwór Artusa, kosztuje w antykwariacie 6 euro. Jednak mniej zwykłe, np. z jedną z bocznych ulic, z Biskupiej Górki, z przedmieść lub małych miasteczek, albo prezentujące scenki rodzajowe, np handel na jednym z Targów, są o wiele cenniejsze. To kilkadziesiąt lub ponad sto euro.

Poszukiwane są widoki dworców lub urzędów pocztowych, wnętrza restauracji i hoteli. Liczy się stan zachowania, czytelność stempla, znaczek pocztowy, ale głównie rzadkość. Pozdrowienia z Elbląga lub Helu z 1900 roku mogą być warte 100 PLN. Kolorowe litografie są zazwyczaj cenniejsze. Kartka z Wielkiego Kacka, to wieść z jednej z aukcji, osiąga cenę tysiąca euro. Możemy uznać za obowiązującą zasadę - im mniejsza miejscowość, a kartka starsza, tym wyższa cena.

Tak zwana kartofilia jest w Polsce niedoceniana. Tymczasem w wielu krajach jest to uznana forma kolekcjonerskiej pasji. W pewnym sensie zastąpiła dziś niemodną filatelistykę (w latach 60 XX w. było to hobby nr jeden, o znaczkach pocztowych i ich kolekcjonerach kręcono filmy). Szczególnie kartofilia francuska jest na bardzo wysokim poziomie. Jeden z moich znajomych kartofilów, dawny urzędnik poczty francuskiej, kolekcjonuje tylko kartki pocztowe przedstawiające rzemieślników przy pracy - lutnika budującego skrzypce na przykład.

Dużą popularnością cieszą się wydawnictwa z reprintami dawnych kart pocztowych, a znaczną część nowych, które nadal się ukazują, tworzą znakomici graficy. To dzieła "z oddechem", trochę jak doskonała szkoła polskiego plakatu. Możliwości spełnienia się w tej pasji są szerokie.

Belle epoque

Święta były czasem wysyłania kartek pocztowych. Dzisiaj właściwie wszystkie otrzymane kartki z życzeniami możemy umieścić obok wielkanocnego stołu. Niestety, życzenia elektroniczne nie sprawiają nam takiej radości. Brak im tego czegoś nieuchwytnego. Klimatu, jaki niesie ze sobą kartonik kartki pocztowej.

Cofnijmy się o lat kilkadziesiąt, by przywołać świat czasów belle epoque. Pisanki, zajączki, kurczaki, jaskółki, kwitnące bazie, baby wielkanocne. Te znane symbole Wielkanocy tradycyjnie zdobiły kartonik kartki. Ale nie tylko. Inwencja twórców była znacznie większa. Pewien organista w Sieradzu (gubernia kaliska) dostał w 1913 r. życzenia przedstawiające zeppelin, którym podróżowały pisklęta. Zaiste urocze. Pierwsza wojna światowa przyniosła zrozumiałe upolitycznienie świątecznych życzeń. Czyniły tak wszystkie walczące strony. Na jednej z francuskich kartek ujrzeć możemy boginię zwycięstwa siedzącą na wielkim fruwającym niczym orzeł jajku, przyozdobionym flagami państw Ententy. Wszystko to miało budzić nadzieję i utrzymywać wiarę w rychłe zwycięstwo.

Obfite jedzenie jest symbolem świąt. Śniadanie wielkanocne było częstym motywem pocztówek. Słowo to wymyślił sam Henryk Sienkiewicz, aby zastąpić raczej niepopularny rusycyzm "otkrytka". W 1900 roku wygrał on konkurs (ukrywał się pod pseudonimem Maria. z R.), zorganizowany przez Komitet Redakcyjny Słownika Języka Polskiego. Wpłynęło blisko 300 propozycji. Wśród nich znalazły się takie jak niedyskretna, odsłonka, odwrotka, pisanka i listówka. Wygrała pocztówka i tak już zostało.
Podniosły moment wnoszenia na stół baranka z czerwoną chorągiewką z krzyżem (zwyczaj ten wprowadził papież Urban V, a w Polsce znany był od XVII w.) lub z patriotyczną biało-czerwoną, kolejnej lukrowanej baby przyozdobionej bukszpanem, mazurka i wielkiej szynki wzbudzał zrozumiałą ekscytację przypatrujących się tej ceremonii dzieci.

Niekiedy bywało gorzej. Gdy niesforne dziecię w trakcie wielkanocnych świątecznych przygotowań zrzuciło niechcący ze stołu wielkanocną babę, a pies ukradł pęto kiełbasy, rozzłoszczona pani domu wymierzała wówczas sprawiedliwość kropidłem. W tym przypadku obraz uznanego malarza Józefa Ryszkiewicza "Kropienie" posłużył za motyw żartobliwej świątecznej kartki. Na pocztówkach reprodukowano też jego wielkanocne "Nieudane baby". Wiejskie gospodynie zawodzą "Olaboga", załamując ręce na widok przekrzywionych wypieków drożdżowych.

Wstań polska męczennico!

Uderzano też w tony podniosłe, pełne patriotycznego zadęcia. Wielkanoc, czas zmartwychwstania, była znakomitym pretekstem do wyrażania narodowych uczuć. Przełom XIX i XX wieku, a szczególnie czas Wielkiej Wojny, sprzyjał wykorzystaniu tego nowoczesnego wówczas środka komunikacji, jaki stanowiła carte postale. Były to złote czasy kartki pocztowej. Wielka w tym zasługa Wydawnictwa Salonu Malarzy Polskich Henryka Frista w Krakowie.

Tak więc na kartce z 1906 roku obok napisu "Wesołych świąt" ujrzeć możemy krakowiaka w stroju narodowym, biało-czerwoną chorągiew i wznoszącego się do lotu orła. Łączenie elementów patriotycznych i religijnych było czymś naturalnym i stanowiło częsty zabieg artystyczny.

Na jednej z kart widzimy zmartwychwstałego Chrystusa na tle krzyża, a nad nim wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej z napisem "Królowo Korony Polskiej módl się za nami". Obok biały orzeł w locie. Zmartwychwstałego otaczają chłopi w sukmanach i legioniści Dąbrowskiego. Inna kartka przedstawia orła wydostającego się z pisanki. Orzeł w szponach trzyma wielkanocne dzwony, a nad nim widnieje wstęga z napisem "Boże zbaw Polskę". Na kartkach pocztowych umieszczano też symboliczną Polonię zrywającą kajdany nałożone przez zaborców, a stojący obok niej Chrystus proroczo mówił: "Wstań więc polska męczennico, Laurem uwieńcz skronie. Będziesz wolna jak i inni W Jagiełłów koronie."

Wielkanocne życzenia zawierały przesłanie zgody narodowej. Stąd też szlachcic w kontuszu składający życzenia chłopu albo włościanie, szlachta i polscy żołnierze skupieni wokół krzyża lub wychodzący po mszy rezurekcyjnej. Poziom artystyczny tych małych dzieł był różny. Kartki zdobiły prace twórców wybitnych: Włodzimierza Tetmajera, Leona Wyczółkowskiego i Jacka Malczewskiego. Do mniej znanych należeli Wiesław Adamczewski, Witold Boratyński, Stanisław Tondos, Adam Semkowicz, Włodzimierz Żelechowski, Bronisława Rychter-Janowska. Wysmakowane artystycznie obrazy ostatniej z wymienionych zdobiły kartoniki wielkanocnych pocztówek. Spod jej pędzla wyszły sceny przywracające klimat dworku szlacheckiego: udekorowany bukiecikami fiołków stół ze święconką, zebrana przy nim rodzina i ksiądz proboszcz.

Elementy narodowe przemycano w przemyślny sposób. Na kartce z 1911 roku zobaczyć możemy małżonków ubranych w stylizowane stroje narodowe, pisanki na talerzu układające się w narodowe barwy. Dostatek zagrody chłopskiej symbolizowała gospodyni w stroju świątecznym niosąca do domu kosz pełen jajek (również w barwach białych i czerwonych), a obok niej dorodny kogut.

Narodowa witalność

Nawiązywano też do uroczystości przypisanych Wielkiemu Tygodniowi. Pochodzący z Pomorza, ale tworzący w Krakowie Józef Krasnowolski przedstawił szlachtę i chłopów wspólnie klęczących u Grobu Pańskiego w czasie nocnego oczekiwania. Często wykorzystywanym motywem była procesja rezurekcyjna, obowiązkowo z kościołem Mariackim, Barbakanem lub Wawelem w tle. A jeśli śmigus-dyngus, to koniecznie Łowiczanki oblewające ułana w pięknym czako.

Przez wiele lat drukowano w dużym nakładzie pocztówkę, którą zaprojektował inny znany krakowski malarz Walery Eliasz-Radzikowski. Wizerunek Tadeusza Kościuszki składającego przysięgę umieszczono obok zmartwychwstającego Chrystusa, symbolizującego odrodzenie i narodową witalność, gniazda bocianów oraz chłopa i szlachcica sadzącego młode drzewo - symbol odradzającej się Ojczyzny.

Wielkiemu Tygodniowi towarzyszyła kwesta wielkanocna. Pocztówki przedstawiały panie z komitetów dobroczynnych zbierające datki. Kartki wzywały do aktywnego wsparcia duszpasterskiego dzieła lub misji. Kartka z napisem "Pamiętaj o Jerozolimie" wzywała do odwiedzenia Komisariatu Ziemi Świętej w Krakowie, przy ulicy Reformackiej, i wspomożenia Braci Mniejszych, którzy od kilku wieków byli uprawnionymi stróżami Grobu Świętego, ofiarowującymi modlitwy, dobre uczynki i 30 tys. mszy rocznie w intencji swoich dobroczyńców.

Patriotyczna kartka pocztowa była swego rodzaju esencją polskości.

Kościoły otwarte na Wielkanoc "Alleluja i do przodu" MEMY. W...

Najlepszy polski sędzia nie jedzie na Euro

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie