Wielkanoc 2021 w lockdownie. Ile Polacy wydadzą na świąteczne zakupy podczas pandemii?

Natalia Grzybowska
Natalia Grzybowska
To już pewne, że Polacy spędzą Wielkanoc w lockdownie. W środę, 17 marca, minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił wprowadzenie dodatkowych obostrzeń w całej Polsce, które będą obowiązywać od 20 marca do 9 kwietnia. Wszystko wskazuje na to, że o święceniu pokarmów oraz rodzinnym świętowaniu będzie można tylko pomarzyć. W jaki sposób decyzja rządu wpłynie na tegoroczne decyzje zakupowe?

Z badania "Intencje zakupowe Polaków – Wielkanoc 2020 vs 2021" (UCE RESEARCH dla Grupy BLIX) wynika, że w bieżącym roku na świąteczne sprawunki wydamy średnio między 300 a 400 zł. Przedział ten zadeklarowało 23 proc. Polaków. Kwota ta jest niemal dwukrotnie wyższa niż w roku ubiegłym. Wtedy na święta wydaliśmy średnio od 200 do 300 zł.

W 2021 roku 200-300 zł zamierza wydać 22 proc. konsumentów (w 2020 – 29 proc.), a 400-500 zł – 18 proc. (wcześniej – 13 proc.). W 200 zł ma zamiar zamknąć się 8 proc. badanych (przed rokiem – 15 proc.). 500-600 zł deklaruje 8 proc. respondentów (poprzednio – 5 proc), a powyżej 600 zł – 6 proc. rodaków (w zeszłym roku – 3 proc.). Decyzji zakupowych nie podjęło jeszcze 11 proc. Polaków, zaś dla 4 proc. nie ma to żadnego znaczenia.

- Te deklaracje wpisują się w zmiany struktury koszyka zakupowego, jakie nastąpiły pod wpływem pandemii - tłumaczy Mariusz Dziwulski z Zespołu Analiz Sektorowych Banku PKO BP. - Jedną z nich jest rosnący udział wydatków na żywność. Mniejsze kwoty wydawane na towary nieżywnościowe i usługi, brak możliwości konsumpcji w restauracjach, a także wzrost cen niektórych produktów to czynniki sprzyjające podnoszeniu wartości zakupów.

Ekonomista Marek Zuber uważa zaś, że wyniki przemawiają za tym, że nastroje Polaków są naprawdę złe. Konsumenci zdają sobie sprawę z tego, że inflacja uderza w ich portfele, a zasoby tarczy kryzysowej niedługo się wyczerpią. A świąteczne zakupy mają stanowić pewne odreagowanie pandemicznych stresów. Przejawi się to między innymi w kupowaniu wyszukanych potraw, zwłaszcza, że ostatnie Boże Narodzenie i Wielkanoc rodacy obchodzili raczej skromnie.

Krzysztof Zych, główny analityk platformy badawczej UCE Research, odpowiedzialnej za przeprowadzenie i opracowanie wyników sondażu, zaznacza, że trzeba przyjąć ją z dużą rezerwą.

– Jeśli przed świętami pogorszy się sytuacja pandemiczna i zostaną wprowadzone nowe restrykcje gospodarcze lub ograniczenia w przemieszczeniu się, to konsumenci mogą jednak zmniejszyć swoje wydatki - twierdził przed kilkoma dniami, co najprawdopodobniej można teraz odnieść do wprowadzonego w całym kraju lockdownu.

Polowanie na super okazje

W stosunku do zeszłego roku wzrósł odsetek Polaków zamierzających korzystać z promocji. Tego typu oferty planuje wybierać 43 proc. badanych, a jest o tym przekonanych 45 proc. ankietowanych (w 2020 roku – odpowiednio 46 proc. i 37 proc.).

Zdaniem Marcina Lenkiewicza, wiceprezesa Grupy BLIX, świadczy to o tym, że z roku na rok konsumenci stają się coraz bardziej rozważni i pragmatyczni.

– Sklepy przyzwyczaiły ludzi do promocji, odbudowując kolejne okresy ograniczeń - uważa dr Maria Andrzej Faliński, prezes Stowarzyszenia "Forum Dialogu Gospodarczego". - A konsumenci pilnują swoich wydatków, bo czasy są niepewne. Jeśli tylko mogą oszczędzać, robią to. Natomiast zwiększony o 5 proc. odsetek Polaków korzystających z promocji jest niewielki.

Tyle na konto dostają kasjerzy. Oto zarobki w Biedronce, Lid...

Najlepszych okazji konsumenci zamierzają poszukiwać głównie w gazetkach online. Na drugim miejscu respondenci wskazali półki sklepowe, na trzecim – gazetki papierowe, a dalej – strony www samych sklepów.

– Gazetki prezentują najlepsze okazje i nowości produktowe - uważa ekspert z Grupy BLIX. - A w czasach pandemii nowe technologie zaczęły ten proces bardziej wspierać. Dają jednocześnie dostęp w czasie rzeczywistym do wszystkich aktualnych możliwości. Konsument ma poczucie, że dzięki tego typu publikacjom kontroluje swoje decyzje zakupowe. Wzrost zainteresowania tego typu publikacjami można zauważyć również na większości rynków europejskich.

Polacy zapewniają, że na ich zakupowe wybory wpływa cena, jakość produktu i obowiązująca promocja. Mniej liczy się z kolei: dostępność, marka oraz opinie rodziny lub znajomych. Oddziaływanie reklamy znalazło się na szarym końcu zestawienia.

– Cena, jakość i promocja to klasyka - podkreśla dr Faliński. - Te kwestie zawsze się liczą, a przed świętami szczególnie, bo kupuje się więcej. Pozostałe czynniki to formy swoistej gwarancji dla głównych kryteriów, np. marka – dla jakości, w tym dla prestiżu. Reklama zaś to wskazówka i sprawa wstępnej oceny nabytku z danej kategorii świątecznej.

Z badania wynika również, że w tym roku Polacy znowu ruszą do sklepów z wcześniej przygotowanymi listami zakupów. Korzystanie z tej metody planuje blisko 68 proc. respondentów (w 2020 roku – prawie 60 proc.).

– Pomimo mniejszej obawy związanej z przebywaniem w sklepie w czasie pandemii, zakupy FMCG [tzw. produkty szybkozbywalne, czyli takie, które sprzedawane są często oraz po względnie atrakcyjnych dla konsumenta cenach - przyp. red] stały się bardziej planowane - podsumowuje Marcin Lenkiewicz. - Sporządzenie listy pomaga zarządzać wydatkami. Dla przykładu warto powiedzieć, że aplikacje, na podstawie których z poziomu gazetki można ją przygotować, biją rekordy popularności. Pozwalają bowiem np. na dzielenie się celami zakupowymi z członkami rodziny i to wiele ułatwia.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie